OPIS CZYTELNIKA:
Kup Teraz

Boskie lato

Ocena ( 2 osoby )
5.0
Wydawnictwo: Dreams
Data wydania: 2016-10-19
Kategoria: Dla młodzieży
ISBN: 978-83-63579-80-7
Liczba stron: 384
Dodał/a książkę:czytam
Dodał/a opinię:agatrzes
Recenzja - Boskie lato

Temat uczuć pojawia się w literaturze już od starożytności i na przestrzeni dziejów zawsze cieszył się dużym zainteresowaniem pisarzy. I trudno się temu dziwić, skoro miłość to jeden z najpiękniejszych darów, jaki możemy ofiarować drugiemu człowiekowi. O miłości niewątpliwie zostało powiedziane już wiele, dlatego w dzisiejszych czasach dotykanie sfery uczuć wcale nie jest zadaniem łatwym i wymaga od autorów nie tylko pomysłowości i kreatywności, ale również odwagi. I choć wielu podejmuje zagadnienie, tylko nielicznym udaje się stworzyć historię niesztampową, odbiegającą od schematów i oszałamiającą czytelnika.


„Boskie lato” Denise Hunter to opowieść o 26-letniej Madison McKinley – dziewczynie, której życie po śmierci brata bliźniaka odmieniło się na zawsze. A upływ czasu, wsparcie ze strony najbliższych, a nawet satysfakcja z pracy weterynarza nie przynoszą jej ukojenia. Jedynym antidotum na koszmarne sny wydaje się spełnienie niedoszłego marzenia Michaela związanego z wygraniem dorocznych regat na rzece Ohio. Niestety, dla panny McKinley to wyzwanie jest podwójne, bo nie dość, że musi poznać tajniki żeglarstwa, to jeszcze zmierzyć się z lękiem przed wodą. Z pomocą przychodzi jej Beckett O’Reilly - ostatnia osoba, którą zdecydowałaby się prosić o przysługę. Ale czy Madison wystarczy sił by wytrwać w swoim postanowieniu do końca? A może los ma wobec tych dwojga zupełnie inne plany?

Na pierwszy rzut oka Madison i Becketta dzieli wszystko. Ona jest dobrze sytuowaną prymuską z dobrego domu. On - syn alkoholika mający na koncie wiele mało chwalebnych czynów. Niepokorny chłopak z przeszłością, ale dla panny McKinley jego największym przewinieniem jest zranienie jej siostry Jade. A jednak z biegiem czasu okazuje się, że mogą dać sobie więcej niż przypuszczali. Miłość przychodzi nieproszona, ale czy uczucie, nawet najbardziej płomienne wystarczy, by pokonać wzajemne uprzedzenia oraz zdobyć się na szczerość i otwartość?


Nie będę ukrywać, że fabuła powieści została oparta na sztampowym pomyśle, a historia zmierza do nieuchronnego zakończenia, bo przecież romanse rządzą się swoimi prawami. Jestem jednak pod wrażeniem pomysłu autorki na samą historię, ale wydaje mi się, że Denise Hunter podeszła do tematu bardzo asekuracyjnie i z koncepcji z potencjałem wyszła opowieść interesująca, ale niestety tylko poprawna. Zabrakło mi emocji, dlatego nie zawsze potrafiłam uwierzyć bohaterom. Nie urzekła mnie również ich kreacja, ponieważ sprawiali wrażenie zbyt idealnych, ale to pewnie kwestia moich literackich upodobań, gdyż lubię kiedy postacie nie są czarno – białe, lecz „nasycone” wieloma odcieniami szarości, bo dzięki temu są bardziej ludzkie i nieprzewidywalne.


„Boskie lato” to powieść o miłości, stracie najbliższej osoby, tajemnicach z przeszłości, skomplikowanych relacjach międzyludzkich, niedowiedzeniach i nieporozumieniach, a także sile wiary i religii, która dla wielu jest nie tylko ostoją i oparciem. Dotykająca delikatnej materii w bardzo subtelny sposób i pokazująca, że droga do szczęścia wcale nie musi być kręta i wyboista.


W moim odczuciu „Boskie lato” to powieść lekka, przyjemna i można przy niej miło spędzić czas. Pozwalająca na przeżycie ciekawej literackiej przygody, ale na tle gatunku wypada raczej przeciętnie. Szkoda, że autorka nie pozwoliła sobie na szaleństwo i zamiast na emocje postawiła na odwołania do religii i wiary, choć to niewątpliwie sprawia, że książka jest w jakimś stopniu wyjątkowa. Jeżeli macie ochotę na sympatyczny romans z bardzo problematycznym uczuciem w tle i nie przeszkadzają wam pewne niedociągnięcia, powinniście zapoznać się z Madison i Beckettem.
szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
catarina78 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-12-17, Na półkach: Przeczytałem,

 


Dawno nie miałam (nie)przyjemności czytać tak wyczerpującej psychicznie powieści. Właściwie wystarczy przeczytać streszczenie na okładce, by wiedzieć o tej książce wszystko. Madison McKinley postanawia nauczyć się żeglować, bo marzeniem jej zmarłego kilka lat temu brata, Michaela, było wygrać regaty. Dziewczyna od jego tragicznej śmierci swojego bliźniaka ma koszmary, w których brat jasno daje jej do zrozumienia, że ma nauczyć się pływać. Nawet tego bowiem dziewczyna nie potrafi. Idzie więc na akcję, gdzie udaje jej się zdobyć kurs żeglarski. Oczywiście prowadzi go umięśniony i przystojny Beckett. Beckett wystawił niedawno do wiatru jej siostrę, więc solidaryzując się z nią, po prostu go nie cierpi. Tymczasem on dojrzał ją już w szkole średniej i bardzo mu zapadła w pamięć, ale wiedział, że nie ma u niej szans, bo Madison jest z TYCH McKinleyów – wielodzietnej, pobożnej rodziny, której wszyscy na kółku biblijnym ustępują miejsca. A Beckett O'Reilly, cóż, ma ojca pijaka i dziadka sklerotyka. Ciężki materiał na chłopaka dla takiej dziewczyny jak Madison.


 


Na szczęście jest ten nieszczęsny kurs żeglarstwa i mogą sobie spędzać ze sobą sporo czasu. Ogólnie w tym całym Chapel Springs mają mnóstwo czasu. Madison pracuje jako weterynarz, chodzi na spotkania biblijne i jeszcze gra w przedstawieniu. Zachowuje się jakby miała siedemnaście, a nie dwadzieścia siedem lat. Żadnych życiowych problemów wieku dorosłego. Ale to może efekt purytańskiego wychowania. Nie dość wspomnieć, że wiele się tu rozmawia o wierze, czyta Pismo Święte i rozprawia o Ojcach Kościoła. Tymczasem wychodzi na jaw, że Beckett może być współwinny śmierci brata Madison. Dziewczyna robi więc ogromnego focha. Na szczęście rodzice wyjaśniają dziecku, że chłopak miał chorobę genetyczną, która powodowała, że mógł umrzeć w każdej chwili. Świetna wiadomość dla bliźniaczki. Nie zdradzę nazwy tej kuriozalnej dolegliwości, szukajcie sami, brnijcie w to na własną odpowiedzialność. Nawiasem mówiąc, skoro to genetycznie uwarunkowana przypadłość, to dobrze byłoby o niej wiedzieć. I nieco uważać, jeśli można nagle paść trupem przy świadkach.


 


Rozumiem intencje Autorki – chciała pokazać świat idealny, gdzie nie ma seksu, przemocy, brutalności, świat, w którym rządzi kochający Bóg, a jedyną formą rozrywki po pracy jest modlitwa. Piękny to świat, bo i Chapel Springs jest piękne, idealne wręcz. Ale tak oderwane od rzeczywistości i nieprawdopodobne, że to aż niemożliwe. Nie ma tu silnych emocji, jeśli się pojawiają jakieś problemy – zaraz są rozwiązywane poprzez miłą rozmowę. Tak powinno być. W idealnym świecie. Może dlatego użyto wymownego tytułu „Boskie lato”? A może miało być BOSE? Barefoot w oryginalnym tytule to właśnie znaczy.

agatrzes plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-10-25, Na półkach: Przeczytałem,

Temat uczuć pojawia się w literaturze już od starożytności i na przestrzeni dziejów zawsze cieszył się dużym zainteresowaniem pisarzy. I trudno się temu dziwić, skoro miłość to jeden z najpiękniejszych darów, jaki możemy ofiarować drugiemu człowiekowi. O miłości niewątpliwie zostało powiedziane już wiele, dlatego w dzisiejszych czasach dotykanie sfery uczuć wcale nie jest zadaniem łatwym i wymaga od autorów nie tylko pomysłowości i kreatywności, ale również odwagi. I choć wielu podejmuje zagadnienie, tylko nielicznym udaje się stworzyć historię niesztampową, odbiegającą od schematów i oszałamiającą czytelnika.


„Boskie lato” Denise Hunter to opowieść o 26-letniej Madison McKinley – dziewczynie, której życie po śmierci brata bliźniaka odmieniło się na zawsze. A upływ czasu, wsparcie ze strony najbliższych, a nawet satysfakcja z pracy weterynarza nie przynoszą jej ukojenia. Jedynym antidotum na koszmarne sny wydaje się spełnienie niedoszłego marzenia Michaela związanego z wygraniem dorocznych regat na rzece Ohio. Niestety, dla panny McKinley to wyzwanie jest podwójne, bo nie dość, że musi poznać tajniki żeglarstwa, to jeszcze zmierzyć się z lękiem przed wodą. Z pomocą przychodzi jej Beckett O’Reilly - ostatnia osoba, którą zdecydowałaby się prosić o przysługę. Ale czy Madison wystarczy sił by wytrwać w swoim postanowieniu do końca? A może los ma wobec tych dwojga zupełnie inne plany?

Na pierwszy rzut oka Madison i Becketta dzieli wszystko. Ona jest dobrze sytuowaną prymuską z dobrego domu. On - syn alkoholika mający na koncie wiele mało chwalebnych czynów. Niepokorny chłopak z przeszłością, ale dla panny McKinley jego największym przewinieniem jest zranienie jej siostry Jade. A jednak z biegiem czasu okazuje się, że mogą dać sobie więcej niż przypuszczali. Miłość przychodzi nieproszona, ale czy uczucie, nawet najbardziej płomienne wystarczy, by pokonać wzajemne uprzedzenia oraz zdobyć się na szczerość i otwartość?


Nie będę ukrywać, że fabuła powieści została oparta na sztampowym pomyśle, a historia zmierza do nieuchronnego zakończenia, bo przecież romanse rządzą się swoimi prawami. Jestem jednak pod wrażeniem pomysłu autorki na samą historię, ale wydaje mi się, że Denise Hunter podeszła do tematu bardzo asekuracyjnie i z koncepcji z potencjałem wyszła opowieść interesująca, ale niestety tylko poprawna. Zabrakło mi emocji, dlatego nie zawsze potrafiłam uwierzyć bohaterom. Nie urzekła mnie również ich kreacja, ponieważ sprawiali wrażenie zbyt idealnych, ale to pewnie kwestia moich literackich upodobań, gdyż lubię kiedy postacie nie są czarno – białe, lecz „nasycone” wieloma odcieniami szarości, bo dzięki temu są bardziej ludzkie i nieprzewidywalne.


„Boskie lato” to powieść o miłości, stracie najbliższej osoby, tajemnicach z przeszłości, skomplikowanych relacjach międzyludzkich, niedowiedzeniach i nieporozumieniach, a także sile wiary i religii, która dla wielu jest nie tylko ostoją i oparciem. Dotykająca delikatnej materii w bardzo subtelny sposób i pokazująca, że droga do szczęścia wcale nie musi być kręta i wyboista.


W moim odczuciu „Boskie lato” to powieść lekka, przyjemna i można przy niej miło spędzić czas. Pozwalająca na przeżycie ciekawej literackiej przygody, ale na tle gatunku wypada raczej przeciętnie. Szkoda, że autorka nie pozwoliła sobie na szaleństwo i zamiast na emocje postawiła na odwołania do religii i wiary, choć to niewątpliwie sprawia, że książka jest w jakimś stopniu wyjątkowa. Jeżeli macie ochotę na sympatyczny romans z bardzo problematycznym uczuciem w tle i nie przeszkadzają wam pewne niedociągnięcia, powinniście zapoznać się z Madison i Beckettem.
jackie_s Linia koment
Przeczytane:2017-02-22, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
iwona-w Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
wiolamp Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
CicheBaBum Linia koment
Przeczytane:2017-01-25, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
alams Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Eli1605 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
Okładka - Boskie lato Elora. Wielka wyprawa
Krzysztof Niedźwiedzki
Okładka - Boskie lato Uciekająca narzeczona
Denise Hunter
Okładka - Boskie lato Ryczące owieczki
Bob Briner
Okładka - Boskie lato Szlachetne serce. Mieć odwagę by marzyć 2
Susan Anne Mason
Okładka - Boskie lato Tajemnice Bostonu
Elizabeth Camden
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Cień jabłoni
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów