Okładka książki - Czarownica piętro niżej

Czarownica piętro niżej

Wydawnictwo: Bajka
Data wydania: 2013-03-06
Kategoria: Dla dzieci
ISBN: 978-83-61824-58-9
Liczba stron: 312
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a książkę: Jakub Telman

Ocena: 5.4 (10 głosów)

Co robić, kiedy deszcz wciąż pada, pada i pada? Oczywiście oglądać telewizję i jeść pizzę, najlepiej dzień w dzień. I cytować dialogi z ukochanych seriali... Ale życie nie może być aż tak piękne. Zatem któregoś dnia zwykła Maja ze zwykłego bloku – zamiast na zagraniczną wycieczkę – musi wyjechać na wakacje do ciabci. Ale nuuuuuuda. Stara kamienica, czarno-biały telewizor bez pilota, skrzypiąca wersalka... i jakieś tajemnicze odgłosy na strychu. Ech, żeby choć z kotem można było pogadać... albo z jakąś wiewiórką (czy lisem?)... A tu tylko prastara ciabcia, jej makatki i obtłuczone kubki. I Zdradliwe Lilie. Zdradliwe Lilie? Duchy?? Gadający kot??? Wiewiórka, która chce być lisem?! Nie wierzycie!? To przeczytajcie. Jednym tchem!!! Nowa książka Marcina Szczygielskiego to cudowna mieszanka suspensu, opowieści o duchach i fantasy. Wyobraźnia – jak zawsze olśniewająca! Wspaniały zmysł dramaturgiczny i poczucie humoru! Oj, będzie się działo na tych wakacjach u ciabci… Oj, będzie się działo!!!

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Maja ma ostatnio bardzo zajętych rodziców. Tato zrezygnował z pracy na etacie i właśnie rozkręca własną firmę, a mama urodziła przedwcześnie drugie dziecko i teraz całe dnie spędza w szpitalu, gdzie w inkubatorze leży mała Alicja. Maja, często pozostawiana samej sobie, spędza czas głównie przed telewizorem. Wcześniej razem z mamą oglądały wszystkie seriale, teraz dziewczynka skacze po kanałach sama, wzorując się na bohaterach oper mydlanych, teleturniejów i innych, mało edukacyjnych tworów. Rodzice z niepokojem zauważają, że niedopilnowana Maja czerpie z telewizji negatywne wzorce. Decydują się wysłać córkę do słabo przez nią znanej Ciabci (siostry babci) mieszkającej w Szczecinie. Maja oczywiście żywo protestuje, ale rodzice stoją twardo przy swoim, w rezultacie czego pannica chcąc nie chcą ląduje w mało nowoczesnym mieszkaniu ciabci. Obrażona na cały świat, z przerażeniem stwierdza, że ciabcia ma stary biało-czarny telewizor, do którego nie ma pilota, wannę chowa w kuchni, pod blatem, a na śniadanie podaje nie kakao, tylko kawę zbożową. Maja będzie musiała jednak schować swoje dąsy do kieszeni, bo ciabcia zdaje się nie robić sobie niczego z jej dąsów. Nasza bohaterka powoli zaczyna dostosowywać się do codziennego życia w starej kamienicy, co wbrew pozorom okazuje się całkiem interesującym zajęciem. Tajemniczy ogród, w którym ciabcia spędza pół życia, kryje wielu nietuzinkowych mieszkańców. Po pierwsze: gadający kot, z którym babcia się przyjaźni (jak sama mówi, zwierzęta nie są niczyją własnością) oraz neurotyczna wiewiórka Foksi, która twierdzi, że jest lisicą. Już dwie takie postacie sprawią, że Mai powoli odechciewa się wracać do domu. A to dopiero początek… Nuda? Normalność? Oj, tego dziewczynka nie uświadczy przez cały pobyt w Szczecinie. No bo jak tu się nudzić, kiedy ścieżka w ogrodzie wiedzie wprost do zdradliwych lilii, na strychu mieszka duch, a ciabcia i jej sąsiadka mają „trochę” więcej lat niż się wszystkim wydaje (może sto, a może tysiąc?)

Co jest pięknego w tej książce? Przede wszystkim to, że Maja, która do tej pory za jedyną rozrywkę uważała oglądanie telewizji, a bawić się mogła w odgrywanie scen rodem z telenoweli (och, Edłardo, Edłardo…) w mig zapomina o szklanym ekranie i całe dnie spędza na świeżym powietrzu… No, dobrze, może nie całe, bo czasem też przesiaduje w starym chlewiku lub na strychu, zdarza jej się też odbywać podróże w czasie. Czy brazylijska telenowela może konkurować z takimi przygodami? No właśnie! 

Na uwagę zasługują też niezwykle ciepłe relacje, jakie Maja nawiązuje z ciabcią. Starsza pani nie ulega początkowym zaczepkom dziewczynki, przedstawia jej warunki, jakie panują w jej domu - warunki, do których trzeba się dostosować. Maja dostaje wiele swobody, z której korzysta, nie nadużywając zaufania Apolonii. Wiele razy staje w sytuacji, w której trudno przyznać się do prawdy, a jednak Maja z prostotą dziecka wybiera ją jako tę lepszą. Nie kłamie, bo mogą z tego wyniknąć same nieprzyjemności (w rezultacie dziewczynka jest czasem do bólu szczera, co wzbudzać może salwy śmiechu). Maja szanuje ciabcię i liczy się z jej zdaniem, jednocześnie wiedząc, że może na nią liczyć w każdej sytuacji. Marcin Szczygielski tak pięknie opowiedział o relacjach łączących staruszkę z małą dziewczynką, że pozostaje tylko żałować, że nie mamy już dziewięciu lat i że rodzice nie wywiozą nas na siłę do żadnej ciabci ani babci, która choć w małym procencie posiadać by mogła cechy Apolonii.

Akcja Czarownicy piętro niżej płynie dość wartkim tempem, ale autor znalazł czas i sposób, aby wpleść w fabułę niezwykły nastrój dawnych lat, kiedy to życie pozbawione elektronicznych gadżetów płynęło wolniej i pozwalało w porę dostrzec to, co rzeczywiście ważne. Dzięki temu właśnie, choć w powieści dzieje się dużo, czytelnik nie czuje się przytłoczony.

Wydarzenia realne i magiczne w przemyślany sposób łączą się w spójną całość, pozwalając nawet wierzyć, że gdzieś tam może to wszystko dzieje się naprawdę? Czas przy tej lekturze biegnie szybko, a świat powieściowy opuszcza się z żalem. 

 

Docenić też trzeba umiejętność tworzenia niezwykle komicznych dialogów, które z powodzeniem mogłyby zaistnieć jako osobne anegdoty gdzieś w kabaretowym świecie. Tutaj niepokonani są oczywiście kot i wiewiórka, konwersujący ze sobą na stopie towarzyskiej, ale równie zabawne bywają powiedzonka Mai, żywcem wzięte z telewizyjnej "papki". Powiedzonka te jednak nie tylko bawią - stanowią także przestrogę dla rodziców, którzy przez palce patrzą na czas spędzany przez dziecko codziennie przed telewizorem.


Na koniec wspomnieć warto o świetnych ilustracjach Magdy Wosik, która stworzyła niemal osobną, nieco komiksową w duchu opowieść. Z pozoru nowoczesne ilustracje do złudzenia przypominają książeczki sprzed lat. Biało-czarne, nieco karykaturalne, świetnie oddają atmosferę opowieści. Wspaniałym pomysłem jest umieszczenie na początku każdego rozdziału swego rodzaju ilustrowanego streszczenia tego, co działo się w poprzednim odcinku. Ten ciekawy zabieg docenią dzieci, które czytając samodzielnie, nie są w stanie na raz przyswoić dużej części tekstu i w rezultacie czytają książkę przez kilka dni. Otwarte zakończenie pozwala mieć nadzieję na to, że Czarownica piętro niżej to nie koniec opowieści o niesamowitych przygodach Mai. 

Link do recenzji
Avatar użytkownika -

Przeczytane:, Ocena: 5, 12 książek-2016,
"Czarownica piętro niżej" opowiada o Mai, która ma ostatnio bardzo zajętych rodziców przez co często pozostawiona samej sobie, spędza czas głównie przed telewizorem. Całe dnie skacze po kanałach, wzorując się na bohaterach oper mydlanych, teleturniejów itp. Kiedy rodzice z zauważają, że niedopilnowana Maja czerpie negatywne wzorce, decydują się wysłać córkę do słabo przez nią znanej Ciabci (siostry babci) mieszkającej w Szczecinie. Maja nie zgadza się gdyż "Ciabcia jest tak stara, że nawet nie wie co to telewizor". Mimo awantur i sprzeciwów dziewczynki, rodzice pozostali przy swoim zdaniu. Kiedy Maja już dotrze do Ciabci, zdziwi się jak ciekawe jest tam życie. Gadający, czarny kot, którego imię jest tajemnicą, gadająca (nieznająca słowa "skromność") wiewiórka Foksi, która myśli, że jest lisem, Zdradliwe Lilie (czyli jak na moje oko, trzy dziewczynki, które popadły w paranoję, że nikt nie chce się z nimi bawić, dlatego prawie każdą osobę zakopują żywcem), duch z poważną amnezją oraz tajemnicze tunele, a to wszystko jedynie początek,jej zwariowanej przygody. Książka pokazuje nam przykład tak zwanych "dzieci XXI wieku" , gdyż Maja do tej pory za jedyną rozrywkę uważała oglądanie telewizji, a bawić się mogła w odgrywanie scen telenoweli, ale odkąd pojechała do Ciabci telewizja stała się dla niej nudna, a całe dnie zaczęła spędzać na świeżym powietrzu. Książka Marcina Szczygielskiego nie tylko daje dzieciom możliwość poznania czasów sprzed ery telewizora i telefonu, ale też wciąga je w owiane tajemnicą (a czasem trochę straszne) przygody małej dziewczynki. Poza tym, zarówno dzieci, młodzież jak i dorosłych zachwycą wspaniałe rysunki wykonane przez Magdę Wosik. Bardzo polecam przeczytać książkę dzieciom lub nawet samym sobie.
Link do opinii
Niesamowita historia małej Majki zaczyna się tak całkiem zwyczajnie. Rodzice zbyt zajęci, by opiekować się latoroślą - ojciec pracą, a mama chorą siostrzyczką Alicją - oddaja ją w ręce ciabci, czym dziewczynka początkowo jest załamana, bo nie ma tam ani wypasionego telewizora, ani dostępu do internetu. A majka jest tak uzalezniona, że potrafi cytować role prawie wszystkich seriali, któe ogląda z mamą. Szybko okazuje się jednak, że u ciabci jest co robic i pobyt w jej domu zaczyna dostarczać Majce coraz więcej wrażeń. Dziewczynka na podstawie coraz bardziej wyraźniejszych znakó - gadającego kota i lisa, uniwersalnego klucza, czy Zdradliwych Lilii zaczyna powaznie podejrzewać, że jej ciabcia nie jest taka znowu całkiem zwyczajna... Tym, którym wydaje się, że "Czarownica..." to książka skierowana do tych młodszych czytelnikó, powinien natychmiast ją przeczytać i przekonać się, jak jest naprawdę i jak bardzo się myli. To bardzo prosta, lecz niesamowicie mądra historia o tym, że jesli dziecko się postara, to absolutnie nigdzie nie może być nudno, bo zawsze znajdzie się coś ciekawego do zrobienia i coś niesamowitego do odkrycia, a kolega - istny diabeł - lepiej poznany, wcale nie musi się okazać taki zły, lecz może zostać dobrym kompanem, bardzo pomocny w odkrywaniu tajemnicy. I choć jest tu kilka uproszczeń fabularnych, charakterystycznych dla książek skierowanych do młodszych czytelników, to historia wciąga od pierwszej do ostatniej strony, jedne tajemnice zostają wyjaśnione, lecz na ich miejsce zaraz pojawiają się inne, nowe. Pozostaje liczyć, że autor nie każenam czekać za długo na kontynujację tej historii...
Link do opinii
Avatar użytkownika - AMAF12
AMAF12
Przeczytane:2015-09-23, Ocena: 6, Przeczytałem,
Pewnego dnia dziewczynka Maja jedzie do ciabci na wakacje.Ciabcia to starsza siostra jej mamy.Przezywa tam duzo ciekawych przygód.Ksiażka była bardzo wciągająca.
Link do opinii
Avatar użytkownika - prylka
prylka
Przeczytane:2014-05-17, Ocena: 5, Przeczytałem,
Chociaż dzieckiem już od jakiegoś czasu nie jestem , przeczytałam ciurkiem :) Maja musi wyjechać na kilka wakacyjnych tygodni do cioci-babci i wydaje się ,że będą to strasznie długie , nudne dni , ale ... U Ciabci nic nie jest zwyczajne , dzieją się rzeczy , o których małym dziewczynkom nawet się nie śniło :) Trochę wakacje z duchami , trochę z historią ...
Link do opinii
Avatar użytkownika - zuza30rebus
zuza30rebus
Przeczytane:2013-10-22, Ocena: 5, Przeczytałem,
bardzo sympatyczna książka, w sam raz dla 10-latki; chwilami zabawna; nieco bajkowo-baśniowa, rzeczywistość odrealniona w akceptowalny dla dziecięcej wrażliwości sposób; jest szansa na kontynuację :)
Link do opinii
Inne książki autora
Klątwa dziewiątych urodzin
Marcin Szczygielski0
Okładka ksiązki - Klątwa dziewiątych urodzin

Czwarta cegła na lewo od kolumny, siódma od dołu Co robić, gdy wiatr wciąż dmie i huczy? Trąby powietrzne porywają ludzi z ulic. W Warszawie zostają...

Bierki
Marcin Szczygielski0
Okładka ksiązki - Bierki

Bierki, druga po Berku część Kronik nierówności Marcina Szczygielskiego to powieść \r\nnapisana lekko, choć w sposób niemal brawurowy porusza sprawy, które...

Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy