Horyzonty
opowiadania >



Po jakis 2 godzinach sie obudzilam.Nie mialam ochoty ale wiedzialam ze musze wstac ,zmierzyc sie z tym co przyniesie dzien.Szybko sie ubralam I wyszlam z pokoju.Stare,drewniane dzwi zamknely sie z hukiem.Przekrecilam klucz I ruszylam w kierunku restauracji.Hotel znajdowal sie w starej kamienicy I zeby dostac sie do restauracji musialam przejsc balkonem do 2 czesci budynku.Znalam to miejsce bardzo dobrze.Wielokrotnie sie tu zatrzymywalam w czasie moich podrozy.Hotel byl dla mnie jak drugi dom,oaza zieleni I spokoju w, srodku tetniacego zyciem miasta.Po 2 minutach dotarlam do jadalni.Sala nie byla duza,ale przytulna.Male okragle stoliki pokryte cerata w czerwona kratke jak zawsze staly w nieladzie.Weszlam do srodka,wybralam stolik nieco z boku przy scianie I chwycilam poranna gazete.Pieczywo,sery I cieple kielbaski poustawiane byly w formie szwedzkiego stolu.Obok platki sniadaniowe,owoce i placki.Podeszlam do automatu z kawa I wzielam filizanke.Poczulam aromat swiezej kawy.Tego bylo mi tzeba.Chwycilam tost,troche dzemu I usiadlam przy stoliku.Jajka ,owoce I sery zostawilam sobie na pozniej.Zaczelam przegladac gazete.Czytajac malo istotne wiadomosci czlowiek potrafi sie zatracic.Nasz mozg ktory zwykle trzyma nas w rygorze nie pozwalajac zapomniec o troskach dnia codziennego podczas tej czynnosci jakby sie wylacza.Pozwala oszukac sie tej innej rzeczywistosci w ktorej sie zanurzamy podczas czytania.


Restauracja nie byla pelna o tej porze dnia.Oprocz mnie znajdowalo sie tam 3 ludzi.Jeden mezczyzna w srednim wieku nerwowo konczyl pic swoja kawe spogladajac na zegarek.Naprzeciwko mnie siedziala starsza para emerytow rozmawiajac ze soba cicho.Byla jeszcze jak zawsze zmeczona o tej wczesnej porze pani kelnerka ktora leniwo dogladalo czy niczego w bufecie nie brakuje.Po zjedzeniu zawartosci pierwszego talerza ,dobralam nieco jajka I jablek na wynos.Wzielam tez troche ciasta do 2 kawy.Po jakims kwadrancie postanowilam wrocic do pokoju I odpoczac troche .Czekam mnie dosyc napiety w planach dzien.Wracajac z restauracji przysiadlam na chwile na balkonie.Znajdowaly sie tam kolorowe krzesla I stoliki glownie dla palacych.Dzien dopiero budzil sie do zyciu,tu i owdzie daly sie slyszec odglosy samochodow.Ludzkosc przygotowywala sie na kolejna bitwe .Na przezycie kolejnego dnia,na walke o kazda jego sekunde .Mnie to juz nie dotyczylo.Wydawalo mi sie ze przy decyzji ktora podjelam-decyzji o samobojstwie,znajdowalam sie jakby zamknieta w mydlanej bance Oddzielona od realnego swiata I jego przyziemnosci ,patrzylam na to wszystko ze spokojem.Nigdzie mi sie nie spieszylo.Nie musialam nic robic.Czlowiek jednak z przezwyczajania nie potrafi nic nie robic.Dlatego chyba i ja przez te ostanietnie dni mojego zycia postanowilam dzialac do konca.


Dlatego przyjechalam tutaj .Chcialam zobaczyc jeszcze raz to miasto w ktorym tam wiele czasu mieszkalam i spotkac sie z przyjaciolmi.Na nic nie liczylam .Nie szukalam tez pretekstu do zmiany mojej decyzji o samobojstwie.


Samobojstwo-ludzie czesto slyszac to slowo probuja poszukiwac sie jakis konkretnych ,drastycznych przyczyn.Nie wiem czy zawsze takowe istnieja.Nieudane malzenstwo,nieszczesliwa milosc ,klopoty finansowe czy z zdrowiem wszyscy je mamy .Zgodnie z logika wszyscy powinnismy byc samobojcami,wczesniej czy pozniej.Coz w moim przypadku nie umialam ich nazwac.


Moje malzenstwo na pewno nie bylo udane .Zylismy ze soba r bardziej z przezwyczajenia niz z milosc.Na poczatku jest zawsze zauroczenia.Czlowiek szczesliwy ze kogos znajdzie ,nie dostrzega pierwszych wyraznych sygnalow ze to nie to i je lekcewazy.Z czasem masz zwiazek przypominal bol zeba w nocy.W dzien niby wszystko bylo dobrze,moglam skoncentrowac sie na wlasnych sprawach,zajeta byla czynnosciami dnia codziennego .Jednak w nocy nie pozwalal mi on spac.Lezalam przekrecajac sie z boku na bok .Jak cmiacy bol zeba calymi godzinami towarzyszyla mi swidrujaca w mojej glowie jedna mysl kiedy to sie wreszcie skonczy? I jak sie z tego zwiazku wyplatac z godnoscia?.



Cdn……….


- [1] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów