Debit

Ocena: 5.14 (7 głosów)

Hannah budzi się wśród okaleczonych ciał, metalu i potłuczonego szkła. Została ewakuowana w czasie zamieci wraz z innymi studentami Akademii, po czym autokar wypadł z szosy i utknął w zaspie śnieżnej. Nieliczni ocalali muszą ze sobą współpracować, by się wydostać i nie zdradzić mrocznych sekretów.

Meg budzi delikatne kołysanie. Jest uwięziona z pięcioma nieznajomymi w wagoniku kolejki linowej, który zatrzymał się wysoko nad ośnieżonymi górami. Nie pamięta, jak się tam znalazła. Zmierzają do tajemniczego miejsca nazywanego Azylem. Kiedy temperatura spada i narasta napięcie, Meg rozumie, że nie wszyscy dotrą tam żywi.

Carter wygląda przez okno schroniska narciarskiego na odludziu. Podczas zamieci psuje się generator i sytuacja staje się coraz bardziej niebezpieczna. Jeśli w końcu wysiądzie prąd, kruche więzi międzyludzkie zostaną wystawione na ostateczną próbę.

Zagrożenia, przed którym stoją Hannah, Meg i Carter, stanowią część tej samej układanki. A w tle czai się coś znacznie groźniejszego - siła, która może zniszczyć ludzkość...

,,Przerażający, mrożący krew w żyłach thriller mistrzyni makabry".

CHRIS WHITAKER

,,C.J. Tudor jest fantastyczna. Nie mogę się doczekać jej następnych powieści".

Harlan Coben

,,Niektórzy pisarze mają talent, inni nie. C.J. Tudor ma go od zawsze".

Lee Child

,,Jej powieści mają niezwykłą cechę. Czytelnik nie jest w stanie odłożyć książki, a jednocześnie chciałby ją zakopać głęboko w ziemi, by nigdy nie została odnaleziona. Fascynuje i zapada w pamięć".

,,Sunday Express"

C.J. Tudor już w młodości pokochała książki, zwłaszcza mroczne i makabryczne. Kiedy jej rówieśnicy czytali Judy Blume, ona pochłaniała powieści Stephena Kinga i Jamesa Herberta.

Na przestrzeni lat imała się różnych zajęć. Pracowała jako dziennikarka, scenarzystka radiowa, prezenterka telewizyjna i copywriterka, wyprowadzała psy na spacer, czytała listy dialogowe w filmach. W tej chwili jest pisarką.

Pierwsza powieść C.J. Tudor, Kredziarz, bestseller ,,Sunday Timesa", ukazała się w przeszło czterdziestu krajach.

Twitter @CJTudor

Facebook @CJTudorOfficial

Informacje dodatkowe o Debit:

Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 2024-04-24
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788382524338
Liczba stron: 408
Tytuł oryginału: The Drift

więcej

Kup książkę Debit

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Debit

Avatar użytkownika - Objazd_kulturaln
Objazd_kulturaln
Przeczytane:,
Od jakiegoś czasu obserwuję, jak tematyka postapokaliptyczna zyskuje na popularności. Bez wątpienia pandemia wpłynęła na ten trend, chociaż, obiektywnie patrząc, wizja zagłady zawsze pobudza wyobraźnię i stanowi niewyczerpane źródło pomysłów oraz scenariuszy dotyczących końca świata. C.J. Tudor w swojej najnowszej książce zgrabnie łączy elementy mrocznego thrillera z postapokaliptyczną wizją zagłady ludzkości, którą wywołał zmutowany wirus. Fabuła opiera się na trzech wątkach, początkowo wydających się niezwiązanymi ze sobą, lecz szybko podczas lektury można dostrzec subtelne powiązania, które prowadzą do wniosku, że wszystko jest ze sobą splecione. Bohaterowie są świetnie skonstruowaną mieszanką różnych osobowości, których lepsze i gorsze cechy uwypukla sytuacja, w jakiej się znaleźli. Każdy z nich ma jeden cel: dotrzeć do Azylu i przeżyć, przeczekując wirusowe szaleństwo w bezpiecznym miejscu. Strach i pragnienie przetrwania, budzące pierwotne instynkty, są centralnym elementem fabuły. Dodatkowo inne emocje i motywy również kierują postaciami w ich dążeniu do realizacji własnych celów. Podczas lektury tej książki odczuwa się ciągły chłód, który w niewielkim stopniu wynika z opisów wietrznej, zimowej górskiej aury. To chłód, który przenika czytelnika, zmuszając go do refleksji nad własnymi reakcjami w tak ekstremalnej sytuacji. Czy włączyłby mi się system totalnego egoizmu i walczyłabym tylko o swoje życie? Czy miałabym siłę
Avatar użytkownika - gosiaczek
gosiaczek
Przeczytane:,
„Debit” C. J. Tudor to książka, która zaskakuje, intryguje, ale przede wszystkim przeraża! Nie trzeba koniecznie niestworzonych potworów i fikcyjnych, przerażających postaci, aby wzbudzić w czytelniku strach! Ja podczas czytania tego tytułu zdecydowanie czułam strach i obawy o spokojny byt i życie! Ale książki w ogóle nie chciałam odkładać! Wciągnęła mnie, zaintrygowała i nie miałam chęci nawet na moment jej odkładać! Hannah wraz z innymi studentami akademii wyruszyła w podróż, jednak ich autokar uległ wypadkowi, wielu zginęło, a ci, którzy przeżyli, teraz muszą połączyć siły, aby przetrwać. Meg, zupełnie nieświadomie w jaki sposób, znalazła się nad górami w wagonie kolejki linowej. Ani ona sama, ani nikt z jej współtowarzyszy nie jest świadomy tego, w jaki sposób się tam znaleźli, ale pewne jest to, że mieli wspólny cel podróży, tylko czy teraz uda się go zrealizować… Carter natomiast znajduje się w schronisku narciarskim, w którym występują coraz znaczniejsze utrudnienia z elektrycznością. Szalejąca zamieć śnieżna, to żywioł, który nie ogląda się na nikogo. Trzy zupełnie niezwiązane ze sobą historie, jednak w każdej z nich występuje niebezpieczeństwo o własne życie i wola walki o nie. Co więcej, może połączyć bohaterów… „Debit” to książka, która początkowo nabiera rozpędu z akcją, ale gdy już odpowiednio się rozpędzi, to nic nie jest w stanie jej zatrzymać! Poznajemy wielu barwnych i świetny
Avatar użytkownika - goszaczyta
goszaczyta
Przeczytane:2024-05-12,

🖤”𝒟𝐸𝐵𝐼𝒯” 𝒞.𝒥. 𝒯𝓊𝒹𝑜𝓇🖤

 


 Czasem trzeba zabić, by przeżyć… 

 


▪𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪

 


Ostatnio sięgam po same romanse czy powieści obyczajowe, a przecież thrillery to również jeden z moich ulubionych gatunków literackich. Gdy zobaczyłam zapowiedź książki „Debit” wiedziałam, że muszę po nią sięgnąć, bowiem bardzo przypominają mi o jednej książce, którą kilka lat temu pochłonęłam w kilka godzin, a mowa tu o „Bezbronne” Taylor Adams.

Czy „Debit” okazał się równie dobry?

 

TRZY HISTORIE! Każdą łączy JEDNO — PRZETRWAĆ.

Hannah budzi się w autokarze, który wypadł z szosy i utknął w zaspie śnieżnej. Tylko kilku przeżyło.

Meg zostaje uwięziona w wagoniku kolejowym z pięcioma ludźmi, który wisi nad ośnieżonymi górami.

Carter przebywa w schronisku narciarskim, który teoretycznie jest bezpiecznym azylem…

 


Zaczęło się dosyć niewinnie, by po chwili zamienić się w najbardziej przerażającą historię, jaką miałam okazję przeczytać w ostatnim czasie. „Debit” to taki typ książki, który już na samym początku daje czytelnikowi znaki, że coś tu jest nie tak. I niby zaczyna się niewinnie, spokojnie, to tylko po to, by zaraz zrzucić bombę na czytelnika. Tak było w przypadku tej książki. Bohaterowie znaleźli się w krytycznej sytuacji, gdzie dla każdego najważniejsze było, by przeżyć, nieważne za jaką cenę… Autorka poprzez tę historie ujawnia ludzkie zachowanie w chwili walki o przetrwanie. Każdy z nich na swój sposób próbuje się ratować, niekoniecznie zważając na dobro innych.

 


Historia z każdą stroną nabiera tempa i sprawia, że ciężko jest się oderwać od lektury. Podczas czytania ciągle odczuwałam niepokój i naprawdę bałam się tego, co może się wydarzyć na następnej stronie, ale pomimo tego, książka bardzo mnie wciągnęła i nie mogłam odłożyć jej na bok, dopóki nie poznałam finału. Autorka z premedytacją postanowił zagrać na emocjach czytelnika, serwując nam mocny skok adrenaliny. Również sceneria książki okazała się być bezbłędna - odludzie, gdzie znikąd pomocy. Bohaterowie uwięzieni w autokarze, wagoniku kolejowym i schronisku narciarskim musieli walczyć o przeżycie.

 


„Debit” to naprawdę mocny thriller, trzymający w napięciu. Akcja nie zwalnia ani trochę, z każdą stroną wydarzenia coraz bardziej intrygują czytelnika, co nie pozwala oderwać się od lektury. 🖤Trzy różne historie, które w pewnym momencie się zazębiają i tworzą spójną całość, a na sam koniec książki autorka serwuje taki plot-twist, że ciężko się pozbierać o tych wydarzeniach. Gorąco polecam! Ta historia wywoła na waszej gęsią skórkę, a uczucie niepokoju nie opuści was długo po skończeniu lektury.

 

 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - przyrodaz
przyrodaz
Przeczytane:2024-05-04, Ocena: 5, Przeczytałam,

Jak ta książka trzyma w napięciu, to klękajcie narody! Wkręciła mnie od razu swoją tajemniczością. Bardzo długo nic tu nie wiadomo, oprócz tego, że każdy rozdział to niepokojąca opowieść innej osoby. U każdego z nich dzieje się coś innego, jednak mają jeden wspólny łącznik jakim jest Azyl, tajemnicze miejsce, którego nikt z nich nie zna. Każda z postaci mierzy się z niebezpieczeństwem w którym bierze udział kilka do kilkunastu osób. Są uwięzieni w różnych miejscach i nikt z nich nie pamięta co się stało zanim doszło do tragedii. Wielu z nich zginęło, a ci co przeżyli muszą ze sobą współpracować, gdyż inaczej nie przetrwają. Autorka wybrała naprawdę trudne warunki do przetrwania. Jednym z nich jest zamieć śnieżna. Jadący autokarem pasażerowie ulegają wypadkowi. Nie mają jak wezwać pomocy, nie wiedzą nawet gdzie jechali i po co. Wszystkie drzwi zablokowane, brak zabezpieczeń w środku, odizolowanie ich od komórek. Muszą poruszać się między trupami i zrobić wszystko by przeżyć. Nawet pomimo tego, że nikt nie będzie ich szukał. Kolejnym tajemniczym motywem jest kolejka górska i szlak liniowy w którym utykają podczas zamieci. Wagonem buja na różne strony i również jest tam podobnie. Nie wiedzą skąd się tam znaleźli i po co. Są nieufni, bo wymagano od nich wszelkiej tajemniczości. Do tego i między nimi jest krwawo. Co tu się zadziało? Są prowadzone nauki, jakieś eksperymenty i nikt nie wie po co ani dlaczego. To była dopiero pokręcona i znakomita jednocześnie opowieść! Jedynym maluśkim minusem były tylko drobne sprawy, które nie zostały wyjaśnione. Widać je tylko wtedy, kiedy zaczynamy myśleć podczas czytania. Poddając się opowieści całkowicie, nie będą dla nas istotne, jednak kto dociekliwy, zwróci na nie uwagę. Myślę, że jednak wysokość adrenaliny nam tu wszystko rekompensuje. Do tego średni druk i bardzo duża ilość dialogów. To rozmową opowiadają nam co się dzieje, co robią i jak bardzo są zagubieni. Według mnie naprawdę mega thriller psychologiczny. Bardzo go polecam!!!

Link do opinii
Avatar użytkownika - AnnaBook
AnnaBook
Przeczytane:2024-04-28, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2024,

Nie od dziś wiadomo, że wirusy są nierozerwalną częścią otaczającego nas świata i związane są z naszym życiem. Wywołują epidemie, które potrafią zdziesiątkować ludność danego regionu nie gorzej niż działania wojenne. „Hiszpanka”, dżuma, cholera, dur, ebola. Starsi mieszkańcy Wrocławia z pewnością pamiętają epidemię czarnej ospy i zamknięcie miasta w 1963 roku. Jednak zawsze się o wirusach czytało, oglądało reportaże, były koło nas, ale rzadko miały istotny wpływ na naszą codzienną egzystencję. Do czasu. COVID i lockdown z pewnością oddziaływał na funkcjonowanie zdecydowanej większości społeczeństwa. Zagrażał bezpośrednio nie tylko zdrowiu i życiu, ale również sytuacji rodzinnej i finansowej. Najnowszy thriller C.J. Tudor DEBIT przedstawia niepokojącą wizję świata ogarniętym epidemiami...

Hannah była pasażerką autokaru, który podczas zamieci śnieżnej wpadł w poślizg i utknął w zaspie. Cześć osób zginęła na miejscu. Ci, którzy przeżyli, zaczynają walczyć o przetrwanie. Będzie im trudno: ktoś wcześniej zdemontował młotki do rozbijania szyb i pozamykał wszystkie luki w tym bagażowe. Czy komuś zależało, aby nikt nie przeżył katastrofy? Meg wraz z pięcioma osobami została odurzona i wsadzona do kolejki linowej. W wyniku awarii prądu wagonik zatrzymał się daleko od celu i wysoko, wysoko ponad górskimi szczytami. Robi się coraz zimniej, a zamknięte osoby powoli poddają się lękowi. Czy ktoś ich uratuje? Carter jest jednym z mieszkańców Azylu. Dawne schronisko narciarskie obecnie wykorzystywane jest do badań nad nową generacją szczepionek. W komorach izolacyjnych w podziemiach przetrzymywani się zarażeni ludzie, na których przeprowadza się eksperymenty. Podczas zamieci wysiada prąd, pracuje tylko generator, kiedy i on przestanie działać, padnie system bezpieczeństwa, a wtedy zaczną budzić się demony...

C.J. Tudor stworzyła thriller postapo, który mrozi krew w żyłach. Nie tylko z powodu akcji, która rozgrywa się podczas siarczystych mrozów. Wykreowana bardzo ponura wizja świata, tajne ośrodki naukowe wykorzystujące zarażonych ludzi do badań nad nowymi szczepionkami, wizja życia w epidemii, ludzkich zachowań w ekstremalnych warunkach ścina krew. Unieruchomiona kolejka górska podczas awarii prądu, wypadek autokarowy z grupą studentów, schronisko w górach, które w wyniku zamieci zostaje tylko z psującym się generatorem prądu. Przeplatające się wątki są fascynujące. Z zapartym tchem można obserwować, jak w wyniku zagrożenia życia zmieniają się relacje międzyludzkie, jak walka o przetrwanie powoduje obudzenie najniższych instynktów. Do czego zdolny jest człowiek przyparty do muru w sytuacji bez wyjścia. Krótkie rozdziały tylko potęgują ciekawość. Sprawiają, że książkę trudno jest odłożyć. Jednak prawdziwe zaskoczenie i wbicie w fotel spotka nas pod koniec lektury, kiedy okazuje się, że te trzy niesamowite historie mają wspólny mianownik. Zaskakujący, mroczny i niepokojący. Nad wszystkimi wydarzeniami krąży jak sęp DeBIT – Departament Badań nad Infekcjami Terminalnymi...

Debit to rodzaj thrillera, koło którego nie można przejść obojętnie. Albo się go pokocha, albo rzuci nim o ścianę.

Za możliwość zapoznania się z treścią książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca

Link do opinii

Departament Badań nad Infekcjami Terminalnymi, DEBIT.

Co tu się działo! Ostrzegam, nie dla ludzi o słabych nerwach, bojących się wysokości, małych i zamkniętych pomieszczeń.

Epidemia. Ludzie prowadzą nierówną walkę z groźnym wirusem. Każdy chce przeżyć, co posuwa do nieetycznych, samolubnych zachowań. Na mnie miejsca i sytuacje, w których autorka zamknęła bohaterów wywarły bardzo duże wrażenie, wywołały lęk i napięcie, dostarczyły dużo mocnych wrażeń.

 

Trzy grupy ludzi, różne miejsca, bardzo trudne położenie i decyzje do podjęcia. Upór, siła, determinacja by przetrwać, za wszelką cenę. Komu się uda? Zaskakujące zakończenie. Zupełnie nie spodziewałam się tego, co nastąpiło. Genialny pomysł autorki i równie dobre wykonanie. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - joanna81
joanna81
Przeczytane:2024-05-13, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2024, 2024,
Kojarzycie filmy Epidemia i Epidemia strachu? Biorąc pod uwagę lata, w jakich zostały nakręcone, to były to dobre filmy. Bo tak na dobrą sprawę epidemie i wirusy pojawiały się na świecie już dawno i dziesiątkowały ludność. Pamiętacie początek roku 2020? Nic nie zwiastowało tego, co niebawem nastąpi. Nikt z nas nawet nie przypuszczał, że to, co oglądał w filmach, wydarzy się naprawdę. Do czego dążę? Otóż do tego, że po pandemii, która opanowała świat i trwała kilka lat mam mieszane uczucia jeżeli chodzi o książki i filmy o wirusach. Omijam je z daleka. Gdy czytałam blurba książki Debit, nie wiedziałam jeszcze na, co się piszę, zgłaszając się po egzemplarz recenzencki.   "W ekstremalnych sytuacjach ważne jest poczucie, że ktoś coś robi, nawet jeśli nie wpływa to na rezultat".   Autokar, którym podróżowała Hannah i inni studenci Akademii uległ wypadkowi. Nie wszyscy przeżyli. Ci, którym się udało, muszą połączyć siły, aby przetrwać.   Wagonik kolejki linowej zatrzymał się nad górami. Ani Meg, ani pozostali pasażerowie nie wiedzą, jak się tam znaleźli. Jedno jest pewne, wszyscy zmierzają do tego samego miejsca. Czy dotrą?   Zamieć śnieżna powoduje problemy z elektrycznością w schronisku narciarskim. Carter zastanawia się, co będzie dalej.   Autokar, kolejka linowa, schronisko narciarskie i tajemniczy Azyl. O co tutaj chodzi?   "To zabawne, jak wiele strasznych rzeczy robi się dla wspólnego dobra".   C.J. Tudor ma na swoim koncie sześć książek. Czytałam jej 3 książki, w tym właśnie Kredziarza, okrzykniętego bestsellerem, którym byłam zachwycona. Debit to zupełnie inne oblicze autorki. Czytając tę książkę zastanawiałam się kiedy ją odłożę. Trzy miejsca, mnóstwo bohaterów i temat, którego się nie spodziewałam, nie działały na jej korzyść do czasu... W pewnym momencie akcja nabrała zawrotnego tempa, wszystkie trybiki wskoczyły na swoje miejsce i już wiedziałam, że nie odłożę tej książki, dopóki nie poznam zakończenia. Postapokaliptyczny świat, który autorka przedstawiła w swojej najnowszej książce, robi wrażenie. Klaustrofobiczny klimat dodaje uroku tej powieści. Autorka pokazuje, jak w chwilach kryzysowych powstają podziały. Tworzą się grupki, jedni się lubią inni nie. Powoli narasta napięcie, które z czasem wybucha z ogromną siłą. Ludzie pokazują swoje prawdziwe oblicze. Budzą się demony, na jaw wychodzą skrywane sekrety. W obliczu tragedii ludzki umysł potrafi się dostosować. Tak naprawdę nie ma sprawdzonego przepisu, żeby przygotować się na śmierć. Ona potrafi przyjść znienacka i zaskoczyć. Zakończenie petarda.   Pomysł na napisanie tej książki przyszedł autorce do głowy w 2019 roku. Jeszcze wtedy nikomu nawet nie śniło się o koronawirusie. Książka powstawała w 2021 roku, gdy świat ogarnięty był przez pandemię. I tak oto fikcja stała się przerażającą rzeczywistością. Tudor zastanawiała, się czy ktokolwiek zechce czytać książkę o takiej tematyce. Myślę, że może być spokojna. Póki co książka zbiera same pochlebne opinie, do których i ja się dołączam.            

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - kryminalnatalerz
kryminalnatalerz
Przeczytane:2024-05-01, Ocena: 5, Przeczytałam,

,,Debit" to piąta powieść C.J. Tudor i jest to coś bardzo ciekawego - z jednej strony historia przenosi nas w świat innym niż nasz, taki po ogromnej katastrofie, zatem można ją nazwać postapo. Z drugiej mimo wszystko jest niesamowicie tej naszej rzeczywistości bliska - to tylko jedno ''jeśli", jeden krok dalej od sytuacji, w której sami jako społeczeństwo bardzo niedawno się znajdowaliśmy. Nie ma tutaj nadprzyrodzonych mocy - jest człowiek postawiony w stan zagrożenia, narażony na zarażenie się mocno śmiertelnym wirusem. Gdyby tego było mało zagrożenie jest podwójne - każdy z trójki bohaterów jest w pewnym zamknięciu, z którego bardzo możliwe, że nie doczeka się ratunku z zewnątrz. Mamy więc trzy kreacje postaci świetnie oddaje pod względem psychologicznym - obserwujemy ich reakcję na sytuację, strach, desperację, napęd do działania - oraz bardzo dobrze trzymającą w napięciu intrygę kryminalną - tak jak postacie, tak i my mam wrażenie, że budzimy się w środku historii i dopiero powoli odkrywamy jej kolejne elementy, które z początku i tak nie chcą łączyć się w spójną całość. O co w tym wszystkim chodzi? Rozwiązanie do łatwych do odgadnięcia zdecydowanie nie należy! Cała historia dodatkowo toczy się w czasie zamieci śnieżnej - zima, mróz, wszechotaczająca biel robią niesamowity klimat. Są też momenty nieco bardziej makabryczne, ale to chyba taki urok twórczości Tudor. Naprawdę pomysłowa historia, a dla mnie dobre oderwanie od typowych historii kryminalnych.

Link do opinii
Avatar użytkownika - FioletowaRoza
FioletowaRoza
Przeczytane:2024-04-22, Ocena: 5, Przeczytałam,

Jeszcze w tym roku po praz pierwszy zetknęłam się z twórczością C. J. Tudor. Książka będąca nie tylko debiutem, ale i bestsellerem, nie zachwyciła mnie swoją fabułą. Pisałam wówczas, że wykreowana historia jest przeciętna- ani zła, ani rewelacyjna. Od lat przoduję jednak ważnej zasadzie w świecie literatury- my, czytelnicy, nie powinniśmy odrzucać danego pisarza na samym starcie jego kariery. Trening czyni mistrza- to związek frazeologiczny bardzo pasujący do wciąż poszerzających się propozycji książkowych. Czy więc najnowszy ,,Debit" okazał się lepszą historią? Moim zdaniem tak- otrzymałam to, co ważne dla gatunku z mordem w tle. Niekiedy zaczynałam odczuwać strach, a dopasowane efekty klimatyczne, czyli wichury śnieżne i temperatura poniżej zera, okazały się czymś w rodzaju wisienki na torcie. Co więcej, jeszcze kilka lat temu cała fabuła byłaby bardzo, ale to bardzo na czasie...

 

W początkowych partiach tekstu ,,Debit" niemal natychmiast kojarzył mi się z dwiema produkcjami filmowymi. Pierwsza osadzona była w równie ekstremalnych, śnieżnych warunkach, natomiast druga w mrocznym i niebezpiecznym lesie. Dzięki mojemu porównaniu książkę czytało mi się z jeszcze większym zainteresowaniem, nie byłabym też zdziwiona, gdyby ,,Debit" został kiedyś zekranizowany.

 

Hannah, Meg i Carter to główni bohaterowie powieści. Cała trójka nagle znalazła się w przeogromnych tarapatach zagrażających ich życiu, a walka o przetrwanie ma tu pierwszorzędne znaczenie. Przewrócony autokar, zablokowany wagonik kolejki linowej czy życie na totalnym odludziu, a do tego zaspy śnieżne, mroźna temperatura, ryzyko wychłodzenia, a w konsekwencji brak pomocy to mieszanka, jaką zaserwowała nam pisarka. Czy cała trójka, która już widzi martwe osoby, będzie potrafiła zachować zimną krew i sprawnie współpracować z innymi osobami? Czy w obliczu potężnego zagrożenia człowiek zapomina, czym jest pomoc bliźniemu i myśli wyłącznie o sobie? Czy naprawdę drzemie w nas niemal zwierzęcy, często niezwykle niebezpieczny instynkt i chwytamy się niemal jak tonący brzytwy? Zapewniam, że w książce tej jest się czego bać, możemy niemal odczuwać opisywane w konkretnych fragmentach zimno. W naszych myślach śnieg przestaje być zabawką do tworzenia malowniczych rzeźb, a staje się ciężkim narzędziem zagrażającym słabemu człowiekowi.

 

Plusem jest też dobrze zaprojektowana okładka, która może zmylić czytelnika, ale to akurat zaleta, a nie wada. Widoczny na okładce domek w otoczeniu białego śniegu często pasuje jako tło do pocztówek świątecznych czy książek o tematyce bożonarodzeniowej, ale C. J. Tudor udowadnia, że nie zawsze jest tak sielankowo... Co znajduje się wewnątrz czteropiętrowego Azylu? Kto w nim mieszka i dlaczego budynek został ulokowany na totalnym odludziu? Czym jest także tytułowy Debit? Warto się o tym przekonać. Ja nie chcę zbyt wiele ujawniać, ponieważ istotą tej powieści jest to, by samodzielnie odkrywać mroczne karty. Z całą pewnością będzie to jednak interesujący wątek dla osób, które dostrzegają wciąż krążące i rozszerzające się po świecie zło.

 

Brak możliwości wydostania się bohaterów to tak naprawdę wierzchołek góry lodowej. Problemów, a także domysłów o każdej z postaci wciąż przybywa. Dlaczego niemal nikt nie ma przy sobie jakiegoś urządzenia umożliwiającego wezwanie pomocy? Jak to się stało, że uczestnicy wypadków w ogóle nie pamiętają, dlaczego przebywają w konkretnym miejscu? Kim tak naprawdę są Hannah, Meg i Carter, jakie skrywają tajemnice? Czy mają oni ze sobą jakieś powiązania? Cóż, ja niczego nie wyjawię, ale pisarka bardzo dobrze podkreśliła, że w wyniku poważnej tragedii nawet banalne sprawy, jak choćby potrzeby fizjologiczne, zaczynają urastać do rangi niemal niemożliwych i wstydliwych do wykonania...

 

Cała książka okazała się bardzo interesująca. Sama na długo zapamiętam słowa, jakimi pisarka opisała klasyczne etapy kryzysu w życiu człowieka. Prawdą jest, że w dramatycznym momencie zawsze zawiązują się sojusze. zaczynamy odsuwać się od niezaakceptowanych postaci, w wyniku czego konflikty narastają. Początkowo chcemy pomagać, razem wyjść z dramatu, ale im dłużej wzbierają w nas nerwy, zaczynamy myśleć tylko o swoim bezpieczeństwie. To smutne, ale prawdziwe oblicze skrajnie zagrożonego człowieka.

Jest to książka przeznaczona szczególnie dla czytelników lubiących wysoką dawkę strachu, jak też dla odbiorców mocno zainteresowanych naszą światową przyszłością.  

 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - aggusia
aggusia
Przeczytane:2024-04-21, Ocena: 5, Przeczytałam,

,,Zastanawiał się, kiedy następuje przemiana. Kiedy przestajemy być ludźmi i zmieniamy się w odrażające bestie. A może zawsze nimi byliśmy? Bryłami mięsa ożywionymi różdżką czarodzieja? Może śmierć niczego nam nie odbiera? Może jest powrotem do stanu naturalnego?".

 

 

 

Powieść postapokaliptyczna, klaustrofobiczna, budząca niepokój. Oblepiająca chłodem i brakiem nadziei, ale jakoś tak bardzo na czasie... Myślę, że nie ma wśród nas osoby, która nie doświadczyłaby na własnej skórze pandemii koronawirusa. Teraz już problem spowszedniał, ale pewnie wciąż pamiętamy wiosnę 2020 roku, kiedy wszystko w kraju stanęło na głowie. Lockdowny, maseczki, szpitale, testy, przeciwciała i straszne statystyki... ,,Debit" jest trochę o tym... o czymś, co może zniszczyć ludzkość, jest przerażająco realne, a jednocześnie niemal niemożliwe do powstrzymania.

 

 

 

Trzy opowiadane naprzemiennie i pozornie niepowiązane ze sobą historie zdążają do wspólnego mianownika. Każdy bohater ma swój mroczny sekret, każdy dźwiga własną historię i związaną z nią tajemnicę, a wzajemna współpraca jest tylko grą pozorów. Każdy ma misję. Każdy chce przeżyć. Komu się uda? Odpowiedzi kryje DeBIT.

 

 

 

,,Każdy coś ukrywa. Wszystko sprowadza się do wagi tajemnicy i głębi kłamstwa".

 

 

 

Początkowo czytanie szło mi tak sobie, nie mogłam załapać rytmu i wczuć się w tę historię. Zbytnio chyba rozbrzmiewały mi w głowie echa niedawnej pandemii. Ale gdy zorientowałam się, że historia nie jest tak oczywista i prosta, jak sądziłam, rozbłysła we mnie ciekawość. I nawet operowanie przez autorkę krótkimi zdaniami, za czym nie przepadam, nabrało innego wymiaru. Te krótkie słowne shoty potęgowały atmosferę grozy, podkręciły dramatyzm oraz podsycały ciekawość.

 

Zakończenie świetnie spaja wszystkie trzy epizody i sprawia, że historia staje się spójna i wiarygodna.

 

 

 

,,Wiedza nie zawsze jest dobra. A nawet jeśli jest dobra, nie zawsze wpada w dobre ręce. Jeśli wiedzę otrzyma idiota, zniszczy świat"... a Departament nie ma litości...

 

Link do opinii
Inne książki autora
Płonące dziewczyny
C.J. Tudor0
Okładka ksiązki - Płonące dziewczyny

Witajcie w miejscowości Chapel Croft. W tej uroczej angielskiej wiosce w XVI wieku na stosie spalono grupę wieśniaków, w tym dwie nastolatki. Trzydzieści...

Zniknięcie Annie Thorne
C.J. Tudor0
Okładka ksiązki - Zniknięcie Annie Thorne

Kiedy Joe Thorne miał piętnaście lat, jego młodsza siostra, Annie, zniknęła. Myślał wtedy, że to najgorsza rzecz, jaka może spotkać jego rodzinę. Ale...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Upiór w moherze
Iwona Banach
Upiór w moherze
Jemiolec
Kajetan Szokalski
Jemiolec
Pożegnanie z ojczyzną
Renata Czarnecka ;
Pożegnanie z ojczyzną
Sprawa lorda Rosewortha
Małgorzata Starosta
Sprawa lorda Rosewortha
Szepty ciemności
Andrzej Pupin
Szepty ciemności
Gdzie słychać szepty
Kate Pearsall
Gdzie słychać szepty
Góralskie czary. Leksykon magii Podtatrza i Beskidów Zachodnich
Katarzyna Ceklarz; Urszula Janicka-Krzywda
Góralskie czary. Leksykon magii Podtatrza i Beskidów Zachodnich
Zróbmy sobie szkołę
Mikołaj Marcela
Zróbmy sobie szkołę
Opowieści o kolorach
Nadine Debertolis
Opowieści o kolorach
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy