Powinnam się ruszyć. On powinien się ruszyć. Musi wracać na swoją stronę świata, jednak stoi w miejscu i widzę po jego oczach, że nie ma takiego zamiaru.
Na początku nie było niczego. A zaraz potem było wszystko.
Olly:ok no dobrze to zostawiam oczy Madeline: Jakiego koloru są twoje? Olly: niebieskie Madeline: Poproszę konkretniej. Olly: jezu. dziewczyny. błękit oceanu Madeline: Atlantyckiego czy Spokojnego? Olly: atlantyckiego. a twoje jaki mają kolor? Madelina: Czekoladowy brąz. Olly: poproszę konkretniej Madeline: Brąz gorzkiej czekolady zawierającej 75% masła kakaowego. Olly: hehe. dobre.
Powinnam się ruszyć. On powinien się ruszyć. Musi wracać na swoją stronę świata, jednak stoi w miejscu i widzę po jego oczach, że nie ma takiego zamiaru.