Okładka książki - Pustynny jeździec

Pustynny jeździec

Wydawnictwo: Ya!
Data wydania: 2016-04-13
Kategoria: Dla młodzieży
ISBN: 9788328034327
Liczba stron: 256
Dodał/a opinię: ClaudiaAnn

Ocena: 4 (3 głosów)

Bajk jest nieodłączną częścią każdego jeźdźca. Zupełnie jak druga połowa, którą należy doświadczyć całym sobą, aby móc jeździć naprawdę. Poczuć nierówności terenu, żwir pod kołami. Trzeba usłyszeć echo swojego bajka, ten przypływ energii świadczący o trwałym połączeniu i pędzić jak strzała ze swym towarzyszem. Adam Stone zamieszkuje pustynne miasteczko zwane Blackwater, które jest w posiadaniu rodziny Blood. Ale Adam marzy o wolności i możliwości wydostania się z tego miejsca Jedyną szansą jest śmiertelnie niebezpieczny wyścig, który mogą przerwać tylko ci najsilniejsi i najlepsi. Ale chłopak jest w stanie zrobić wszystko, by osiągnąć swoje cele i zyskać zupełnie nowe życie, o którym zawsze marzył. Czy uda mu się przeżyć wyścig? Czy będzie mu dane zwyciężyć? Nie wiedziałam, czego mogę spodziewać się po tej książce. Ale zapowiadała się całkiem nieźle, dlatego też postanowiłam dać jej szansę, bo w końcu należy do gatunku, który chętnie czytam. Świat wykreowany przez autora był pełen niebezpieczeństw i podziałów na tych lepszych i gorszych. Każdy miał swojego bajka (rodzaj motocyklu), którego traktował niemal jak członka rodziny. Jednak mieszkańcom nie było łatwo. Można powiedzieć, że mieli wyznaczone punkty: Żyć. Jeździć. Dotrwać do kolejnego dnia. Bohaterowie byli całkiem dobrze wykreowani. Szczególnie moją uwagę przykuł Adam, który wykazywał się odwagą o determinacją. Pragnął nowego życia, jak niczego innego i był zdolny do wszystkiego, aby to osiągnąć. Zaintrygowała mnie tajemnicza Ciemność, która niespodziewanie ogarniała głównego bohatera i sprawiała, że tracił kontakt z rzeczywistością. Mam nadzieję, że w kolejnej części autor bliżej przyjrzy się tej kwestii, bo było o tym niewiele powiedziane, a muszę przyznać, że to jeden z lepszych wątków. Poza tym ciekawą postacią okazał się również Kane. Był skryty, tajemniczy, a na dodatek miał mroczną przeszłość. I nikt przez większość fabuły nie wiedział o nim zbyt wiele. Jeśli chodzi o relacje pomiędzy postaciami, to główną zasadą w tej książce było to, że każdy musiał liczyć jedynie na siebie, a zaufanie było czymś względnym. W każdym razie zdołały nawiązać się przyjaźnie, a w pewnym przypadku nawet coś głębszego. Ale uczucia były zaledwie tłem wydarzeń. Na pierwszy plan wysunęła się szaleńcza walka o zwycięstwo w wyścigu, którego nagrodą była szansa na nowe życie. Wszystko sprowadzało się właśnie do tego. Podsumowując, "Pustynny jeździec" to opowieść o walce o lepsze życie i pokonywaniu własnych granic. Jest w niej akcja i mnóstwo rywalizacji. Ale jakoś nie wywarła na mnie dużego wrażenia. To zwykła młodzieżówka na średnim poziomie, z którą można spędzić kilka przyjemnych chwil. Jest lekka i interesująca, ale nic poza tym. Jeśli ktoś lubi taką tematykę, to spokojnie może przeczytać, ale nie należy spodziewać się po niej zbyt wiele.

Kup książkę

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Opinie

Avatar użytkownika - Sheti
Sheti
Przeczytane:2016-06-20, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2016,
,,Pustynny jeździec" jest debiutancką powieścią Davida Hofmeyra, którą ciężko mi jednoznacznie zaliczyć do konkretnego gatunku literackiego. Początkowo przychodziła mi na myśl powieść młodzieżowa, ale potem okazało się, że znalazłam w niej elementy dystopii, a także science-fiction. To nie pierwszy raz, kiedy na polskim rynku wydawniczym pojawia się taka mieszanka, a widać, że Hofmeyr miał w swojej głowie naprawdę dobry pomysł i starał się jak najlepiej przelać swoją wizję na papier. Czy mu się to udało? Adam Stone pragnie tylko dwóch rzeczy: wolności i miłości Sadie Blood. Biorąc pod uwagę fakt, że Sadie jest dziewczyną znajdującą się całkowicie poza jego zasięgiem, pozostaje tylko pierwsza kwestia. Ale w tym przypadku sprawa również nie prezentuje się zbyt łatwo. Jedyną szansą na wolność jest ucieczka z pustynnego miasteczka Blackwater. Do tego prowadzi tylko jedna droga: udział w śmiertelnie niebezpiecznym wyścigu motocyklowym. Tylko najsilniejsi mają szanse przetrwać, o ile nie dadzą się podejść przeciwnikom. Moim pierwszym skojarzaniem po przeczytaniu zarysu fabuły na okładce tej książki była ,,Panika" Lauren Oliver. Tam szansą na nowe życie była gra, tutaj mamy wyścig. Jednak Hofmeyr nie czerpał inspiracji z powieści młodzieżowych, a z kilku kultowych filmów futurystycznych. Jednym z nich był ,,Łowca Androidów", chociaż nie do końca widzę w tej pozycji nawiązanie do filmu Ridleya Scotta, natomiast są jeszcze inne produkcje, o których autor wspomina w krótkim wywiadzi ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Bajk jest nieodłączną częścią każdego jeźdźca. Zupełnie jak druga połowa, którą należy doświadczyć całym sobą, aby móc jeździć naprawdę. Poczuć nierówności terenu, żwir pod kołami. Trzeba usłyszeć echo swojego bajka, ten przypływ energii świadczący o trwałym połączeniu i pędzić jak strzała ze swym towarzyszem. Adam Stone zamieszkuje pustynne miasteczko zwane Blackwater, które jest w posiadaniu rodziny Blood. Ale Adam marzy o wolności i możliwości wydostania się z tego miejsca Jedyną szansą jest śmiertelnie niebezpieczny wyścig, który mogą przerwać tylko ci najsilniejsi i najlepsi. Ale chłopak jest w stanie zrobić wszystko, by osiągnąć swoje cele i zyskać zupełnie nowe życie, o którym zawsze marzył. Czy uda mu się przeżyć wyścig? Czy będzie mu dane zwyciężyć? Nie wiedziałam, czego mogę spodziewać się po tej książce. Ale zapowiadała się całkiem nieźle, dlatego też postanowiłam dać jej szansę, bo w końcu należy do gatunku, który chętnie czytam. Świat wykreowany przez autora był pełen niebezpieczeństw i podziałów na tych lepszych i gorszych. Każdy miał swojego bajka (rodzaj motocyklu), którego traktował niemal jak członka rodziny. Jednak mieszkańcom nie było łatwo. Można powiedzieć, że mieli wyznaczone punkty: Żyć. Jeździć. Dotrwać do kolejnego dnia. Bohaterowie byli całkiem dobrze wykreowani. Szczególnie moją uwagę przykuł Adam, który wykazywał się odwagą o determinacją. Pragnął nowego życia, jak niczego innego i był zdolny do wszystkiego, aby to osiągnąć. Zaintrygowała mnie ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - wkp
wkp
Przeczytane:2016-04-25, Ocena: 4, Przeczytałem, Mam,
JEŹDZIEC PO APOKALIPSIE Kiedy zasiadałem do czytania ,,Pustynnego jeźdźca" miałem obawy jaka będzie to lektura. Powtórka z ,,Mad Maxa" i schematów post apo czy bardziej hołd? Pomyłka czy może fajna zabawa? Na szczęście szybko okazało się, że to całkiem przyjemna powieść, gdzie nie brak szybkiej akcji, a fabuła to całkiem sprawnie skrojony materiał na bestseller dla starszej młodzieży. Adam Stone, chłopak jakich wiele, żyje w pustynnym miasteczku Blackater. Nieprzystępne miejsce w nieprzystępnym świecie, gdzie ludzie nie cieszą się długim życiem, a jedyną prawdziwą rozrywką i szansą są mordercze wyścigi motocyklowe, jest wszystkim do czego chłopak chce uciec. Najlepiej z nią u boku, Sadie Blood, dziewczyną, którą kocha. Jednak jedyna droga ucieczki wiedzie w górę - do Obserwatorów, do Tych-co-Pozostali, a jedyną szansą na to jest wygranie morderczego wyścigu, który zapewni ku temu środki. Każdy chciałby tego dokonać, każdy sądzi, że jest niezwykły, że jest tym, któremu się uda, ale tak naprawdę wszyscy są tacy sami. Adam również, ale zamierza spróbować. Wierzy, że ma szansę, ale czy aby na pewno? Stare westerny, ,,Gwiezdne Wojny", ,,Mad Max" i powieści Kinga pisane pod pseudonimem Richard Bachman - to wszystko chłonął przez całe życie wywodzący się z RPA David Hofmeyr i temu wszystkiemu chciał także oddać hołd swoją debiutancką powieścią. A co za tym idzie, chciał także powtórzyć emocje i wrażenia, jakie towarzyszyły mu, kiedy oglądał i czytał wspomniane tu dzieła. Wybrał w ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Reklamy