Grzech

Autor: vincent
Czy podobał Ci się to opowiadanie? 0

Patrzyłem z odrazą na świat w dole, na ledwie widocznych ludzi spieszących za sami nie wiedzą czym. Za sławą? Bogactwem? Prestiżem? Karierą? Za gównem. Bo tym właśnie są. Miałem już dość funkcjonowania pośród nich, mimo że sam nie byłem od nich lepszy. Ale też nie gorszy. Oni dopuszczają się tego codziennie, tylko że robią to w społecznie akceptowany sposób i dla całkowicie przyziemnych celów - do nich nikt się nigdy nie przyczepi. Dlatego właśnie nie osądzi ich nigdy żadne prawo. No chyba, że Prawo Boże, o ile takie coś istnieje.

Patrzyłem na to wszystko mając w głowie tylko jedno określenie: ,,Kurwa”. To bluźnierstwo jest zdecydowanie ulubionym słowem wszystkich zdesperowanych i wkurwionych ludzi. Jeśli ktoś się zastanawia, jaka jest ostatnia myśl samobójcy, to mogę takiej osobie zdecydowanie odpowiedzieć, że ,,kurwa”. Właśnie to słowo towarzyszyło mi, gdy stałem na krawędzi dachu.

Jeszcze tylko jeden krok…

-Ładny widok, co nie?

Słysząc za sobą damski głos, natychmiast się odwróciłem.

-Nie próbuj mnie powstrzymać - powiedziałem.

-A wyglądam na kogoś, kto ma taki plan?

Rzeczywiście, nie wyglądała. Dziewczyna siedząca za mną leniwie paliła papierosa, patrząc na mnie ze znużonym wzrokiem. Wyglądała jak damska wersja mnie. Oboje mieliśmy długie różowe włosy, kolczyk w lewej brwi i pełno kolczyków w uszach. Byliśmy nawet ubrani w tym samym stylu i wyglądaliśmy na podobny wiek.

-Co się tak patrzysz? - zapytała.

-Wybacz, zamyśliłem się.

Odwróciłem się i ponownie spojrzałem w dół, ale chęć skoku jakoś zniknęła.

-Co się tym razem ty tak patrzysz? - zapytałem.

-Jeszcze nigdy nie widziałem zabijającego się człowieka.

Wziąłem głęboki wdech, zamknąłem oczy i próbowałem zapomnieć o jej obecności. Okej, tylko jeden krok…

-Czekaj! - jej głos ponownie wyrwał mnie z transu. - Masz ogień?

Dopiero co skończyła palić jednego papierosa.

-Palenie zabija - powiedziałem, rzucając jej zapalniczkę.

-Skakanie z dachu też.

Racja.

-Co takiego pchnęło cię do tego desperackiego skoku? - zapytała, gdy przez dłuższą chwilę wpatrywaliśmy się w ten sam punkt.

-Nieważne. Błąd przeszłości.

Dziewczyna zapaliła trzeciego papierosa, odpowiadając mi cichym mruknięciem, mogącym oznaczać tyle co ,,rozumiem”. Heh, gdybyś wiedziała jak bardzo nie rozumiesz.

-Chętnie popatrzyłabym, jak sobie skaczesz, ale nieco mi spieszno. Miłego skoku!

Wyszła, zostawiając mnie samego. popatrzyłem jeszcze przez chwilę w niebo, poczym zszedłem schodami w dół.

 

 

 

Przez całą noc miałem koszmary. Budziłem się co parę minut, czując że mam krew na rękach. Co zrobiłem źle? Chciałem tylko oczyścić świat z plugarstwa, a czuję się jak potępieniec. Cały czas słyszę jakieś kroki. Wiedzą, że to ja. Wiedzą i chcą mnie dopaść. Są tutaj. Nie, spokojnie. On nadal leży u siebie. Nikt nic nie wie. Ale co to za kroki? Czuję, że ktoś na mnie patrzy. Jestem obserwowany, mam dość. Jutro idę skończyć z tym wszystkim.

 

 

 

 


-Nie wiedziałam, że można popełnić samobójstwo dwa razy. Nie masz lepszego hobby niż skakanie z dachu? - usłyszałem ten sam głos, co wczoraj.

-A ty nie masz lepszego hobby niż palenie na dachu?

-W sumie to nie.

Usiadłem obok niej, a ona zaproponowała mi fajkę.

-Chętnie, zwłaszcza że masz moją zapalniczkę.

-Sorry, ale myślałam, że trupy nie potrzebują zapalniczek.

Z jakiegoś powodu polubiłem mojego pojebanego, cuchnącego petami klona. Miała w sobie coś, co przyciągało innych do siebie, a pod jej pozornym chłodem można było wyczuć sympatię.

Zabrałem sztuczny wianek z jej głowy i wsadziłem sobie na włosy. Nagle zaczęła opowiadać o sobie. Jest na ASP, ale jeszcze nie wie, co chce robić w życiu. Przychodzi w różne odosobnione miejsca, ponieważ chce mieć spokój od ludzi i ciszę dla własnych myśli. Mówi, że szuka sensu egzystencji.

Najpopularniejsze opowiadania

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Forum - opowiadania
O autorze
vincent
Użytkownik - vincent

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2020-01-19 14:15:18