Do M...
opowiadania >



Pusta kopuła.... nad moim niebem. Zabiera gwiazdy, zasłania księżyc, nie wpuszcza światła. Dźwięk w niej ginie. Każda ściana taka sama. Ocieka kłamstwem i oszustwem. Każde wyznanie w pustkę podąża. Wszystko zarośnięte... kilometrowe bagna i smród nienawiści. Patrzy na mnie... i zabiera to co mogłam mieć... Trzyma coś w dłoni.. mówi że to jest to czego potrzebuję. Jeżeli ją dogonię i zabiję odbiorę swój skarb, a dłoń okaże się pusta i tak naprawdę nic dla siebie nie zrobiłam, tylko zostawiłam kolejny wilgotny ślad krwi na swoim policzku. Trzymając ogień w lodowatej dłoni... wypuszczam światełka sygnałem SOS, ale odbijają się od zakrytego nieba i spadają z krzykiem na ziemię. Nie potrafię się wydostać... nie mam klucza... nie mam i znaleźć nie mogę. Nigdy go nie widziałam. Nie wiem czy jest, złoty, srebrny, czy żelazny... czy w ogóle jest. Im bliżej jestem swojego nie istniejącego w tym mroku cienia, tym gęstsza staje się mgła. Szczypie i piecze...A gdy uciekam ktoś mi podkłada nogi i kradnie marzenia.. które nie są już tylko moje. Ucina mi język, zakrywa oczy, zasłania uszy... wydziera serce. Nie słyszę, nie widzę i nie czuje a już na pewno nie mogę nic powiedzieć...



- [1] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów