Gwałć mnie.... na niby
opowiadania >



moje pragnienia przedłużał pieszczotę nie zbliżając się do mej różyczki. Wydawało mi się, albo i nie, że widzę na jego ustach szelmowski uśmiech. Nie mogąc już dłużej czekać schwyciłam jego głowę i nakierowując ją na moją różyczkę przycisnęłam ją mocno. Przez chwilę był zaskoczony po czym poczułam jego język na mych nabrzmiałych wargach. Z mych ust wydarł się jęk rozkoszy. On delikatnie wodził językiem po mym sromie, całował go, nasączał go swą śliną. Wreszcie poczułam, że próbuje się wedrzeć głębiej. Jeszcze bardziej rozwarłam uda ułatwiając mu tym wniknięcie do mego wnętrza. Skwapliwie to wykorzystał i poczułam jak jego język buszuje w aksamitnych pokładach mej pulsującej różyczki. Trafił wreszcie w to miejsce, które powoduje nieustanny dreszcz, w to miejsce, którego dotknięcie wygina me ciało w pałąk. Nie byłam już w stanie ukryć swego pożądania.... jęczałam, krzyczałam na całe gardło, wiłam się pod nim nie wypuszczając jego głowy z mych rąk. Rozkosz opanowała me ciało, byłam niczym rozżarzony piecyk, czułam każdy nerw swojego ciała, każde uderzenie serca... On uwolnił swą głowę z mych rąk i palcami obu dłoni rozchylił me wargi... wpuścił między nie krople śliny po czym wsunął do wnętrza jeden z palców. Wygięłam się niczym kotka... do jego palca zaraz dołączył drugi i oba zaczęły taniec w mym wnętrzu. Najpierw powoli, jakby niepewne co je czeka by po chwili przyspieszyć aż do gwałtownych wniknięć wywołujących mój nieopanowany krzyk. Nie zwracałam już uwagi na nic, nic się nie liczyło prócz tych ruchów palców, prócz nieopisanej rozkoszy rozlewającej się po mym ciele, prócz anielskich pienii rozlegających się w mej głowie. Nagle milion gwiazd rozbłysł na firmamencie, uderzyła we mnie feeria barw, świat zatrząsł się w posadach... po mych udach popłynął strumień wilgoci wsiąkając w prześcieradło. Dopiero po chwili udało mi się otworzyć zaciśnięte z rozkoszy powieki, opuściłam wzrok na dół..... i ujrzałam swoje palce uwięzione w mej różyczce. Znowu zostałam zgwałcona..... za pomocą swoich rąk....


- [1] [2] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
imunimum Linia koment
Dodany:2014-01-16 15:13:07, Ocena: 1.0
w stu procentach zgadzam się z przedmówczynią:) Marny, tani tekst;< niestety...
Eliszeba Linia koment
Dodany:2014-01-29 17:40:50, Ocena: 1.0
Wydaje mi się, że są lepsze strony na zamieszczanie opowiadań tego typu.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów