Ratchet & Clank: misja II: Marcadia, cz I

Autor: Rinoa017
Czy podobał Ci się to opowiadanie? 0

Wylądować łatwo nie było, wszędzie latające rakiety… No cóż, trzeba trochę dalej polecieć, gdzieś, gdzie będzie można wylądować. Włączyłem odbiornik mając nadzieję, że „filmowiec” dał sobie spokój. W chwilę później usłyszałem pikanie. Czyżby znowu on?

- Ratchet? – Usłyszałem głos Ala.

- Hej Al. Co tam? – Zapytałem z ulgą. Clank patrzył na mnie jakby był z czegoś zadowolony. Nawet nie wiem, kiedy, ale mi chyba przeszło.

- Jakbyś chciał wiedzieć, udoskonaliłem twój nano-pak. – Odparł „profesorek”. – Poza tym, czemu nie odbierasz?

- Ktoś mi się wtrynił z niezbyt ważną informacją, co trochę mnie wkurzyło. – Odparłem poddenerowowany.

- Poza nano-pakiem… W schowku masz nowy strój. – Dokończył Al i się rozłączył.

- Ta… Świetnie. Nawet nic nie wyjaśnił. – Szepnąłem pod nosem, lądując. W końcu znalazłem miejsce, w którym stosunkowo było spokojnie. Wypuściłem na chwilkę Clanka, żebym mógł się spokojnie przebrać i założyć nano-pak na rękę. Jak ja tego nie cierpię. No, ale cóż… Trzeba się jakoś zabezpieczyć. Ciekawe, jakie udoskonalenia wprowadził Al… Dowiem się, jak wyjdę i zacznę działać. Ale, mimo wszystko, mam nadzieję, że te ulepszenia nie będą mi potrzebne. Wreszcie, po paru nieudanych próbach, udało mi się zamocować poprawnie nano-pak. Teraz się przebrać. Tylko jak, w tym malutkim pomieszczeniu… No dobra, górę kombinezonu w końcu jednak mam zdjętą. Teraz dół, i to mi poszło dosyć łatwo. Teraz założyć drugie żelastwo. Chociaż… Gdy wziąłem to do ręki, wcale nie było aż takie ciężkie. Założyć, też łatwo założyłem. Wreszcie wyszedłem na zewnątrz. Clank zaczął mi się przyglądać i stwierdził, że czegoś mi brakuje. A gdzie broń?!

Natychmiast wskoczyłem do pojazdu i połączyłem się z Alem.

- Co się dzieje? – Zapytał „doktorek”,

- A zapakowałeś mi może jeszcze coś? – Zapytałem z nadzieją.

- Znowu zapomniał broni… - Westchnął sam do siebie. Jednak dosyć głośno, bym mógł to usłyszeć. – Tak, w tym samym schowku powinien być bicz plazmowy i twoja ulubiona, ulepszona zabaweczka.

- Dzięki. – Krzyknąłem i się rozłączyłem. Natychmiast zajrzałem do schowka przy kierownicy. Istotnie, tam jeszcze cos było… Jakaś obszerna rękawica z małym pojemniczkiem i mała pałeczka z przyciskiem i magnesami po bokach. To pewnie ten bicz… Wyciągnąłem obie rzeczy i założyłem rękawicę na prawą rękę, a bicz na razie schowałem do kieszeni. Może jeszcze się przydać.

Gdy wysiadłem, Clank tylko pokręcił głową. Czas cos wymyślić… A może pogadam jeszcze z Sashą, może… Może coś już wie? Można spróbować. Włożyłem rękę do kieszeni i… Zapomniałem, że komunikator jest w drugim kombinezonie. Ponownie wskoczyłem na skrzydło statku i wsiadłem do środka, szukając w kieszeni drugiego kombinezonu komunikatora. Gdy go znalazłem, natychmiast wysłałem połączenie do Sashy. Odpowiedziała natychmiast.

Najpopularniejsze opowiadania
Inne opowiadania tego autora

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Forum - opowiadania
O autorze
Rinoa017
Użytkownik - Rinoa017

O sobie samym: Nie ma dobrej i złej strony. Są tylko dwa punkty widzenia...
Ostatnio widziany: 2019-07-14 10:20:46