Zwyczajnie - miłość (XX) Rodzicielska
opowiadania >



Na próbach spoglądała na skwaszoną minę swego brata i myślała o jego słowach, że Dawid miał charyzmę i pomysł. Myślała teraz co on by zrobił, w jaki sposób i nie do końca zdając sobie z tego sprawę zmieniła pod jego wpływem swój styl komponowania o sto osiemdziesiąt stopni. Chciała wręcz iść dalej od niego w szukaniu nowych rozwiązań i wyzwoliła całą fantazję jaką w sobie miała. To ona prowadziła teraz zespół i robiła to z każdym dniem coraz bardziej swobodnie i kreatywnie. Chciała im pokazać na co ją stać i pokazała. Odbył się koncert w klubie i wyszedł fantastycznie, następny na spotkaniu młodzieży katolickiej i też zebrali gromkie brawa. Menagerka załatwiła im nagranie singla w studio nagraniowym, który wkrótce zagrano w dużych stacjach radiowych. Bez udziału Dawida, ale jeszcze czerpiąc z jego pomysłów. Miała z tego ogromną satysfakcję. Brzuch powiększał się stopniowo i musiała go już ukrywać pod luźniejszymi bluzkami. Tylko brak wieści od Dawida stał ością w gardle, tęsknota za bliskością, głosem, uśmiechem, obecnością obok, prześladowała na każdym kroku. Nie dzwonił, nie pisał, a sama zadzwonić, ani napisać nie była w stanie, dopóki stan Piotra się nie poprawi. Im więcej czasu mijało, tym nadziei było mniej. Nikt nie wiedział ile przepłakała wieczorami modląc się o jego wyzdrowienie.
- Boże błagam, błagam. Niech tylko Piotr odzyska świadomość. Błagam. On nie może tak skończyć – szeptała żarliwością i systematycznością niemal dorównując swemu mężowi.
W końcu dostała telefon od matki Piotra. Odzyskał przytomność. Kobieta nic więcej nie powiedziała. W związku z tym Magda chwyciła kluczyki od samochodu, powiedziała ojcu, że jedzie do szpitala i wybiegła. Zanim go odnalazła przewędrowała przez szpital. Został przeniesiony na inne piętro i na inny oddział. Teraz leżał na sali z trzema innymi mężczyznami. Miał już zdjęte z nadgarstków opatrunki. Siedział przy nim kuzyn – Mirek. Znali się z Magdą. Razem jeździli latem nad jeziora. Spojrzał na nią, przywitał się i wstał. Młody mężczyzna dość potężnej postury. Zwykle z uśmiechem, dusza towarzystwa. Teraz poważny.
- No to ja już zmykam. Przypomniałem sobie, że miałem przegląd podbić. Zaraz warsztat zamkną. Jutro wpadnę. Trzymaj się chłopie i szybko wracaj do siebie. Masz być na moich urodzinach.
- Cześć. – Przywitała się Magda - Nie musisz uciekać. Ja raczej tylko na chwilę.
- No mówię, że przegląd muszę… Naprawdę. Na razie.
Mirek wyszedł, a Magda usiadła obok Piotra na krześle i uśmiechnęła się w przypływie ulgi, widząc jego otwarte oczy. Jeszcze nie wiedziała co powiedzieć, ale widok napełnił ją optymizmem.
- Jak się czujesz? – spytała, ale nie odpowiedział. Patrzył tylko. – Jak się dowiedziałam co zrobiłeś, myślałam, że mi serce stanie. Nie przypuszczałam… - objęła jego rękę, ale nie zareagował – Rozumiesz co do ciebie mówię? – spytała niepewnie i potaknął.
- Rozumiem.
- Piotrek ja bym chyba umarła, jakby tobie się coś stało. Nie rób tego więcej. – z oczu popłynęły jej łzy – To nie jest zabawne. Zupełnie.
- I co? Teraz odprawisz swojego Dawida i z litości będziesz ze mną? Nie. Dziękuję.
- Piotruś to nie tak. Byłeś i jesteś dla mnie ważny, bliski. Zawsze będzie się dla mnie liczyło to, co się z tobą dzieje. Postąpiłam podle i wiem to. Nie liczę teraz na wybaczenie. Wiem, że nie zasłużyłam. Chciałam tylko, żebyś wiedział, że gdybym mogła cokolwiek dla ciebie zrobić to jestem.
- Co zrobić? Pokochasz mnie z litości? Magda, daj sobie spokój. Byłem na koncercie. Widziałem jak na siebie patrzycie. Na mnie nigdy tak nie patrzyłaś. Nie ubierałaś się tak dla mnie, nie grałaś w taki sposób. Już wiem, że mnie nie kochałaś, tylko nie wiem czego teraz oczekujesz.
- Wydawało mi się, że kocham. – odpowiedziała szczerze, spuszczając wzrok – Wierzyłam, że to miłość. Ten cały czas, jaki ze sobą spędziliśmy… Ty wiesz, że jesteś jedną z najbliższych mi osób?
- I chcesz mi zaoferować przyjaźń? Wybacz, ale chwilowo to nie przejdzie. Nie teraz.
- Znajdziesz dziewczynę, która będzie cię kochała tak, jak na to zasługujesz, całym sercem, lepszą ode mnie. Na pewno jest gdzieś taka, która jest ci pisana.
- Wybacz, ale swoją przyszłość będę planował sam, a o kobietach teraz nie myślę i długo nie mam zamiaru. Nie będę ci tego tłumaczył, bo pewnie nie zrozumiesz. I mam taką prośbę, żebyś chwilowo zniknęła mi z oczu nie pojawiała się.
- Jak chcesz. A ja mam taką prośbę, żebyś więcej nie robił takich głupstw.
- Jak powiedziałem, swoją przyszłość będę planował sam, ale spokojnie. Nie zabiję się. Ten etap mam już za sobą. Spróbuję jeszcze mieć coś z życia. Ty trzymaj się od tego z daleka. Idź już.
- Piotrek – Magda objęła jego dłoń patrząc na niego zaszklonym wzrokiem. – Przepraszam cię. – uśmiechnęła się przez łzy i wyszła. Nie widziała jak on po jej wyjściu płakał. Odwrócił się do ściany, aby nikt tego nie widział, a łzy pociekły na poduszkę. Kochał ją. Chciał, żeby była szczęśliwa.
Magda wracała do domu z markotną miną. Z jednej strony czuła wielką ulgę z powodu odzyskania przez Piotra pełni władz umysłowych, z drugiej strony przytłaczający wyrzut sumienia i świadomość w jakiej sytuacji postawiła sama siebie, swoje dzieci i wszystkich dookoła. Profesor siedział w salonie, przy stole sącząc z kieliszka koniak. Butelka stała przed nim. Kiedy weszła córka skierował na nią wzrok.
- Co z Piotrem? - spytał zanim podeszła, aby oddać klucz od samochodu.
- Obudził się. – odpowiedziała z pobladłą i przygnębioną twarzą.
- No, ale co? Dobrze jest? Nie doszło do uszkodzenia mózgu?
- Raczej dobrze – odpowiedziała równie ponurym tonem.
- No to nie możesz tego powiedzieć jakoś po ludzku? – Stanisław podniósł głos. – To jest dobra wiadomość. Na to czekaliśmy. Tak? Zadzwonić nie mogłaś? Co z tobą dziewczyno? Co się z tobą, do diabła, dzieje? – w tym momencie profesor zamilkł, odstawił trzymaną w ręku lampkę, ale na tyle nieporadnie, że przewróciła się, zawartość wylała się
- [1] [2] [3] [4] [5] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów