Opis ksiązki

Kup Teraz

Urodzona o północy

Ocena ( 16 osób )
4.3
Wydawnictwo: Feeria
Data wydania: 2014-01-15
Kategoria: Dla młodzieży
ISBN: 9788372293619
Liczba stron: 368
Dodał/a książkę:izabela81
Dodał/a opinię:Dominika Pyza
Recenzja - Urodzona o północy
Kiedy poznajemy Kylie Galen jej życie właśnie się kończy. Jej rodzice postanawiają się

rozwieść, ukochana babcia zmarła, a chłopak postanowił ją rzucić, ponieważ nie chciała z nim pójść na całość. Oprócz tego zupełnie zwyczajna dziewczyna zdobyła prześladowcę. Kiedy o tym mówi rodzicom, okazuje się, że tylko ona jest w stanie go zobaczyć, dlatego zaniepokojeni wysyłają Kylie do "świrologa". Aby się odstresować i pokazać swój bunt wybiera się na imprezę. Niestety przyjeżdża policja i zauważają narkotyki oraz alkohol. Matka Kylie postanawia ją wysłać na letni obóz do Wodospadów Cienia. Jest to obóz dla "trudnej młodzieży", ale Kylie taka nie jest. Inni obozowicze są po prostu dziwni. Dziewczyna o kolorowych włosach z ropuchą, wykolczykowany chłopak oraz taki, ze zmieniającym się ciągle kolorem tęczówek...Kolorowo, prawda? Jednak Kylie przekona się, że ich dziwne zachowanie jest czymś uzasadnione. Co więcej dla innych ona sama będzie się dziwnie zachowywać. Dlaczego? Odkryje, że wszystkie istoty, o których się czyta w legendach i bajkach są prawdziwe. Jest jednak mały problem. Nikt nie potrafi zaklasyfikować ją do żadnego gatunku. Jak by tego było mało spotyka tam Dereka, Fae, żeby nie powiedzieć elfa, który jest nią zainteresowany, a ona nim. Jest tylko obawa, że zauważyła go tylko przez podobieństwo do byłego chłopaka. Na obozie spotyka Lucasa Parkera, dawnego sąsiada z dzieciństwa, który budzi w niej strach. Ale to nie jedyne uczucie, które odczuwa Kylie na jego widok...

Nie dajcie się zwieść opisem, który sugeruje od razu trójkącik miłosny. No dobra, zgoda

jest jedna dziewczyna i dwóch chłopaków, ale główna akcja nie na tym polega. To opowieść o szukaniu siebie w całym tym przytłaczającym świecie, akceptacji, radzeniu sobie z problemami, przyjaźniami wystawionymi na próbę i dopiero teraz, o miłości. W obecnym czasie powstaje dużo książek, gdzie bohaterami są istoty fantastyczne, ale C.C. Hunter co prawda średnio, ale wyłamała się z tych schematów, co dopiero zauważycie, kiedy przeczytacie całą książkę. Nie mogę nie wspomnieć o okładce, która mnie osobiście nie zachwyciła. Owszem, drzewo przedzielone na pół się w książce pojawia, ale to tylko jeden, mały epizod. Nie jest też najgorsza, ale szata graficzna mogłaby być lepsza. Kończąc, "Urodzona o północy" to przyjemna książka, którą szybko się czyta. To paranormal romace, si-fi i New Adult. Dla każdego, lekki misz-masz.
szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
dominika_pyza plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-03-14, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
Kiedy poznajemy Kylie Galen jej życie właśnie się kończy. Jej rodzice postanawiają się

rozwieść, ukochana babcia zmarła, a chłopak postanowił ją rzucić, ponieważ nie chciała z nim pójść na całość. Oprócz tego zupełnie zwyczajna dziewczyna zdobyła prześladowcę. Kiedy o tym mówi rodzicom, okazuje się, że tylko ona jest w stanie go zobaczyć, dlatego zaniepokojeni wysyłają Kylie do "świrologa". Aby się odstresować i pokazać swój bunt wybiera się na imprezę. Niestety przyjeżdża policja i zauważają narkotyki oraz alkohol. Matka Kylie postanawia ją wysłać na letni obóz do Wodospadów Cienia. Jest to obóz dla "trudnej młodzieży", ale Kylie taka nie jest. Inni obozowicze są po prostu dziwni. Dziewczyna o kolorowych włosach z ropuchą, wykolczykowany chłopak oraz taki, ze zmieniającym się ciągle kolorem tęczówek...Kolorowo, prawda? Jednak Kylie przekona się, że ich dziwne zachowanie jest czymś uzasadnione. Co więcej dla innych ona sama będzie się dziwnie zachowywać. Dlaczego? Odkryje, że wszystkie istoty, o których się czyta w legendach i bajkach są prawdziwe. Jest jednak mały problem. Nikt nie potrafi zaklasyfikować ją do żadnego gatunku. Jak by tego było mało spotyka tam Dereka, Fae, żeby nie powiedzieć elfa, który jest nią zainteresowany, a ona nim. Jest tylko obawa, że zauważyła go tylko przez podobieństwo do byłego chłopaka. Na obozie spotyka Lucasa Parkera, dawnego sąsiada z dzieciństwa, który budzi w niej strach. Ale to nie jedyne uczucie, które odczuwa Kylie na jego widok...

Nie dajcie się zwieść opisem, który sugeruje od razu trójkącik miłosny. No dobra, zgoda

jest jedna dziewczyna i dwóch chłopaków, ale główna akcja nie na tym polega. To opowieść o szukaniu siebie w całym tym przytłaczającym świecie, akceptacji, radzeniu sobie z problemami, przyjaźniami wystawionymi na próbę i dopiero teraz, o miłości. W obecnym czasie powstaje dużo książek, gdzie bohaterami są istoty fantastyczne, ale C.C. Hunter co prawda średnio, ale wyłamała się z tych schematów, co dopiero zauważycie, kiedy przeczytacie całą książkę. Nie mogę nie wspomnieć o okładce, która mnie osobiście nie zachwyciła. Owszem, drzewo przedzielone na pół się w książce pojawia, ale to tylko jeden, mały epizod. Nie jest też najgorsza, ale szata graficzna mogłaby być lepsza. Kończąc, "Urodzona o północy" to przyjemna książka, którą szybko się czyta. To paranormal romace, si-fi i New Adult. Dla każdego, lekki misz-masz.
paulina0944 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-06-02, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki w 2016r.,Mam,Wyzwanie - fantastyka 2016,
Świetna książka, inna niż się spodziewałam, pełna akcji i tajemnic i do tego te nadprzyrodzone moce <3 Coś innego i chętnie zabiorę się za kolejny tom <3
vaapu plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-07-31, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem, 52 książki 2016,Wyzwanie - fantastyka 2016,
Trudno mi sprawiedliwie ocenić tę książkę, bo po prostu nie należę do grupy docelowych odbiorców - ciut jestem za stara :-) Jako książka dla nastolatków wpisuje się w obecną modę - nadprzyrodzone stworzenia, problemy nastolatków i oczywiście miłosne zawirowania. Całkiem poprawna, ale z założenia arcydziełem tego nazwać nie sposób. Do przeczytania i zapomnienia.
gabolek000 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-02-21, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem,2016,52 książki 2016,zrecenzowane,
Recenzja na:
http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/2016/03/30-urodzona-o-ponocy.html

Jak myślisz, jak to jest być osobą, która znajduje się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwej porze, przez co własna matka posądza cię o najgorsze z możliwych rzeczy, jakie można zrobić w tak młodym wieku - o branie narkotyków? Wyobraź sobie, że to nie koniec twoich problemów, bowiem rozpada ci się rodzina, rzuca cię chłopak i umiera ukochana babcia, a w dodatku widujesz dziwną postać, której nie dostrzega nikt inny. Z całym bagażem problemów mama wysyła cię do psychologa, a twój "świrolog" proponuje jej wysłanie cię do obozu dla trudnej młodzieży - Wodospadów Cienia. Z pozoru zwyczajny obóz okazuje się być pełną nadnaturalnych istot organizacją, która pomaga młodym odkrywać, czym tak naprawdę są. W głębi duszy wiesz, że to miejsce dla ciebie, ponieważ od zawsze czułaś się inna, ale nie potrafisz się do tego przyznać. A kiedy już wypowiadasz odpowiednie słowa na głos, okazuje się, że obóz może zostać zamknięty z powodu pewnych osób... W dodatku, dwójka niezwykle przystojnych chłopców zaczyna zabiegać o twoje względy. Czy twoja sytuacja nie jest dość skomplikowana?


"W głębi serca zawsze wiedzieliście, że jesteście inni" - przypomniały jej się słowa Holiday. I po raz pierwszy przyznała sama przed sobą, że Holiday miała rację. Kylie zawsze czuła się inna.


O C.C. Hunter (Christine Craig) słyszałam wiele dobrego, a pięciotomową serię "Wodospady Cienia" miałam już w planach od dawna. Ostatnio wreszcie zabrałam się za pierwszy tom i niestety muszę przyznać, że dostałam coś znacznie gorszego niż to, na co się nastawiałam. Nie bójcie się, tragedii nie ma, a autorka nie zawaliła. Po prostu moje oczekiwania przerosły mnie samą, a kiedy zobaczyłam coś całkowicie innego niż myślałam że znajdę, byłam po prostu rozczarowana. Mimo to, książka sama w sobie mi się podobała, więc wy również odnajdziecie w niej coś dla siebie.

Jestem ogromną fanką wszelkiego rodzaju okładek i uwielbiam wyłapywać te najpiękniejsze, a ta niestety do takich nie należy. Z przykrością stwierdzam, że choć okładka jest lekko mroczna i utrzymana w dopasowanych kolorystycznie barwach, nie spełnia moich wygórowanych oczekiwań. Jest całkiem w porządku, ale nic poza tym. A przecież pierwsze wrażenie jest najważniejsze.

Główną bohaterką tej książki jest szesnastoletnia Kylie Galen, której życie rozpada się w najmniej oczekiwanym momencie. Po pierwsze: jej rodzice się rozwodzą. Po drugie: ukochana babcia umiera. Po trzecie: rzuca ją chłopak Trey. Po czwarte: co ranek budzi się z krzykiem z powodu koszmarów, których nawet nie pamięta! Po piąte: widuje bardzo dziwną, wręcz przerażającą postać, której nie dostrzegają inni. Po szóste: zostaje zmuszona do wyjechania na wakacyjny obóz dla trudnej młodzieży w Wodospadach Cienia, a wszystko to przez uczestniczenie w imprezie, na której był alkohol i inne używki. Co najgorsze, Kylie ląduje na komisariacie skąd odbiera ją jej mama, która nie wierzy, że córka nie brała żadnych narkotyków. Kiedy przyjeżdża na obóz, okazuje się, że wraz z nią będą mieszkać wampiry, wilkołaki, czarownice, elfy, zmiennokształtni i inne stworzenia o nadnaturalnych zdolnościach, o których Kylie wcześniej nawet nie śniła! Dziewczyna dowiaduje się, że Wodospady Cienia są miejscem przeznaczonym wyłącznie dla stworzeń magicznych, więc to nie przypadek, że ona również się tutaj znajduje. Choć nie wierzy, że jest istotą nadnaturalną, fakt że urodziła się o północy, czy widuje postacie, których inni nie dostrzegają daje jej do myślenia. Poznaje wampirzycę Dellę i czarownicę Mirandę, a także dwójkę przystojnych chłopców, którzy znajdują swoje miejsce w jej sercu.


"Naprawdę nie mogę oddychać!" No pięknie, była na obozie pełnym krwiopijców i drapieżników, a umrze z powodu zadławienia się kanapką z masłem orzechowym i dżemem.


C.C. Hunter posługiwała się prostym językiem, przez co książkę czytało mi się dosyć szybko. Momentami miewałam jednak wrażenie, że język ten był aż za prosty, jak na taką książkę, ale nie zwracałam na to szczególnej uwagi, gdyż nic nie raziło po oczach. Dobrze skonstruowane dialogi są chyba największym atutem tej książki. Wywoływały one wiele emocji, zaczynając od rozbawienia i wybuchania gromkim śmiechem, po nieme zaskoczenie i szeroko otwarte oczy, a także złość (w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Nie pojawiły się nużące opisy. Właściwie samych opisów nie było tak dużo, ale to dobrze, ponieważ ja nie przepadam za rozwlekłą charakterystyką otoczenia czy zbędnymi rozmyśleniami bohaterów.

Narracja w książce była trzecioosobowa, ale opisywała tylko i wyłącznie wydarzenia, w których to Kylie była głównym uczestnikiem. Nigdy nie opuszczano tej bohaterki. Poznałam wiele jej myśli i uczuć przekazanych przez narratora. Znacznie częściej czytam książki, w których narracja jest pierwszoosobowa, więc takie oderwanie się od rutyny okazało się naprawdę ciekawym przeżyciem. Można powiedzieć, że odsapnęłam.


- Groziłaś, że sprzedasz jej krew na eBayu - zauważyła Kylie. - Tam skąd pochodzę, to podpada pod kłótnię.
- Tak, ale nie jesteś już w swoim świecie.


Główna bohaterka lekko irytowała mnie swoimi zachowaniami, ale nie ma co się jej dziwić. Gdybym ja znalazła się w takiej sytuacji, w zupełnie nowym dla mnie świecie, też miałabym wiele wahań nastrojów i czułabym się zagubiona. Postacią, którą polubiłam najbardziej ze wszystkich była Della, czyli wampirzyca mająca cięty język. Nie moja wina, że według mnie była bardziej inteligentna od Kylie. Miranda to postać lekko zwariowanej czarownicy z dysleksją, która dostarczała mi ogromnego ubawu. Do Lucasa przyciągnęła mnie jego historia i dawne przeżycia z Kylie (tak, oni znali się wcześniej). Ich spotkanie w dzieciństwie było mroczne, przerażające i dziwne. Całe szczęście później okazało się, że to, co zobaczyła Kylie znacznie różniło się od prawdy. Derek to po prostu Derek. Miły, czuły, ciepły i kochający Derek. Lubię go. Każda z tych postaci ma swoją historię, którą poznajemy w mniejszym lub większym stopniu. Dobrze, że autorka nie pominęła również postaci pobocznych, gdyż byłyby one zwykłe, nudne i nijakie.

Wydaje mi się, że pomysł na tą historię był dobry, aczkolwiek nie został wykorzystany w pełni przez autorkę. A szkoda, bo mogłaby z tego wyjść o wiele lepsza i ciekawsza opowieść. Żałuję trochę, że C.C. Hunter nie wplotła całkowicie nowych zdolności nadnaturalnych istot. Bardzo liczyłam na to, że wampiry będą posiadały nie tylko znakomity słuch i wzrok, a wilkołaki nie będą przeobrażały się podczas pełni księżyca. Czuję niedosyt, ale mam nadzieję, że wszystko zostanie chociaż trochę rozwinięte i urozmaicone w kolejnym tomie.


To zabawne, jak Kylie nagle zaczęła patrzeć zupełnie inaczej na związek rodziców. Owszem, jej mama była zimna, ale tata ją zdradzał. Teraz stanęła przed problemem "co było pierwsze, jajko czy kura". Nie potrafiła odpowiedzieć.


W treści odnalazłam sporo utartych schematów i powtarzających się wątków. Jednym z nich był na przykład element instytucji / obozu / akademii, do której z jakiegoś powodu zostają wysyłani główni bohaterowie rożnych książek. Nie mogę zdradzać wam wszystkiego, bo wtedy nie mielibyście już takiej frajdy w odkrywaniu tej książki, ale powiem tylko, że pod koniec czytania, pierwszy tom "Wodospadów Cienia" przywiódł mi na myśl serię "Wybrani" C.J. Daugherty.

Jak na paranormal romance przystało, nie obeszło się bez dwóch przystojniaków, do których wzdychała główna bohaterka. Tym razem byli to: pół elf Derek (good boy) i wilkołak Lucas (bad boy). Nie, przepraszam, pojawił się także Trey, czyli zwyczajny człowiek, były chłopak Kylie, który zdradził ją z inną. Trójkąt miłosny i niezdecydowanie głównej bohaterki to tak pospolite zjawisko, że momentami aż nudne. Przeczytałam już wiele książek, w których dwójka samców zabiegała o względy jakiejś rozkapryszonej nastolatki i to naprawdę nie było fajne. Nie oceniam, ponieważ na pewno są osoby, które z takiego obrotu spraw bardzo się ucieszyły, ale ja nie przepadam za takim czymś.


- To samce - zachichotał. - Nie rozprawiamy o uczuciach.
- Jak słodko - wyszeptała.


Podsumowując: książka ta jest lekturą idealną dla młodzieży i osób, które po czytanej powieści nie wymagają zbyt wiele. Jednocześnie bawi, przeraża i szokuje. Odkrywamy zupełnie nowe miejsce dla nadnaturalnych postaci i śledzimy historię Kylie, która nie chce uwierzyć, że jest kimś więcej niż zwykłym człowiekiem. W oczy kłuje jedynie trójkąt miłosny, bardzo często przewijający się w tego typu książkach. Polecam osobom młodszym.
posredniczkaa plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-02-22, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem, 52 książki 2016,Mam,
Kylie nigdy nie czuła się całkiem normalna, ale nie wierzy też w to, że jej miejsce jest wśród tych, jej zdaniem, ,,dziwolągów". Mieszkańcy Wodospadów Cienia twierdzą jednak, że przybyła tu nie bez powodu, ponieważ wiele wskazuje na to, że jest jedną z nich - między innymi to, że urodziła się o północy. Mimo to nikt nie wie, kim tak naprawdę jest...

Jakby życie nie było wystarczająco skomplikowane, na scenie pojawiają się Derek i Lucas. Są bardzo różni, ale obaj zajmują znaczące miejsce w sercu dziewczyny.

Chociaż Kylie niczego nie jest pewna, jedna rzecz staje się dla niej absolutnie jasna. To właśnie tu, w Wodospadach Cienia, jest jej miejsce

Ta pozycja jest dla mnie zagadką, nie potrafiłam jej ocenić, miałam mieszane uczucia gdy zasiadłam przed komputerem by napisać tego posta...

Tak jak w "Bezdusznej" Gail Carriger , istot nadprzyrodzonych mamy do wyboru do koloru, od czarownic po wilkołaki... Tylko kim jest Kylie? Dlaczego znalazła się w tym przerażającym towarzystwie?
Próbuje przekonać zarówno siebie, jak i opiekunów obozu, na który wysłała ją mama że nastąpiła ogromna pomyłka, że być może nie do końca jest zrównoważona psychicznie, ale na pewno nie jest "dziwolągiem" Z jednej strony historia rozterek nastolatki przeżywającej rozwód rodziców oraz próbującej się zaaklimatyzować w nowym otoczeniu, wydaje się być kierowana właśnie głównie dla młodzieży. Z drugiej strony pomijając dylematy Kylie, typowe dla wieku dorastania (pocałowałam go..czy go kocham?), na które już chyba za stara jestem... książka była na tyle ciekawa, że nie dała mi zasnąć aż jej nie skończyłam...czyli do 4:30. Bardzo dobrze to o niej świadczy, ponieważ jako matka 3 miesięcznego niemowlaka 24/7 marzę o spaniu... :)
Oglądaliście "Zaklinaczkę duchów"?Podobał wam się ten serial? Jeśli tak, to książka powinna was również zaciekawić... Podobnie jak w serialu jest zagadka do rozwiązania oraz przerażający duch depczący bohaterce po piętach.
"Urodzona o północy" wydaje się idealnym tytułem jako "odmóżdżacz "... jest lekturą lekką wśród lekkich i raczej nie skłania do głębszych przemyśleń i to mnie w niej urzekło... czasami człowiek musi po prostu nie myśleć o niczym konkretnym i wyłączyć mózg....
ksiazkomania plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-11-06, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,Recenzenckie,

,,Urodzona o Północy" rozpoczyna serię Wodospadów Cienia autorstwa amerykańskiej pisarki Christine Craig Hunter. Książka ta jest z gatunku fantasty, paranormal romance i to tylko jej dodatkowy atut. Po otrzymaniu książki moją uwagę zwróciła jej okładka. Niesamowicie tajemnicza, emocjonalna i pełna wdzięku, jak i zresztą się później okazało, taka jest cała powieść.
Główna bohaterka Kylie Galen to 16-letnia, z pozoru normalna dziewczyna. Na początku poznajemy Kylie i jej życie, które właśnie legło w gruzach. Zmarła jej ukochana babcia, babcia, która zawsze była przy niej w trudnych i dobrych chwilach. Kolejnym ciosem dla Kylie jest zerwanie z chłopakiem. Dziewczyna myślała, że to jej ideał, ten jedyny, jednak nie okazał się księciem z bajki. Jakby tego było mało, Kylie zaczyna miewać przerażające koszmary i nawiedza ją zjawa żołnierza.


Gdy Kylie zaczyna się dziwnie zachowywać, rodzice postanawiają ją wysłać do "świrologa". Tak właśnie dziewczyna nazwała psychologa. Kolejną złą wiadomością była informacja o rozwodzie rodziców. Dotąd idealna rodzina miała się rozpaść, jednak Kylie wiedziała, że jej rodzina nie jest do końca idealna. Matka, zimna i pozbawiona emocji kobieta, z którą nie umiała się dogadać i ojciec, z którym miała lepszy kontakt nagle miał się wyprowadzić z domu.


Po tych wszystkich przykrych wydarzeniach życie emocjonalne Kylie zostało zachwiane. Zdruzgotana w środku dziewczyna myślała, że gorzej już być nie może. I tu się myliła... Po jednej imprezie, na której pojawił się alkohol i narkotyki, Kylie wylądowała na posterunku policji. Po zamieszaniu związanym z feralną imprezą rodzice wysłali córkę na obóz do Wodospadów Cienia. Kylie była przekonana, że dostała się na obóz przez imprezę, że będą ją pouczać o szkodliwości alkoholu i narkotyków. Wtedy nie wiedziała, że prawda jest inna, nie mogła podejrzewać, co się tak naprawdę kryje w Wodospadach Cienia.


Na początku Kylie nie mogła się odnaleźć na obozie. Wszystko i wszyscy wydawali jej się dziwni. Kylie nie może zrozumieć czemu znalazła się na obozie dla istot nadnaturalnych skoro ona jest normalna? Przecież ona nie ma wzoru, nikt nie może go odczytać, czyli oznacza to,  że jest człowiekiem. Jedyną przyjazną osobą staje się opiekunka - Holiday. Z czasem dziewczyna dostaje odpowiedzi na nurtujące ją pytania, dowiaduje się, kim był żołnierz, którego duch ją nawiedza. Po paru tygodniach na obozie przyzwyczaja się do panujących tam zwyczajów, zawiera nowe przyjaźnie, a także poznaje dwóch bardzo przystojnych chłopców. Jeden okazuje się półelfem o imieniu Derek. Drugi to dawny znajomy z dzieciństwa, dziwny znajomy, bo Kylie miała z nim nieprzyjemności jako dziecko. Lucas zbliża się do dziewczyny i wtedy poznaje ona prawdę o swoim sąsiedzie. Kylie będzie musiała dokonać miłosnego wyboru, Derek czy Lucas?


Zaczynając czytać książkę, już po paru rozdziałach wiedziałam, że będzie to jedna z moich ulubionych serii. Historia młodej dziewczyny z problemami, której życie nie oszczędza, wątek tzw. ,,trójkąta miłosnego" z udziałem istot nadnaturalnych, barwni bohaterowie drugoplanowi... czego chcieć więcej od powieści fantasty? A no właśnie, jeszcze tylko dobrej fabuły i już nie można oderwać się od czytania.


Wydarzenia opisane w książce są bardzo emocjonalne, momentami szokujące a momentami zabawne. Życie Kylie zmienia się diametralnie, poznaje całkiem inną prawdę, prawdę, która jest dla niej nie do przyjęcia.


,,Urodzona o Północy" podczas czytania wzbudza wiele emocji, nie brakuje łez oraz uśmiechu. Wątek miłosny przedstawiony w książce, w pierwszej chwili, kojarzy się z wątkiem przedstawionym w ,,Pamiętnikach Wampirów", jednakże C.C. Hunter nadała swojej powieści innego, bardziej tajemniczego i zadziornego charakteru, co czyni ją niezwykle wyjątkową. Bohaterowie są dobrze dobrani, uzupełniają się wzajemnie. Zarówno role pierwszoplanowe jak i te poboczne są dobrze opisane. Mogłabym powiedzieć, że bohaterowie drugoplanowi nadają cały sens powieści, gdyż bardzo dobrze wtapiają się w fabułę.
Książkę ,,Urodzona o Północy" polecam każdemu czytelnikowi. Czyta się ją szybko i przyjemnie. Czy jest jakiś minus? Może niektóre zachowania Kylie mogą wydawać się irytujące, ale spróbujmy postawić się na miejscu dziewczyny. Co byśmy zrobili w jej sytuacji? Ja nie wiem i pewnie większość z czytelników nie umie sobie tego wyobrazić. Książka jest wart przeczytania. Jestem przekonana, że zarówno fan fantastyki, jak i fan romansideł odnajdzie się w tej powieści i nie pożałuje.

bambi12 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-08-22, Na półkach: Przeczytałem,Mam,

Pewnej nocy życie Kylie Galen zmienia się na zawsze. Zła impreza, niewłaściwi ludzie i jej matka za karę wysyła ją do Wodospadów Cienia - na obóz dla trudnej młodzieży. Już w ciągu godziny od przyjazdu, staje się oczywiste, że jej koledzy "wczasowicze" nie są tylko kłopotliwą młodzieżą. Wszyscy przybyli tu, aby trenować swoje nadprzyrodzone moce...


Kylie nigdy nie czuła się "normalna", ale jest pewna, że nic ją nie łączy z tą grupą paranormalnych maniaków. Jednak oni twierdzą, że jest jedną z nich. Dziewczyna broni się przed tą myślą. Okazuje się, że to nie koniec zawirowań w jej życiu. Jakby tego było mało poznaje tu dwóch przystojniaków Dereka i Lucasa...


Nasza główna bohaterka próbuje dowiedzieć się, kim naprawdę jest. Miota się z powodu rozwodu swoich rodziców i porzucenia przez chłopaka. W jej życiu pojawiają się alkohol i narkotyki. Trafia do Wodospadów Cienia, gdzie poznaje nadprzyrodzony świat. Nienawidzi bycia tam i nie chce być postrzegana jako "nienormalna". Nie jest gotowa na prawdę. Jednak z czasem dziewczyna powoli uczy się akceptacji inności.


Nasza bohaterka nigdy nie miała idealnego życia i dlatego jest postacią, którą łatwo polubić. Mocno zżyłam się z Kylie. Współczułam jej i kibicowałam. Dziewczyna okazała się silniejsza niż myślała. Przeszła przez wszystkie te szaleństwa i szok kulturowy. Dowiedziała się, że jest kimś innym, a mimo to nadal udawało jej się zachować poczucie równowagi.


W całym tym nastoletnim dramacie czai się tajemnicza jednostka badawcza, która finansuje obóz dla nadnaturalnych. Noszą ciemne garnitury. Napięcie coraz bardziej wzrasta. Atmosfera się zagęszcza. Każdy oskarża każdego. Tajemnice, romans, gorące pocałunki... Jednak miłość nie jest tu wątkiem dominującym. Fabuła skupia się na innych, bardziej złożonych problemach. Mimo to fragmenty poświęcone namiętności wprowadzają odpowiednią ilość ekscytującego napięcia seksualnego i chemii.


Nie byłam pewna, czego się spodziewać, kiedy otworzyłam tę książkę. Nie sądziłam, że powieść wciągnie mnie od pierwszej strony. Z pewnością nie nudziłam się podczas tej lektury. Czyta się ją szybko. Zawiera wszystkiego po trochu: romans, przygodę, tajemnice... Zaletą tej książki jest także to, że pozwala naprawdę poznać główną bohaterkę. Ponadto jest tajemnicza i momentami trochę przerażająca - co lubię. "Urodzona o północy" to wspaniała opowieść o poszukiwaniu tożsamości przez nastolatkę pragnącą dowiedzieć się, kim naprawdę jest i gdzie przynależy. Nie mogę się doczekać chwili, kiedy sięgnę po następną część serii...

plusminus Linia koment
Przeczytane:, Ocena: 5, Na półkach:
Książki z gatunku paranormal romance czytam najczęściej. Lubię wątki miłosne przeplecione z magicznym posmakiem w rzeczywistym świecie, toteż sięgnęłam po książkę "Urodzona o północy" C.C. Hunter. Tę lekturę chciałam przeczytać już jakiś czas temu, więc gdy tylko otrzymałam ją od Wydawnictwa Feeria, za co serdecznie dziękuję, zabrałam się za jej czytanie.

Główną bohaterką jest szesnastoletnia Kylie Galen, której od samego początku powieści życie się wali. Umarła jej babcia, jej chłopak Trey z nią zerwał, rodzice Kylie się rozwodzą, a na domiar złego po imprezie, na której dziewczyna nic nie zbroiła, zostaje wysłana na obóz dla trudnej młodzieży, młodocianych przestępców. Kylie nie rozumie dlaczego tu się znalazła i za wszelką cenę chce się stamtąd wydostać. Jednak czas wszystko zmienia.

Obóz okazuje się miejscem, w którym istoty nadnaturalne typu czarownice, wampiry, wilkołaki, elfy itd. mają oswoić się ze swoimi darami. Kylie na początku odczuwa wielką niechęć do jej nadprzyrodzonych zdolności. Przecież ona wcale o coś takiego się nie prosiła. A fakt, że urodziła się o północy niczego nie zmienia. Jednak po jakimś czasie spędzonym na obozie poznaje nowych ludzi. Razem z Dellą i Mirandą stały się przyjaciółkami. Nie wspominając o bardzo przystojnych chłopakach. I emocjonalnym rozdarciem Kylie wobec dwójki, a może właściwie trójki z nich. Wtedy wizja, że mogłaby opuścić to miejsce, staje się najgorszym z możliwych scenariuszy. Czy Kylie wreszcie odkryje "czym" jest?

Czytałam wiele książek z gatunku Paranormal Romance, jednak z takim tematem i taką ilością rożnych rodzai istot nadnaturalnych się jeszcze nie spotkałam. Autorka pisze prosto i bardzo przyjemnie, co sprawia, że książkę czyta się szybko i bez większych problemów. Dialogi są doskonale skonstruowane, przez co w niektórych momentach można zaśmiać się w głos, a w innych otworzyć oczy szeroko ze zdziwienia. Tak samo było z opisami, które nie ciągnęły się jak flaki z olejem, ale również ich nie brakowało. Wszystko było w idealnych proporcjach.

Okładka jest bardzo ważna, bo to ona przyciąga spojrzenie lub po prostu wtapia się w tłum. Ta jednak wręcz rozkazuje zatrzymać się na chwilę i na nią popatrzeć. Kolorystyka sprawia, że odczuwamy tajemnicę oraz magiczną atmosferę, której w książce nie brakuje.

Podsumowując: pierwsza część serii Wodospady Cienia jest zdecydowanie bardzo dobrze napisaną książką i liczę na to, że druga będzie równie dobra lub jeszcze lepsza od "Urodzonej o północy".

Polecam tę książkę wszystkim, którzy tak jak ja uwielbiają powieści z gatunku Paranormal Romance. Jeszcze raz, za te kilka godzin odpoczynku, przyjemności i zabawy przy tej powieści dziękuję Wydawnictwu Feeria.
Stella_Aga plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-03-17, Ocena: 2, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,Przeczytane,
Lubicie powieści o istotach nadprzyrodzonych? Ja szczerze mówiąc nie przepadam za taką literaturą, ale od czasu do czasu zdarzy mi się po nią sięgnąć. Na premierę "Urodzonej o północy" czekało sporo osób, gdyż zapowiadała się ona dosyć nieźle. Właściwie nie miałam jej w planach, ale tak się złożyło, że wygrałam ją w konkursie. Niestety, nie jest to książka, którą mogę dodać do listy "romanse paranormalne warte przeczytania". Dlaczego?

W życiu Kylie Galen ostatnio nic się nie układa. Dziewczyna cierpi po śmierci ukochanej babci, zrywa z nią chłopak, a na dodatek jej rodzice się rozwodzą. Poza tym od pewnego czasu Kylie często widuje tajemniczą postać, którą widzi tylko ona. Jednak wkrótce wszystko zmienia się na jeszcze gorsze za sprawą imprezy... Efekt? Matka wysyła Kylie na obóz dla trudnej młodzieży do Wodospadów Cienia. Już w autobusie nastolatka przekonuje się, że coś jest nie tak, a jej rówieśnicy nie przypominają normalnych ludzi... Kim więc są?

Przede wszystkim najbardziej denerwujący jest oczywiście trójkąt miłosny. Rozumiem, że czasem dwóch chłopaków może się zakochać w jednej dziewczynie czy coś, ale miłość do dwóch chłopaków i skakanie z kwiatka na kwiatek, to już jest bardzo irytujące. A kiedy tymi chłopakami oprócz głównej bohaterki interesują się jeszcze inne dziewczyny i tamci też jakby się nie mogli zdecydować to już w ogóle mam dość. W książce znajdziecie więc pocałunki każdego z każdym, próby wzbudzenia zazdrości, propozycje przyjaźni zamiast miłości pomimo uczucia itd. A wszystko takie dosyć nierealne i sztuczne. Żeby było ciekawiej przeczytajcie ten fragment:
- Ale ty i Mandy jesteście...
- Przyjaciółmi - dokończył.
Wciąż nie rozumiała.
- Ale ona... ona cię pocałowała.
- Najwyraźniej nigdy nie zwracałaś na nią uwagi. Ona non stop kogoś całuje. Zdaje się, że jej rodzice pochodzą z Francji.

Miałam nadzieję, że autorka przynajmniej ciekawie opisze ten obóz, a okazało się, że to po prostu takie zwykłe miejsce, gdzie po prostu zamiast ludzi są wampiry, czarownice itd. Szkoda, że Hunter nie wymyśliła niczego oryginalnego, przecież chyba każdy oczekiwał, że taki obóz dla istot nadprzyrodzonych będzie mroczny, niebezpieczny, intrygujący, pełen tajemniczych miejsc, a tu nic... Zamiast tego znajdziecie dokładne opisy np. pocałunków. Nie wiem jak Was, ale mnie szczególnie taki jeden po prostu rozśmieszył. Nic w tej powieści nie jest dopracowane, ciekawe, pomysłowe. Jedynie te problemy rodzinne były dosyć dobrym wątkiem.

Niestety nie polecam Wam tej książki, ale jeśli już ktoś bardzo lubi paranormal romance to może spróbować. Moja opinia jest przecież subiektywna, a znam osoby, którym ta książka się w miarę podobała. Zawsze pozostaje też nadzieja, że kolejne części będą ciekawsze i po prostu lepiej napisane, ale ja już się o tym nie będę chciała przekonywać.
JustBooks17 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-01-30, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Posiadam :D,Ulubione ! *.*,
Wyobraź sobie, że pewnego dnia całe twoje życie obraca się o 180 stopni. Właśnie co straciłeś dwie najbliższe Ci osoby a rodzice się rozwodzą... Jeden niewinny wybryk zmienia Twoje życie, bo tam dowiadujesz się, że jesteś.....
Jak się czujesz? Jak reagujesz?
Ty ze wszystkich sił nie wierzysz w to i boisz się prawdy, która może okazać się szokująca i bolesna...
To książka o odkrywaniu samego siebie, o przeciwnościach losu i zmianach, miłości, która bywa skomplikowana -To wkraczanie w dorosłość, a przecież nikt Ci nie mówił, że będzie łatwo...

Bohaterkę Kaylie Galen poznajemy w momencie gdy jej całe życie zaczyna się sypać i można powiedzieć, że powoli "leży w gruzach". Umiera jej babcia, którą kochała z całych sił, rzuca ją chłopak, a jej rodzice zachowują się bynajmniej dziwnie... Nie, dziwnie to za małe określenie.. Bo jaka normalna żona pali mężowi bieliznę na grillu ?! Jeszcze się rozwodzą i jakby tego było mało, tylko Kylie - ona jedna, jedyna widuje postać mężczyzny - Żołnierza. Czy to duch? Rodzicie myślą, że postradała zmysły i zapisują ją do "świrologa" - tak nazywa psychologa bohaterka. Życie jednak przygotowało dla Kylie kolejne kłopoty, co by jej nie było mało...
Jedno wyjście na imprezę kończy się zatrzymaniem przez policję "zbuntowanych" nastolatków. Znaleziono tam narkotyki i alkohol. Dla niewinnej Kylie to jedno małe wyjście kończy się tym, że mama zwana "Królową Śniegu" wysyła ją na obóz, czy jej się to podoba czy nie. Obóz jak go nazywają - dla trudnej młodzieży do Wodospadów Cieni. Jednak rzeczywistość okazuje się inna, bo oni nie są "trudni" ale co najmniej "dziwni". I co najważniejsze: CO ONA TUTAJ ROBI? Przecież jest NORMALNA... Tak przynajmniej jej się wydaje... Do czasu...

Urodzona o Północy nie jest może wybitnym dziełem, nie wnosi aż tyle nowości ale warto dać jej szanse, bo zasługuje na to. Myślę, że na wieczory te bardziej jesienne i zimowe, będzie idealna. Do tego kubek gorącej czekolady i połowa sukcesu! Nie polecam jej jednak osobom które są "przejedzone" takim gatunkiem, bo nie będziecie szczęśliwi. To bardziej dla osób, które są ulubieńcami paranormal romance i dla tych, którzy poszukują czegoś lekkiego, przyjemnego i nie oczekują zbyt wiele. Ja z chęcią oczekuję kolejnej części, bo ta książka zasiała we mnie ziarenko ciekawości i sprawiła, że polubiłam Kylie i Lucasa.

Cała recenzja: http://www.granice.pl/recenzja,urodzona-o-polnocy,9688
http://justbooks17.blogspot.com/2014/01/urodzona-o-ponocy-c-c-hunter.html
cyrysia plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-01-23, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki w 2014 roku,
Pomimo wielu uproszczeń i mankamentów jest to interesująca powieść i nie żałuje czasu z nią spędzonego. Moim zdaniem w autorce drzemie ogromny potencjał, jednakże trzeba weń włożyć jeszcze dużo pracy. Dużym plusem na pewno jest prosty, zwięzły i przejrzysty język oraz równomierne tempo akcji, dzięki czemu bez żadnych utrudnień śledzimy poczynania głównej bohaterki. Z przyjemnością obserwowałam także wątek miłosny, który co prawda rozwija się powoli, ale za to trudno jest zgadnąć w jakim kierunku będzie podążać. Na koniec wspomnę jeszcze o ciekawej, klimatycznej okładce. Świetnie oddaje charakter i ducha tej książki.
Sheti plusminus Linia koment
Wiek nastoletni to czas wielu zmian i problemów - a przynajmniej tak się nam wtedy wydaje. Mamy wrażenie, że świat sprzysiągł się przeciwko nam, wszystko układa się inaczej niż powinno, a nasza wizja pięknego świata pozostaje tylko w strefie marzeń. Jednak jest to też okres, który kształtuje nas jako ludzi. Nabieramy obycia, stajemy się bardziej dojrzali, zaczynamy wyciągać wnioski z tego, co nam się przytrafia. Jednak jest jeszcze ważniejsza sprawa - powoli odkrywamy to, jacy jesteśmy naprawdę.

Kylie Galen miała normalne i radosne życie. Do czasu. Teraz jej świat zaczyna się walić. Rzucił ją chłopak, umarła jej najukochańsza babcia, rodzice się rozwodzą, a jakby tego wszystkiego było mało, Kylie zaczyna tracić zmysły. A przynajmniej tak jej się wydaje, ale nie ma się co dziwić. Każdy, kto zacząłby widzieć coś, czego nie ma, podejrzewałby siebie o to samo. I jak to zazwyczaj bywa w ciężkich chwilach, łatwo pogrążyć się jeszcze bardziej. Tak więc pewnego wieczoru Kylie trafia do aresztu z powodu imprezowania z nieodpowiednimi ludźmi. Matka wysyła ją na obóz dla trudnej młodzieży, jednak gdy Kylie już tam trafia, okazuje się, że będzie miała do czynienia z czymś zupełnie innym niż młodociani przestępcy.

,,Urodzona o północy" to tytuł dosyć chwytny, ale sama fabuła już nieco mniej. Zaawansowany czytelnik od razu zauważy schematyczność, która się tu wkradła. Zwyczajna dziewczyna, której świat zaczął się walić na głowę trafia w miejsce oddalone od domu, gdzie przyjdzie jej się zmierzyć z nowymi znajomościami, wyzwaniami i odkrywaniem prawdy o samej sobie. Okazuje się, że na obozie wszyscy mają nadnaturalne talenty, które podobno posiada także nasza główna bohaterka. Sam pomysł na przedstawienie istot takich jak wampiry, wilkołaki, elfy czy czarownice jest znany już na wylot w literaturze. W sumie nie dziwię się autorce, że nie skupiała się na historii i faktach dotyczących każdej rasy, bo pewnie trochę by jej zeszło. W sumie... w przypadku tego typu książek nie jest to chyba aż tak bardzo potrzebne.

Cała recenzja: http://paranormalbooks.pl/2014/01/14/recenzja-urodzona-polnocy-c-c-hunter/
Avellime Linia koment
Na półkach: Czytam,E-book,
alisonek Linia koment
Przeczytane:2015-10-21, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,Moje <3,
madi Linia koment
Przeczytane:2015-06-23, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
oliwia1125 Linia koment
Przeczytane:2015-06-25, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
kpotter Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Nudhar Linia koment
Przeczytane:2014-12-26, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
wera665 Linia koment
Przeczytane:2014-08-20, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Inka Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ja_rus Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
paulina1997 Linia koment
Ocena: 6, Na półkach: Chcę przeczytać,
bbo Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
glaadys Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
jurata Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Dizzy Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów