Lizana tequila

Autor: rybka28
Czy podobał Ci się to opowiadanie? 0

ONA
Było już grubo po dwudziestej pierwszej, a o tej godzinie, razem z chłopakiem mieliśmy się stawić na domówce u jego znajomych. Niestety była kolejka w alkoholowym, a zależało mi na konkretnego wina. Nie przepadałam za alkoholem, ale w ostateczności lampkę czy tam butelkę moscato mogłam wypić. Znajomy Pawła mieszkał na czwartym piętrze, w bloku bez windy więc również trochę zajęło nam się wdrapanie do niego. Zostaliśmy jednak radośnie powitani przez wstawionego już gospodarza. Zdjęliśmy buty i ruszyliśmy do salonu. Oniemiałam. Przecież to niemożliwe. Byłam na drugim końcu Polski, w rodzinnym mieście mojego nowego chłopaka. A aktualnie stałam w salonie, w tym samym w którym stał ON. Przystojny, seksowny jak przed laty. Nagle poczułam, że ten wieczór nie skończy się dobrze.

ON
Ostat czas nie był dla mnie łatwy. Zawirowania w pracy, zerwane zaręczyny. Trochę się pogubiłem, a w cug alkoholowy pchali mnie nowi znajomi, do których zostałem zaproszony na domówkę. Czy musiałem w tym celu przejechać pół Polski? Być może, ale aktualnie i tak nie miałem nic lepszego do roboty. Nalewałem sobie właśnie drinka na palce, gdy w drzwiach stanęła ONA. Szok sprawił, że upuściłem butelkę naprawde zajebistego whisky. Szkło rozbiło się o podłogę, a ja nie mogłem spuścić z niej wzroku. Miała na sobie czarną sukienkę z całkiem odkrytymi plecami, srebrną biżuterię i włosy ułożone w fale. Podeszła do mnie lekko się uśmiechając.
– Świat jest mały. – Powiedziałem obejmując ją jedną ręką.
– Zajebiście mały. – Odpowiedziała nadstawiając prawy policzek bym mógł ją pocałować na przywitanie, jak to zawsze robiłem. Gospodarz widocznie zdziwił się, że się znamy. Jej towarzysz również. Pola oderwała się z mojego uścisku, po czym przedstawiła mi swojego chłopaka, którym jakoś nieszczególnie się przejąłem.

ONA
Wiedziałam, że moje przywitanie z Emilem wprawiło większość kolegów Piotra w konsternację. Zwłaszcza gdy Emil całował mnie w policzek. Miałam wrażenie, że wszyscy zauważyli jak gwałtownie mój oddech przyśpieszył. Poczułam, że natychmiast muszę napić się wody. Nie tylko zaschło mi w gardle ale również zrobiło mi się bardzo gorąco.
– Skąd się znacie? – Zapytał mnie najlepszy przyjaciel Pawła, któremu ewidentnie coś się nie spodobało w tym przywitaniu. Zanim zdążyłam odpowiedzieć, do głosu doszedł Emil.
– Pracowaliśmy kiedyś razem, nic ciekawego. – Machnął ręką jakby odganiał natrętną muchę. Piotr nie drążył tematu.

ON
Widziałem jak się bała omawiać tamten okres swojego życia przy kolegach swojego nowego faceta. Ewidentnie nie wiedział jakie jego dziewczyna miała przygody w dawnej pracy. Chciałem ją jeszcze trochę podrażnić. Podniecał mnie widok gdy się krępuje i rumieni na wspomnienia związane ze mną. Postanowiłem, że jeszcze tej nocy ona znowu będzie moja. Nie wiem czemu, ale miałem wrażenie, że jej nowy fagas raczej mi w tym pomoże niż przeszkodzi.
– Czego się napijesz? – zapytał gospodarz Polę. – Mamy duży wybór.
– Wiesz co, zanim przyjechaliśmy to wstąpiłam do sklepu po moje ulubione wino.
– Półsłodkie moscato? – zapytałem, by sprawdzić swoją pamięć. Pola uśmiechnęła się zawstydzona. To ja ją nauczyłem pić wino, zamiast kolorowych shotów. Jakoś bardziej mi do niej pasowało i nie pomyliłem się, skoro nadal je piła.
– Dziwię się, że pamiętasz jakie lubię wino. – odpowiedziała.

 

ONA
Miałam nieodparte wrażenie, że Emil próbuję udowodnić Pawłowi, że zna mnie o wiele lepiej. I miał rację. Jednak w tym momencie czułam się jak na walce kogutów i to jako główna nagroda. Emil igrał z ogniem i to na obcym terenie. W końcu wszyscy tu zebrani Panowie znali się z Pawłem od gówniarza, a Emil znalazł się tu przez przypadek, jak zresztą wspomniał gospodarz.
– Moja siostra ma flaka, a musi jechać do pracy. Podrzucę ją skoro jeszcze nie piłem i zaraz wrócę. – oznajmił Paweł. – Chyba, że chcesz jechać ze mną? – Zapytał, a ja spojrzałam ukradkiem na Emila, który się do mnie łobuzersko uśmiechnął. Przeszedł mnie dreszcz.
– Poradzę sobie, chłopaki się mną zaopiekują. – Odpowiedziałam radośnie i pożegnałam się z moim chłopakiem. Emil pierwsze co zrobił po wyjściu Pawła to przesiadł się obok mnie i dolał mi wina.
– Lubię jak jesteś wstawiona. – Wyszeptał mi do ucha lubieżnie.

Najpopularniejsze opowiadania

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Forum - opowiadania
O autorze
rybka28
Użytkownik - rybka28

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2024-04-14 17:32:41