Koliberek

Autor: Tysia
Czy podobał Ci się to opowiadanie? 0


Tymczasem kruk usłyszał brzdęk. Zainteresował się nim. Spokojnie podszedł do skrzyni i zajrzał do środka. Zobaczył tam zdenerwowanego Koliberka.
- A ty gagatku, co tutaj robisz? – Zadrwił z niego. – Czy nie wydaje ci się, że nie powinno się zaglądać do biżuterii damy?
- Do biżuterii damy z pewności nie. – Odparował Koli. 
- Wychodź łobuzie! I to już! – Krzyknął kruk. Koliberek zanurzył głowę w skarbach, by po chwili ją wyjąć i spokojnie opuścić skrzynię.


… Co się potem działo? Niezbyt szczęśliwy czekał go los. 


Kruk ze swoimi przyjaciółmi za karę odcięli mu lewe skrzydło. I choć bardzo go bolało, nie wydał z siebie ani jednego dźwięku. A potem porzucili go na ulicy, niemal zemdlonego z bólu i upływu krwi. Cudem udało mu się dotrzeć do dziewczynki nadal czekającej na niego na chodniku. Gdy go zobaczyła niezwłocznie zawinęła mu skrzydło własną apaszką. A Koliberek, oszołomiony z wycieńczenia nie powiedział nic. Zdołał tylko otworzyć dziobek i wypluć z nich broszkę pająka. Dziewczynka leczyła go przez wiele dni. A gdy był już zdrów, pożegnali się ciepło. Koli ruszył dalej w świat. 


A kiedy pomyślał o wszystkich tych zdarzeniach spojrzał za siebie, splunął przez ramię i rzekł do siebie:
„Niczego nie żałuję! Żadnego błędu i skrętu na manowce. Każdy upadek jaki przeżyłem wart był, by po nim wstać. Każde doświadczenie jakie miałem godne było przeżycia. I jeśli jeszcze zdarzy mi się zbłądzić – kolejny raz zawrócę, usiądę na przydrożnej miedzy, pomyślę nad swoim życiem i pójdę w dobrą stronę”. I poszedł dalej na przekór wszystkiemu radośnie pogwizdując swym małym żółtym dzióbkiem.

Najpopularniejsze opowiadania
Inne opowiadania tego autora

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Forum - opowiadania
Reklamy
O autorze
Tysia
Użytkownik - Tysia

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2026-01-10 11:42:02