Cień zagubionych.

Autor: niia11
Czy podobał Ci się to opowiadanie? 1

Z dnia na dzień ludzie dowiadują się przypadkiem o rzeczach nienormalnych. Tak i było w przypadku Marty, młodej dziewczyny z przeciętnej rodziny - rodzice, siostra, brat i dziadkowie. Mieszkała w doś dużym domu na przedmieściach swojego rodzinnego miasta. Niby nic specjalnego w tym nie widziała ale jakoś zawsze niezależnie gdzie była i w jakim miejscu zawsze ciągnęło ja do domu i jej czterech ścian gdzie się skrywała i udoskonalała swoją wiedzę. 
Było piątkowe popołudnie, jak zwykle o tej porze dnia wracała zmęczona do domu po ośmiu lekcjach w szkole. 
- Koniec tygodnia, a tak nas torturują - mruknęła pod nosem padając na krzesło przy stole, na którym czekał ja ciepły posiłek. 
Zjadła szybko i poszła do swojego pokoju. Rzuciła pod biurko torbę z zeszytami i opadła na fotel pod oknem. Chciała w końcu odpocząć. Wzięła z szafki książkę i zaczęła czytać, zatracając się w niezwykły świat czarów spisany na kartki.  
Nagle usłyszała ciche pukanie w szybę. 
Podskoczyła z fotela i upuściła książkę na ziemię gniotąc strony.  
Nic, zupełnie nic nie zobaczyła za oknem, Tylko to samo stare drzewo rosnące od jej urodzenia w ich ogródku i ten sam widok zachodzącego słońca który widziała co dnia. 
Podniosłą książkę i wygładziła strony. Odłożyła ja na miejsce i ponownie spojrzała przez okno. 
Serce jej stanęło i czułą jak żołądek podchodzi jej do gardła. 
Za oknem znajdował się cień, wielka czarna plama w kształcie męskiej sylwetki. Gdyby się dokładnie przyjrzeć dojrzałoby się zarys ubrania i włosów, które stały na różne strony. Ale najbardziej rzucało się w oczy jego okna na świat - oczy. Były duże i czarne, ale nie byłą to zwykłą czerń, lecz metaliczna. 
Marta stała wpatrzona w cień jak zahipnotyzowana, było w nim coś intrygującego i dziwnego zarazem. 
- Wpuść mnie.
W jej myślach rozbrzmiał głos nieznanej istoty, był opanowany i sprawił że dziewczyna uległa mu i otworzyła okno, wpuszczając go do środka. 
Od razu otrząsnęła się z transu. - Co ja zrobiłam?! - krzyknęła w myślach. 
- Nie bój się, nic Ci nie zrobię.
Cień wyciągnął w jej kierunku coś co przypominało dłoń. Dotknął jej ramienia i jej ciepło przelało się na jego zimne "ciało". 
- Kim jesteś? - powiedziała po chwili gdy oprzytomniała po dawce chłodu. 
- Jestem cieniem, chodzącym po świecie od zawsze od powstania ziemi. Jestem wrogiem diabła, przyjacielem Boga. Jego specjalnym wysłannikiem który ma sprowadzać ludzi zagubionych na dobrą drogę. 
- Czy ja jestem zagubiona?
- Tak, i dlatego tu jestem by Ci pomóc, by diabeł nie zgarnął Cię w swoje sidła. 
Dziewczyna zamrugała kilka razy oczami i przetarła je po chwili. To wszystko było nierzeczywiste, takie dziwne. Jak to możliwe że na świecie jest ktoś taki jak on. Może to była prawda co mówił kiedyś profesor z Uniwersytetu Naukowców, że Bóg stworzył kogoś kto jest jego "pracownikiem", tu na ziemi. Jak widać jest to prawda. 
- Jak mi pomożesz? - Odezwała się po długiej chwili ciszy. 
- Zabiorę cię w miejsce gdzie zostaniesz nawrócona i będziesz ponownie żyła jak dawniej, ale bez wątpliwości że kiedyś ponownie zboczysz na drogę diabła.
Marta nie wiedziała co to drogo diabła, i co takiego zrobiła ze na nią zeszła ale to co mówił wydawało się jej sensowne. 
- Dobrze, zabierz mnie tam.- Kiwnęła głową zgadzając się.
I w tej samej chwili świat wokół się rozmazał, a ona znalazła sie w innym wymiarze..

1
Najpopularniejsze opowiadania
Inne opowiadania tego autora

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Forum - opowiadania
Reklamy
O autorze
niia11
Użytkownik - niia11

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2022-10-24 15:42:49