Opis ksiązki

Kup Teraz

Dziewczyny, które zabiły Chloe

Ocena ( 11 osób )
4.5
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2015-11-04
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-7885-390-9
Liczba stron: 448
Dodał/a książkę:dayna15
Dodał/a opinię:MonikaP
Recenzja - Dziewczyny, które zabiły Chloe
Miał być kryminał, miała być najlepsza książka roku, okazało się, że jest całkiem przeciętna powieść z wątkiem kryminalnym, której zrobiono świetną reklamę. Można przeczytać, ale, wg mnie, rewelacji nie ma.
Recenzja
Margarita1980 Linia koment
Przeczytane:2016-02-17, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,

Dziewczyny, które zabiły Chloe to misternie skonstruowany thriller psychologiczny, od którego nie sposób się oderwać.

 

Narracja powieści prowadzona jest na dwóch płaszczyznach. Jedna odnosi się do wydarzeń, które doprowadziły do śmierci tytułowej Chloe, natomiast druga dzieje się współcześnie i odnosi do dalszych losów bohaterek skandalu.

Jest upalny dzień na brytyjskiej prowincji. Młodzież spędza czas na łażeniu bez celu i pierwszych miłościach. W takich okolicznościach spotykają się dwie dziewczyny, rówieśniczki, których nie łączy absolutnie nic - za wyjątkiem poczucia samot

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
EratoCzyta plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-02-10, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Przeczytane,Przeczytane 2016,
Dwie kobiety wiodące całkowicie różniące się od siebie życie, połączył je jeden dzień w przeszłości. Ich drogi po 25 latach znów się krzyżują i to znów w tragiczny sposób.
Dowiadujemy się w jaki sposób błąd, przypadek, okoliczność z młodych lat może rzutować na całe życie.
Mnie książka pochłonęła, nie jest może zbyt zaskakująca ale trzyma w napięciu mimo to i chcemy wiedzieć co będzie dalej.
nikolsosna plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-06-02, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem,26 książek 2016,
szału nie zrobiła, jakoś tak wiele sprzeczności odnalazłam w tej historii, wiele niedopowiedzeń. zakończenie te wcale nie było powalające na kolana mimo że zaskakujące.
MonikaP plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-03-05, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
Miał być kryminał, miała być najlepsza książka roku, okazało się, że jest całkiem przeciętna powieść z wątkiem kryminalnym, której zrobiono świetną reklamę. Można przeczytać, ale, wg mnie, rewelacji nie ma.
dayna15 plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-12-27, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,z_52 książki 2015 (181),
Debiutancki thriller brytyjskiej dziennikarki skrywającej się pod pseudonimem Alex Marwood jest dla mnie jednym z większych objawień tego roku. Nazwisko zasługuje na zapamiętanie zwłaszcza, że autorka pracuje obecnie nad drugą powieścią.
Wstrząsający thriller, w którym są wszystkie niezbędne składniki budujące napięcie: mała nadmorska społeczność, seryjny morderca, zbrodnia sprzed lat i chory psychicznie mężczyzna, plus dodatek upiorne wesołe miasteczko. Większa część akcji toczy się w Whitmouth, gdzie żyje i pracuje na nocnej zmianie w wesołym miasteczku kierowniczka ekipy sprzątającej Amber Gordon. Amber ma złożony charakter, a w sercu tkwi jej cierń niesprawiedliwości i żalu za zmarnowane życie. Szalejący po miasteczku morderca młodych kobiet ściąga do Whitmouth plejadę dziennikarzy, wśród których jest również niezależna dziennikarka Kirsty Lindsay. Jej w życiu powiodło się lepiej, ma męża i dwójkę dzieci, skończyła studia i zalicza się do klasy średniej. Przewrotny los sprawi, że ścieżki życiowe tych dwóch kobiet zetkną się ponownie po 25 latach. To właśnie one w 1986 roku spędziły razem jeden dzień. Tragiczny w skutkach. Dzień, w którym zabiły czteroletnią Chloe Francis.
Fabuła wciąga już od pierwszego rozdziału, a dzięki retrospekcjom z feralnego dnia opinie o bohaterkach zmieniają się jak w kalejdoskopie. Bel (teraz Amber) i Jade (teraz Kirsty) zostały uznane za przebiegłe morderczynie, które porwały, torturowały i zamordowały Chloe, a później ukryły jej ciało i jakby nigdy nic udawały, że nic się nie stało. I początkowo gardziłam nimi i uważałam, że zasłużyły na odbytą karę, na to też wskazywały pierwsze retrospekcje, w których dziewczynki myły się w strumieniu po popełnionej zbrodni. Jednak z czasem odkrywamy coraz więcej faktów, z których jasno wynika, że Bel i Jade zostały zmuszone do opieki nad Chloe, że chciały ją odprowadzić do domu, a później nad wodę do ludzi, że pogoda - panujący upał, długa wędrówka - osłabiły dziewczynkę, która była irytująca ze swoim ciągłym płaczem i narzekaniem, że Chloe popchnięta przez Bel spadła z wysokości rozbijając głowę, że Bel i Jade chciały ją donieść nad strumień i ocucić, a tam podczas prób reanimacji, a nie tortur doszło do połamania żeber. Śmierć Chloe była nieszczęśliwym wypadkiem i dlatego wyrok i skazanie Bel i Jade na wychowanie w ośrodkach zamkniętych tak razi swoją niesprawiedliwością, a uznanie jedenastolatek za bezwzględne zbrodniarki wyciska łzy z oczu. Wtedy już zaczęłam bohaterkom współczuć.
Książka jest napisana inteligentnie i skłania do przemyśleń nad systemem prawnym i losie, który spotyka młodych skazańców. Co by było, gdyby Bel trafiła na lepszy ośrodek? Czy spotkałaby na swojej drodze seryjnego mordercę i związała z nim życie? Czy osiągnęłaby coś więcej?
Sama postać seryjnego mordercy nie jest tu zbyt istotna, szybko można odgadnąć jego tożsamość. Ciekawszy jest wątek poboczny Martina, chorego psychicznie mężczyzny, prześladującego kobiety.
Istotne są również relacje panujące w małym miasteczku i zaściankowe myślenie tubylców, dla których początkowo Amber jest darem z niebios, obdarowujących innych w potrzebie, sprawiedliwą szefową, a od której wszyscy się obracają, gdy tylko wychodzi na jaw jej prawdziwa tożsamość. Kobieta musi uporać się z nienawiścią mieszkańców, okrutnym partnerem i umknąć przed linczem. Na koniec okazuje wielkość swojego serca i charakteru, gdy bierze na siebie winę za śmierć Martina.
"Dziewczyny, które zabiły Chloe" na długo zapadną mi w pamięć, zachwyty nad powieścią nie są ani trochę przesadzone. Wszystko jest niejednoznaczne i każdy musi wyrobić sobie własną opinię, niektórzy uznają, że Bel i Jade zasłużyły na karę, ja tak nie sądzę. Życie okrutnie je naznaczyło i obie nigdy nie zapomną dnia śmierci Chloe i to jest dla nich wystarczająca kara. Przesłanie powieści jest jasne - nigdy nie wiesz, kiedy dopadnie cię przeszłość.
Pozycja obowiązkowa dla fanów mocnego thrillera i nie tylko!
Kominek plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-12-10, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
(...( Dosyć niedawno ,,Trzynaście powodów" (wciąż nie znalazłem ich trzynastu, aby krótkie spojrzenie rozwinąć do bardziej zaawansowanego tekstu), chwilę później ,,Dziewczyny, które zabiły Chloe".

Ta pierwsza niewielkich rozmiarów książka traktuje o osobistym wyborze bohaterki. Druga, z którą nie rozstaję się od kilku dni, (choć lektura już dawno za mną), przyglądając się okładce, szukając inspiracji, tych odpowiednich słów, które bez cienia wątpliwości świadczą o geniuszu autora, a w zasadzie autorki, która ukrywa się pod pseudonimem Alex Marwood.

Nie potrzebujemy wiele czasu, aby doznać olśnienia, że oto pojawia się coś, co z marszu przebija wszystko to, co udało nam się poznać w tym roku, może też w poprzednim, a może jeszcze wcześniej. W zależności od tego, jak dużo i jak często sięgamy po książki nasz gust się wyostrza. Książki dobre, nawet te bardzo dobre już nam nie wystarczają. Musiały pojawić się Bel i Jade, aby czas się zatrzymał, a wszystko wokół nas zwolniło swój rytm.

Istotą wspomnianego arcydzieła jest odnalezienie punktu odniesienia, który w opowiadanej historii stanowi o jej wyjątkowości. Jeden niepozorny dzień z życia dwóch jedenastolatek miał odmienić je na zawsze. Choć tak naprawdę dowiadujemy się o tym wszystkim z pewnym opóźnieniem.

Godziny przenikają lata, zdarzenie z przeszłości zaczyna bardzo powoli przenikać życie dwóch dorosłych kobiet. Przyznać się muszę sięgając po jedno z moich ulubionych stwierdzeń, że nie potrzebowałem wiele, aby rozsmakować się w tej szczególnej opowieści. Sztuką jest dobierać tak słowa, aby wewnętrzna świadomość rosła w nas jak balon. Emocje, którym trudno się oprzeć, pragnienia, aby odkrywana historia nigdy się nie skończyła.

Z retrospektywnych kadrów przebija przynajmniej stopniowo historia, która bawi i przynosi uśmiech. Jade i Bel nic nie łączy, wszystko je dzieli, a jednak los sprawił, że tego jednego dnia pojawiła się między nimi Chloe. Czy w ten sposób los się dla nich dopełnił, czy też stało się coś, czego żadna z nich nigdy nie mogła i nigdy nie była w stanie przewidzieć?

Pełny tekst recenzji dostępny w poniższym linku:
http://koominek.blogspot.com/2015/12/alex-marwood-dziewczyny-ktore-zabiy.html
ZaczytanaMonika Linia koment
Przeczytane:2016-07-13, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
kozung Linia koment
Przeczytane:2016-08-05, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
czarniutka21 Linia koment
Przeczytane:2016-06-08, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,kryminały,Wyzwanie - 52 książki 2016,
Lusia1987 Linia koment
Przeczytane:2016-03-13, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
gosia45 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Margarita1980 Linia koment
Przeczytane:2016-02-17, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,
majeczka79 Linia koment
Przeczytane:2016-06-20, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem,Przeczytane 2016 r.,
mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Sadu Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów