Mój port
opowiadania >



                   Mój port...

Leże w hamaku na niebiańskim statku

Noc jest gwieździsta jak księżyc mnie ściska

tuląc w ramionach historię przywołał

Wspomnienia moje w niebo wpatrzone

gdy żagle moje... opuszczały twoją wodę

Ty stałaś wtedy na wielkim wzgórzu przy naszej latarni       

 machając do mnie na pożegnanie

Ma duma męska twardo mnie spina

Patrząc do przodu na błękit morza. bez końca

A za plecami zostawiłem... miłość nie przygodę

Myślę o tobie dniami nocami na każdym kroku

sztormach diabelskich i cichej wodzie..

chroniony przez Ciebie... twego Anioła... od złego

Minęły miesiące...

Coś mnie ruszyło bardziej zakuło

że źle zrobiłem tak nagle cię opuściłem

I moje żagle wiatrem tulone

płyną w twoją stronę

Mój statek dopływa

a ciebie nie widać

Nie stoisz na wzgórzu...

Nie widze cię w porcie...

Czy to coś znaczy...

Kto mi to wytłumaczy...

Bo to co nam życie daje najlepszego

              nie zawsze jest najlepsze w danym momencie.


- [1] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
MalgosiaW Linia koment
Dodany:2010-08-24 00:35:48, Ocena: 4.2
Miły mój! Dla mnie to jest poemat-wiersz a nie proza???? I nie rozumie,gdzie się podziały Twoje wiersze???Jak możesz to pisz na gg;5989672 ?Meg
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów