Opis ksiązki
Kup Teraz

Niezapominajki

Ocena ( 0 )
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2016-07-27
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-8083-238-1
Liczba stron: 102
Dodał/a książkę:zksiazkawreku
"Złe wieści zatrzymują na chwilę pracę serca. Niczym niesprawna maszyna, ciało zapomina żyć. Usłyszane informacje potrafią wstrzymać oddech, ściąć krew w żyłach, odebrać wzrok, mowę, ogłuszyć, zachwiać równowagę czy pomieszać w głowie. Niby tylko słowa, dźwięki wypływające z ust, a jak wielką siłę mają. Niespodziewany pocisk wystrzelony przez dobrze zakamuflowanego snajpera. Gwałtowne, pewne i precyzyjne pociągnięcie za cyngiel. Tym właśnie jest wiadomość o czyjejś śmierci".

Siostra Chrisa, Emily, ginie w tragicznym wypadku. Pijany kierowca zamknął jej oczy na zawsze. Światło, jakim była dla niego, niespodziewanie znika, a on pozostaje sam z bólem straty. Jednak pojawia się ktoś jeszcze - niepełnosprawny chłopiec, z którym wspólnie próbują pogodzić się z jej śmiercią.
szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
MeaCulpa plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-11-16, Na półkach: Przeczytałem,52 książki- 2016,Współpraca 2016,

Monikę Fudali możemy poznać z horrorów, fantastyki oraz powieści z elementami paranormalnymi. Jak widać po zestawieniu uwielbia mieszać gatunki i nie ogranicza się w jednym. Miłośniczka książek, muzyki i dobrej kawy byłaby dobrym kompanem wraz ze swoimi opowieściami do wspólnych wieczorów przy lekturze i gorącym napoju Bogów.
Poznajemy Chrisa, utalentowanego artystycznie chłopaka, który dotkliwie przeżył stratę swojej starszej siostry, która zawsze była dla niego oparciem i siłą napędową. Emily ginie w wypadku samochodowy spowodowanym przez pijanego kierowcę. Wraz z jej śmiercią znika ostatni promyk słońca w życiu Chrisa i jego matki. Ona popada w pracoholizm, natomiast on każdego dnia na nowo przeżywa krzywdę związaną ze śmiercią. Brak mu wsparcia, które powinna dawać mama, brakuje mu osoby, która zrozumiałaby jego ból i pomogła przejść przez ten trudny etap w życiu, zapomnieć i wypełnić pustkę w sercu. Pewnego dnia poznaje Dantego, niepełnosprawnego chłopca i przyjaciela jego siostry. Co wyniknie z tego spotkania i jaki wpływ będzie miał ten niepozorny czternastolatek? 
Jak wiadomo, żałoba ma swoje etapy. Nasz główny bohater zatrzymał się tuż przed metą, na smutku i depresji. Choć już nawet smutku nie odczuwa, ponieważ jedyne co w jego duszy gra to emocjonalna pustka. Potrzebuje jakiegoś elementu, który otworzy mu oczy, jakiejś sytuacji, która sprawi, że na nowo odkryje w sobie chęci do życia, szczęścia i tego co kocha najbardziej- rysowania. Stara się pamiętać tylko to, co dobrze kojarzy mu się z siostrzyczką. Chce pamiętać jej uśmiech, zapał, zamiłowanie do nauki i pomocy innym. Nie chce natomiast mieć w wyobraźni widok trumny, jej hałas, gdy uderzała o ziemię. Aby pielęgnować o niej wspomnienia codziennie przychodzi na cmentarz.
Jest to opowieść o bólu po stracie, o żałobie, o powolnym powrocie do świata żywych. Jest to swoista podpora, będąca czymś w rodzaju literackiej terapii. Skierowana jest głównie do osób, które doświadczyły cierpienia i nie potrafią pogodzić się z nową sytuacją. 
Autorka porusza niebywale trudny i rozległy temat. Każda osoba radzi sobie w inny sposób ze śmiercią, która jest nieprzewidywalna i bolesna. W "Niezapominajkach" przedstawia trzech bohaterów, którzy wypracowali swoją własną metodę, niekoniecznie dobrą i pomocną.
Nazwałabym to nowelą liczącą około stu stron, która choć nie posiada palety uczuć, to ukazuje te najważniejsze, związane z tematem. Skupiając się na tych najodpowiedniejszych Pani Monika dopracowała je w szczegółowy sposób. Poruszają one czytelnika, zmuszają do refleksji nad sensem zarówno życia jak i samej śmierci i tego, co pozostawia. 
Na największy plus zasługuje zakończenie, które wprawia nas w osłupienie, ponieważ ciężko odróżnić fikcję od rzeczywistości. Autorka pozostawia nam otwarte drzwi, byśmy sami mogli dopowiedzieć sobie dalszą część historii. 
Finalnie można uznać, że jest to opowieść pozytywna, ciepła i napawająca nadzieją, że zawsze może wyjść słońca, nawet w najbardziej pochmurne dni.

Recenzja znajduje się również na www.zksiazkadolozka.blogspot.com

FireDancer plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-09-24, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,


Nie wiem co się dzieje, ale ostatnio często trafiają w moje ręce nie dość, że książki z niewielką ilością kartek, to jeszcze takie, w których jest śmierć. Zbieg okoliczności, czy może ciągnie mnie aktualnie do takiej tematyki? Do czego jednak zmierzam. Czytanie kilku książek z rzędu z podobnym wątkiem może okazać się zgubne. Nadmiar pewnych odczuć, zmęczenie treścią i inne tego typu podobne doznania. Chyba, że w każdej z nich znajdziemy coś innego. Coś oryginalnego z powiewem delikatnej świeżości. Czy właśnie coś takiego dały mi Niezapominajki

     Z piórem Moniki Fudali zetknęłam się po raz pierwszy. Książka o niewielkich gabarytach wydawała mi się debiutancką powieścią. I tu, po raz pierwszy się zdziwiłam, bowiem autorka ma na swoim koncie już trzy książki (oprócz Niezapominajek jest jeszcze Kumulacja cierpień iKumulacja gniewu). To, co mnie również zaskoczyło, to informacja o tym, że Pani Monika pisze horrory, fantastykę oraz powieści z elementami paranormalnymi. To zdecydowanie mnie zaintrygowało, więc w dalszej kolejności postanowiłam poznać zawartość książki o ciekawej i przyciągającej uwagę okładce.

     Siostra Chrisa, Emily, ginie w tragicznym wypadku. Pijany kierowca zamknął jej oczy na zawsze. Światło, jakim była dla niego, niespodziewanie znika, a on pozostaje sam z bólem straty. Jednak pojawia się ktoś jeszcze - niepełnosprawny chłopiec, z którym wspólnie próbują pogodzić się z jej śmiercią.

     Byłam pewne, że będzie to przygnębiająca opowieść o stracie bliskiej osoby. O bólu i cierpieniu rozrywającym serce i potoku łez wylanych ze smutku i wzruszenia ze świadomością, że prędzej, czy później, czeka to każdego z nas. I tu po raz kolejny zostałam zaskoczona. Pozytywnie. Choć powieść Moniki Fudali porusza ciężki temat ze względu na uczucia i ogromne emocje towarzyszące takim sytuacjom, nie sprawiła, że po moim policzku popłynęły łzy. To raczej historia opowiadająca o tym, jak radzić sobie z pustką, która pozostaje po stracie bliskiej osoby. Po utracie światła, które rozświetla nam drogę i jest swego rodzaju drogowskazem na drodze zwanej życiem. Jest to opowieść o tym, jak wrócić do świata żywych z zawieszenia pomiędzy tym, co prawdziwe i codzienne, a wspomnieniami o tym co było. Nie sądzę, żeby ktokolwiek mógł być przygotowanym na śmierć. Na pewno nie osoby, które pozostają na tym świecie. Życie jest jednak kruchą egzystencją, której nigdy nie możemy być pewni, bowiem nie wiadomo, co czai się tuż za rogiem. 

     Autorka przedstawiła swoją historię w sposób niezwykle obrazowy. Choć początkowo zdawać by się mogło, że posługuje się prostym i przyjemnym językiem, to po zagłębieniu się w treść odczuwamy pewne zawiłości, które sprawiają, że zatrzymujemy się na chwilę, by wytężyć umysł i wysnuć pewne refleksje. Dzięki temu czyta się ją naprawdę w piorunującym tempie. Książka, jak już wspomniałam jest dość cienka. Jej format również nie jest zbyt duży, co razem świetnie się komponuje i tworzy spójną całość.

     Bohaterowie tacy jak Chris i Dante (niepełnosprawny chłopiec) wykreowani są bardzo dobrze. Do gustu niezwykle przypadła mi postać Dantego. To młodziutki, choć niezwykle doświadczony przez życie chłopiec. Jest nadzwyczaj inteligentny i roztropny. Chciałabym mieć kogoś takiego jak on przy sobie, by móc z nim porozmawiać i wysłuchać jego mądrych porad. Taki przyjaciel jak on, to prawdziwy skarb. Dante w wypadku stracił ojca, zyskując wózek inwalidzki i chorobę na całe życie. Tu z pomocą przyszła mu matka i również tu dostrzegam pewien minus książki. Matka chłopca przeżywa wielką tragedię. Strata męża, niepełnosprawność własnego dziecka. Również brat Dantego przeżywa całą tą sytuację na swój sposób. Żałuję, że ten wątek nie został bardziej poruszony. Uważam, że można było to naprawdę w ciekawy sposób opisać, na czym zyskałaby całość, łącznie z gabarytami książki. Zakończenie było dla mnie dość wstrząsające i zdecydowanie bardzo zaskakujące!

     Podsumowując pragnę zauważyć, że książka choć porusza ciężki i trudny temat, to w rezultacie jest niezwykle pozytywną i optymistyczną opowieścią. Na uznanie zasługuje również szalenie zaskakujące zakończenie. Tego bym się nie spodziewała, jak również tego, że długo będę miło wspominać Niezapominajki, a widząc te niepozorne kwiatki, na moich ustach zawsze zagości delikatny uśmiech i wspomnienie Dantego - chłopca z pozoru chorego i słabego, a w gruncie rzeczy silnego psychicznie, mądrego i niezwykle inteligentnego. Polecam!


http://krainaksiazkazwana.blogspot.com

Eli1605 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
Okładka - Niezapominajki Boys from Hell
Agnieszka Lingas-Łoniewska
Okładka - Niezapominajki Brud
Piotr C.
Okładka - Niezapominajki Ziarenko prawdy
Ewelina Mazurek
Okładka - Niezapominajki W rytmach charlestona
Grzegorz Piórkowski
Okładka - Niezapominajki Sylfida Agata
Julia Prosińska
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów