Forum

Wątek - Klub Książki - styczeń-luty 2019 - Maria Antonina i Elżbieta Bawarska (Sisi)
← powrót

Kto Post
violabu
Avatar użytkownika - violabu
2019-01-12 17:39:56

@slk, opinia o Marii Antoninie wysnuwająca się na podstawie książki wynika z interpretacji jej zachowania. Na przykład, gdy pisałam o tym, że nie interesowała się życiem swoich poddanych wynika z faktu, że przez wiele lat nie spotkała się ze zwykłymi poddanymi i nie ma śladu o tym, by w listach zapytywała o ich sytuację lub w jakikolwiek inny sposób interesowała się nimi.
Choć przypisywane jej zdanie: „Jeśli lud nie ma chleba, to niech je ciastka” nie było jej autorstwa, to bardzo pasuje do poglądu Marii Antoniny na świat. Przez wiele lat widziała w nim tylko siebie i swoje potrzeby, pławiła się w dobrobycie, wymyślała zabawy i ekscentryczne stroje oraz fryzury. Problemy poddanych zupełnie dla niej nie istniały.

violabu
Avatar użytkownika - violabu
2019-01-13 17:42:18

@slk  , na co trzeba zwrócić uwagę wybierając biografię oprócz oczywistego obiektywizmu autora?

slk
Avatar użytkownika - slk
2019-01-14 12:02:01

@violabu Obiektywizm jest bardzo ważny, ale ważne jest też to, czy po prostu da się jego książkę czytać. Wiadomo, prace typowo naukowe rządzą się swoimi prawami, ale my tu rozmawiamy o biografiach, raczej o książkach popularyzujących niż poważnych pracach badawczych. Ale w ogóle przed historykami i pisarzami stoi jeden bardzo poważny problem: otóż kiedy piszemy o ludziach żyjących w przeszłości lub choćby tylko w innym kraju, kulturze, na innym kontynencie, jesteśmy przekonani, że myśleli w taki sposób, jak my. Że to samo wydawało im się oczywiste lub nieuczciwe. Tymczasem tak nie jest. I kiedy czytam, że władczyni żyjąca ponad dwieście lat temu kieruje się podobnymi motywami, co współczesna kobieta, trochę mi się nóż w kieszeni otwiera.  

Reklama
Avatar usuniętego użytkownika
lucter
Avatar użytkownika - lucter
2019-01-17 11:08:49

Po przeczytaniu 2 mini-biografii w "Królowach przeklętych" C. Morato (takich na ok. 80 stron) zauważyłam niewielki obiektywizm hiszpańskiej autorki, tłumaczka chyba też się troszkę dołożyła, bo natykałam się na stylistyczne niezręczności.
Władczynie żyły w różnych stuleciach, a przecież rzeczywistość europejska przed i po rewolucji francuskiej była inna.
Księżniczki łączyło niemieckie pochodzenie, młody wiek wydania za mąż, brak zainteresowania swymi poddanymi, życie w wielkim luksusie i w swoim idealnym światku, brak poparcia na dworze i szybkie rozczarowanie poddanych pięknymi małżonkami swych władców.
Do Sisi straciłam wszelki sentyment - powstały chyba tylko na podstawie popularnej serii filmów z Romy Schneider. Ona w ogóle nie była przygotowana na bycie żoną cesarza, a małżeństwo z miłości, czy też kaprysu cesarza (młodego i zdominowanego przez matkę) to za mało do pełnienia takiej ważnej funkcji. Tu odnoszę się do jednego z mott książki "" królowych z książek historycznych nie można mylić z królowymi z bajek" (C. Thomas) - nie ma czegoś takiego jak "żyli długo i szczęśliwie". Potrzeba poświęcenia, poczucia obowiązku, siły charakteru, charyzmy. Sisi nawet jeśli przeznaczono jej na początku fukcje dekoracyjne, to jednak mogła więcej dokonać, wypracować. Jej życie nie było zakończone przedwcześnie.
Córka silnej cesarzowej Marii Teresy - Maria Antonina wzbudziła moje większe zainteresowanie, otoczenie miała ciekawsze (Wersal, intrygi) i wydaje się, że mogłaby być dobrą władczynią, kroki jednak podjęła za późno. Może u boku silniejszego charakterem króla? Była też dobrą matką.
To tyle wynika z mojej krótkiej lektury, ale może w poważniejszych i obszerniejszych książkach obraz tych kobiet będzie inny? Muszę porównać.

No i jeszcze jedno podobieństwo - obie postaci są silnie obecne w kulturze popularnej, są bohaterkami filmów, książek - biografii, powieści, fikcyjnych pamiętników, a nawet mang. Co kto lubi.

violabu
Avatar użytkownika - violabu
2019-01-18 07:57:34

Podobno najlepszą biografią Sisi jest „Cesarzowa Elżbieta” autorstwa Brigitte Hamann, jednak graniczy z cudem zdobycie jej.

Książka ta pokazuje prawdziwe oblicze tej „kryształowej”, jak zdawałoby się się sądząc na podstawie filmów, kobiety.

Jeśli ktoś z Was jest w jej posiadaniu lub potrafi zdobyć, to niecierpliwie czekam na opinię.

Eskarina
Avatar użytkownika - Eskarina
2019-01-18 15:48:25

@violabu

Właśnie wypożyczyłam z biblioteki książkę Hamann o cesarzowej Elżbiecie :) Nie wiem, czy zdążę przeczytać przed końcem stycznia, ale na pewno o niej napiszę.

I mam duże nadzieje co do tej pozycji, bo zupełnie nie wiem, co myśleć o Sissi. Czytałam kilka artykułów przedstawiających ją w niekorzystnym świetle, a z drugiej strony zastanawia mnie, jak to było z niechęcią dworu do niej czy z ewentualnymi kłopotami z psychiką.

Marii Antoniny (i jej męża też) było mi zawsze szkoda. Nie nadawali się na królewskie stanowiska (zwłaszcza Ludwik XVI, podoba mi się uwaga Lucter, że Maria Antonina przy kimś innym mogłaby być dobrą królową), ale nie byli złymi ludźmi.

Chętnie przeczytałabym w sumie więcej o Marii Antoninie. Btw. Polecam film w reżyserii Sofii Coppoli :)

Odpowiedz