Dzień z życia Śnieżki
Tymczasem Śnieżka weszła do salonu. Tutaj bałagan wyzierał z każdego kąta izby. Nie tylko błoto na podłodze i brudne naczynia na stole rzucały się w oczy. Również dało się zauważyć znoszone skarpety stojące pod krzesłem, pajęczyny wiszące pod sufitem i resztki jedzenia na stole. Księżniczka bardzo nie lubiła sprzątać, ale jeszcze bardziej nie znosiła bałaganu. Dlatego postanowiła zapomnieć na chwilę, że jest księżniczką i posprzątać ten cały chlew. Z tym zamiarem ruszyła do kuchni. Tam zauważyła świeżo zaparzoną kawę. Wyłączyła ekspres. Od razu pomyślała też, że kawa jest najlepsza z jakimś trunkiem i miodem. Czym prędzej wyciągnęła z szafki kuchennej filiżankę. Otworzyła też drugą szafkę, w której znajdowały się trunki krasnali. Spojrzała na buteleczki z nalewkami z leśnych jagód, sosny i pokrzywy. Jej oczom ukazały się też inne trunki. Chwilę zastanawiała się nad miodem pitnym i rumem. Jednak ostatecznie nalała sobie amaretto (sama się zdziwiła, że krasnale coś takiego mają, skoro migdałów nigdy u nich nie widziała). Po kilku kroplach zdecydowała się na połowę filiżanki. Zawsze lubiła dodawać do kawy miód pszczeli. Tym razem również postanowiła tak zrobić, pomimo że trunek, który już nalała był dość słodki. Po miód znowu musiała zejść do spiżarni. Na szczęście nie miała problemów ze znalezieniem go. Jednakże, gdy tylko go otworzyła jęknęła z niezadowoleniem:
- O nie! Te mrówki, to już same siebie przechodzą! – Zdenerwowała się oglądając trupy potopionych mrówek w dopiero co otwartym słoiku. Może inna księżniczka dłużej by się tym przejmowała, może nawet by rzuciła całym słoikiem z odrazą. Jednak Śnieżka nie była taka jak inne księżniczki. Zamiast się zamartwiać przypomniała sobie, że przecież taki miód też można wykorzystać.
- Skoro Kleopatrze kąpiele w miodzie pomagały na urodę, to mi też nie powinny zaszkodzić. – Powiedziała do siebie i już biegła do łazienki napuszczać gorącej wody do wanny. Potem znowu poszła do kuchni. Tam jej oczom ukazała się filiżanka do połowy napełniona alkoholem. Śnieżka kilkoma łykami opróżniła jej zawartość.
- No tak, wiedziałam, że o czymś zapomniałam! – Pacnęła się dłonią w czoło – O kawie!
