Okładka książki - Rodzina z Sosnówki

Rodzina z Sosnówki

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2015-02-17
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-7961-160-7
Liczba stron: 424
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a opinię: Ene123

Ocena: 4.83 (12 głosów)

Czytała. Gorąco polecam. Autorka stworzyła prawdziwą powieściową rodzinę. Tak zakręciła historią życia bohaterów, że już nie mogłam doczekać się co będzie na następnej stronie i czy wszystko wyjaśni się np. w sprawie Wiesi Wołyńskiej.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - catarina78
catarina78
Przeczytane:2015-04-15, Przeczytałem,

Sagi rodzinne albo się darzy się uczuciem, albo nie. Dla niektórych przyglądanie się życiu wielopokoleniowej rodziny stanowi doskonałą rozrywkę. Dla innych jest to jednoznaczne z podglądactwem i próbą życia cudzym życiem. Niemniej jednak podczas lektury nowej powieści Marii Ulatowskiej czułam się, jakbym oglądała któryś z tasiemcowych seriali o perypetiach rodzinnych rzekomo typowo polskiej familii.

 

Rodzina z Sosnówki kocha się miłością czystą i głęboką, choć jej członkowie nie są związani więzami krwi, a ich stosunki opierają się przede wszystkim na dokonanym wyborze. Dobrani są zatem znakomicie, bo żyją w idealnej harmonii, troszcząc się o siebie i kochając wzajemnie. A jest ich bez liku. Można się pogubić w samych imionach, a co dopiero życiorysach postaci. Dla fanów serii będzie to, oczywiście, brzmieć jak bluźnierstwo, bo z entuzjastycznych opinii na okładce wynika, że czytelnicy kochają bezwarunkową miłością wszystkich i wszystko, co z Sosnówką związane.

 

Autorka pisze swoją powieść na wzór serialu. Każda scena zaczyna się bez wprowadzenia, w trakcie akcji, i urywa się podobnie jak w serialu, co podkręcać ma ciekawość, jednak dla osoby nie obeznanej z bohaterami może być dezorientujące. Co on jej odpowie? Jak ona zareaguje? Co będzie, gdy tamten wejdzie do pokoju i usłyszy, o czym rozmawiają? Pytania te mogą brzmieć interesująco, jednak w przypadku Sosnówki nie mamy do czynienia z wyolbrzymionymi emocjami rodem z południowoamerykańskich telenowel, gdzie morduje się i kocha na całego. Tu emocje są przygaszone i dotyczą na przykład tego, kto przygotuje Wigilię, kiedy Wiesia pojedzie na badania, co będzie na obiad. Naprawdę trzeba to lubić, by wczytywać się w rozterki bohaterów.

 

Akcja prowadzona jest w dwóch planach czasowych – współcześnie i w latach pięćdziesiątych XX stulecia. Podczas pobytu w szpitalu budzą się w bohaterce dawno pogrzebane wspomnienia, nie zamknięte sprawy zaczynają dręczyć, coś trzeba z nimi zrobić. Trzeba przywołać bolesne zdarzenia z przeszłości i spróbować je jakoś złagodzić. Ból duszy ma uleczyć ból ciała starej kobiety.

 

Z pewnością powieść może mieć swoich zagorzałych zwolenników, tak jak widzów ma serial „Na dobre i na złe”. Ale trzeba powiedzieć, że nie jest to przesadnie ambitna literatura. Zasadniczym wątkiem jest tu problem dwudniowego noworodka, oddanego do adopcji, który jako emeryt dowiaduje się, że tak naprawdę ktoś inny jest jego matką. Na szczęście mało prawdopodobne zrządzenie losu powoduje, że zostaje po sześćdziesięciu blisko latach rozpoznany po... oczach. Wiadomo, że serce matki zawsze prawdę powie. Jest rzewnie i uczuciowo. I pewnie tego oczekują miłośnicy cyklu o Sosnówce.

Link do recenzji
Avatar użytkownika - jusia
jusia
Przeczytane:2016-04-27, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki - 2016,
Dalsze przygody rodziny i przyjaciół Towiańskich oraz Bartczaków, poznanych w "Sosnowym dziedzictwie" i "Pensjonacie sosnówka". Oprócz teraźniejszego życia, z problemami i troskami, jak również chwilami przepełnionymi miłością i przyjaźnią, poznajemy losy przyszywanej babci Wiesi, przenosimy się w jej młodzieńcze lata i poznajemy osobista tragedię. W lekturze znajdziemy sporo emocji, najważniejsze jest to, aby móc zawsze liczyć na siebie, stawiać na dobroć i zrozumienie.
Link do opinii
Avatar użytkownika - izabela81
izabela81
Przeczytane:2016-01-26, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki - 2016,
To głównie opowieść o życiu, niby codziennym, spokojnym, a jednak pełnym tajemnic i bolesnych spraw. Jest i radość, ale i chwile smutne, które przeżywałam wraz z bohaterami książki. Ogólnie ponownie sporo emocji. Autorka porusza problem wykorzystywania seksualnego, niemożności zajścia w ciążę, czy sytuacji dziecka z rozbitej rodziny. W tej części mamy dużo mniej Anny i jej nowej rodziny, za to więcej wątków pobocznych z pozostałymi bohaterami. Nie zabrakło też zwierząt, które dla autorki są tak ważne. Wszystko się zgrabnie splata i dobrze kończy. I tym chyba charakteryzują się powieści pani Marii. Saga jak najbardziej udana, wciągająca.
Link do opinii
Avatar użytkownika - basia02033
basia02033
Przeczytane:2015-12-11, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 ksiązki 2015,
Saga rodzinna - a więc ciepło, miłość i tajemnice. Książki Mari Ulatowskiej czyta się bardzo przyjemnie. Poruszają one bardzo życiowe problemy jakie możemy spotkać w wielu tego typu wielopokoleniowych rodzin.Zabiera ona czytelnika w ten przyjemny świat. Polecam całą sagę sosnówkową :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - mamulka14
mamulka14
Przeczytane:2015-04-07, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki 2015, Mam, przeczytane,
Dalszy ciąg historii mieszkańców Sosnówki opisanych w"Sosnowym dziedzictwie" i "Pensjonat Sosnówka". W książce tej splatają się również losy bohaterów innych książek autorki. Jest to książka o przyjaźni o miłości, zarówno między pokoleniami jak i zakochanymi.Szkoda, że jest to ostatnia część sagi o rodzinie Anny Towiańskiej.
Link do opinii
Avatar użytkownika - takahe
takahe
Przeczytane:2015-04-30, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki w 2015 roku, Biblioteka,
Rodzina to nie tylko ludzie których łączą więzy krwi. Rodzina to także osoby z sobą bardzo mocno zaprzyjaźnione. Z taką właśnie rodziną mamy do czynienia w tej książce. Sosnówka to miejsce w którym rozgrywa się większa część akcji tej książki. Losy (sporej ilości) bohaterów przeplatają się z sobą na kartkach tej książki. Czytając tę sagę oczami wyobraźni widziałam ten uroczy pensjonat, kąpielisko, barwnych bohaterów oraz urocze zwierzęta. Szyszka była psem w którym nie sposób było się nie zakochać, natomiast imiona kociąt rozbawiły mnie do łez.
Link do opinii
Avatar użytkownika - atena
atena
Przeczytane:2015-03-15, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2015,
Polecam wszystkim fanom Ani Towiańskiej. Zapoznamy się z dalszymi losami dawnych, jak i nowych bohaterów. Autorka potrafi zaskoczyć. a fakt, że do rodziny należą osoby zupełnie nam obce przestaje zupełnie już dziwić.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Ene123
Ene123
Przeczytane:2015-03-01, Ocena: 6, Przeczytałem,
Czytała. Gorąco polecam. Autorka stworzyła prawdziwą powieściową rodzinę. Tak zakręciła historią życia bohaterów, że już nie mogłam doczekać się co będzie na następnej stronie i czy wszystko wyjaśni się np. w sprawie Wiesi Wołyńskiej.
Link do opinii
Avatar użytkownika - bibliotekarkaB
bibliotekarkaB
Przeczytane:2015-03-04, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2015,
Miód na serce. Przy czym ta słodycz jest wytrawna, stonowana, nie mdli. Troszeczkę wzruszeń, ale nie dużo, tak w sam raz. Super się czytało.
Link do opinii
Avatar użytkownika - catarina78
catarina78
Przeczytane:2015-04-15, Przeczytałem,

Sagi rodzinne albo się darzy się uczuciem albo nie. Dla niektórych przyglądanie się życiu wielopokoleniowej rodziny stanowi doskonałą rozrywkę. Dla innych jest to jednoznaczne z podglądactwem i próbą życia cudzym życiem. Niemniej jednak podczas lektury czułam się jakbym oglądała któryś z tasiemcowych seriali o perypetiach rodzinnych rzekomo typowo polskiej familii.

 

Tu jest podobnie. Rodzina z Sosnówki kocha się miłością czystą i głęboką, choć jej członkowie nie są powiązani więzami krwi, a ich stosunki opierają się przede wszystkim na dokonanym wyborze. Dobrani są zatem znakomicie, bo żyją w idealnej harmonii, troszcząc się o siebie i kochając wzajemnie. A jest ich tu bez liku. Można się pogubić w samych imionach, a co dopiero życiorysach postaci. Dla fanów serii będzie to oczywiście brzmieć jak bluźnierstwo, bo z entuzjastycznych opinii na okładce wynika, że czytelnicy kochają bezwarunkową miłością wszystkich i wszystko, co z Sosnówką związane.

 

Autorka pisze swoją powieść na wzór serialu. Każda scena zaczyna się bez wprowadzenia, w trakcie akcji i urywa się podobnie, jak w serialu, co podkręcać ma ciekawość, jednak dla osoby nie obeznanej z postaciami może być dezorientujące. Co on jej odpowie? Jak ona zareaguje? Co teraz będzie, gdy tamten wejdzie do pokoju i usłyszy o czym rozmawiają? Pytania te mogą brzmieć zachęcająco do dalszej lektury, jednak w przypadku Sosnówki nie mamy do czynienia z wyolbrzymionymi emocjami rodem z południowoamerykańskich telenowel, gdzie morduje się i kocha na całego. Tu emocje są przygaszone i dotyczą takich spraw jak: kto przygotuje Wigilię, kiedy Wiesia pojedzie na badania, co będzie na obiad. Naprawdę trzeba to lubić, by wczytywać się w rozterki bohaterów.

 

Akcja prowadzona jest w dwóch planach czasowych – współcześnie i w latach 50 XX stulecia. Podczas pobytu w szpitalu budzą się w bohaterce dawno pogrzebane wspomnienia, niezamknięte sprawy zaczynają dręczyć, coś trzeba z nimi zrobić. Przywołać bolesne zdarzenia z przeszłości i spróbować je jakoś złagodzić. Ból duszy ma uleczyć ból ciała starej kobiety.

 

Nie chcę oceniać książki negatywnie, bo wiem, że ma ona swoich zagorzałych zwolenników, tak jak widzów ma „Na dobre i na złe”. Ale niekoniecznie jest to ambitna literatura. Zasadniczym wątkiem jest tu (jak mi się wydaje) problem dwudniowego noworodka oddanego do adopcji, który jako emeryt dowiaduje się, że tak naprawdę ktoś inny jest jego matką. Na szczęście mało prawdopodobne zrządzenie losu powoduje, że zostaje po sześćdziesięciu blisko latach rozpoznany po... oczach. Wiadomo, że serce matki zawsze prawdę powie. Jest rzewnie i uczuciowo. Nikt nikogo nie morduje, choć może by się przydało...

Inne książki autora
Prawie siostry
Maria Ulatowska0
Okładka ksiązki - Prawie siostry

Nowa powieść autorki bestselleru ,,Sosnowe dziedzictwo".Po ukończeniu liceum Leksi, Teo i Luśka, czyli Aleksandra, Teodora i Jolanta, trzy przyjaciółki...

Domek nad morzem
Maria Ulatowska0
Okładka ksiązki - Domek nad morzem

Opowieść o tym, że mimo przeciwności losu, marzenia się spełniają. Czasami nawet, a może właśnie wtedy, gdy już przestajesz w nie wierzyć. Pięćdziesiąt...

Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy