Daga i Marek

Autor: kasiamieszczanin
Czy podobał Ci się to opowiadanie? 0

h; uśmiechnął się do niej i mocno ją przytulił. -Pójdziesz ze mną na kawę? – zapytał, a Daga tylko skinęła głową na zgodę. W przytulnej kafejce przy rynku usiedli blisko siebie w boksie, z którego mieli piękny widok na panoramę miasta. Marek zamówił po pysznej aromatycznej kawie i od razu zapłacił.
-Nawet nie wiesz jak za tobą tęskniłem. Myślałem, że zwariuję, kiedy nie mogłem cię znaleźć – wyznał przytulając Dagę do siebie, lecz ona nic nie odpowiedziała. Nie chciała go kolejny raz przepraszać.
-Obiecaj, że już zawsze będziemy razem. Proszę – powiedział bawiąc się kosmykiem jej włosów.
-Gdzie się zatrzymałeś? – zapytała uwalniając się z jego objęć, żeby móc napić się kawy.
-Jeszcze nigdzie. Przyjechałem prosto do kina. Chciałem cię jak najszybciej zobaczyć.
-Pewnie jesteś głodny. Może pojedziemy do mnie? Jola przyniosła rano pyszną zapiekankę. Wino też się znajdzie.
-Bardzo chętnie. Jestem głodny jak wilk – powiedział głaszcząc się ręką po całkiem płaskim brzuchu. Daga od razu wyobraziła sobie umięśnione ciało Marka skrywane pod błękitną, idealnie dopasowaną koszulą.
-W takim razie zapraszam – powiedziała kobieta wstając ze skórzanej sofy.
Było już dobrze po ósmej, kiedy wjechali na jej posesję. Każdy swoim samochodem.
-To mój dom – powiedziała do Marka, kiedy ten wysiadł z auta.
-Piękny – odpowiedział rozglądając się dookoła.
-Zabierz swoje bagaże. Zatrzymasz się u mnie – powiedziała wyjmując z torebki klucze.
-Ale nie chcę robić ci kłopotu – powiedział, mimo iż jego serce szalało z radości.
-Ok. Skoro nie chcesz – stwierdziła uśmiechając się do siebie. Wtedy Marek stanął na werandzie tuż za nią. Przytulił ją delikatnie i wyszeptał jej do ucha:
-Bardzo chcę. Chcę już zawsze być blisko ciebie.
Dagmara nie powiedziała nic, tylko ponownie się uśmiechnęła. Otworzyła drzwi i zaprosiła go do środka.
Spędzili ze sobą jedenaście wspaniałych dni. Nie rozstali się nawet na chwilę. Wspólnie gotowali, wspólnie jedli. Razem robili zakupy i razem sprzątali. Daga przedstawiła Marka swoim przyjaciołom. Chodzili na wspólne romantyczne spacery i szeptali sobie czułe słówka. Każdej nocy kochali się długo i namiętnie. Jednym słowem sielanka. Wciąż jednak wisiało nad nimi piętno rozmowy na bardzo dla nich trudny temat. Co dalej z nimi będzie? I gdyby nie fakt, że mama Marka źle się poczuła i trafiła do szpitala, pewnie odwlekaliby tę rozmowę jeszcze dłużej.
-Wiesz, że muszę wracać do domu? – zapytał Marek ze łzami w oczach. Daga nic nie odpowiedziała, tylko smutno skinęła głową.
-Pojedź ze mną, proszę.
-Wiesz, że nie mogę – odpowiedziała po chwili. -Tutaj jest mój świat i moje życie.
-Daguś, nie chcę cię do niczego zmuszać, bo chcę żebyś była szczęśliwa, ale chcę żebyś wiedziała, że będę na ciebie czekał. Każdego dnia i każdej nocy – powiedział prawie szeptem. Przytulił ją mocno do siebie i dodał: -Jesteś miłością mojego życia. Zawsze nią będziesz. Dagmara nie była w stanie wydobyć z siebie głosu. Wtuliła się w Marka i słuchała bicia jego serca. Chciała ukryć przed nim łzy, które spływały po jej policzkach, ale on doskonale wiedział, że nie jest jej łatwo.
Następnego ranka Daga obudziła się w kiepskim nastroju. Teraz już wiedziała jaka jest różnica pomiędzy niebem a piekłem na ziemi. Jeszcze wczoraj żyła w raju, u boku mężczyzny, którego kochała każdą cząstką siebie. Była szczęśliwa, uśmiechnięta i tak blisko Marka. W każdej chwili mogła się w niego wtulić, usłyszeć jego głos i zobaczyć jego uśmiech. A dziś? Czarna otchłań. Otchłań rozpaczy i bólu, który rozrywał jej ciało na miliony kawałków. A każdy z nich był tak daleko miłości, że z każdą minutą Daga traciła nadzieję, że kiedykolwiek go je

Najpopularniejsze opowiadania
Inne opowiadania tego autora

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Forum - opowiadania
Reklamy
O autorze
kasiamieszczanin
Użytkownik - kasiamieszczanin

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2019-05-01 21:06:07