Miś i zegar

Autor: jazzu
Czy podobał Ci się to opowiadanie? 0

 

Zgrzytające wskazówki zegara szczęśliwców, wprawiają mój umysł w zakłopotanie, jeszcze niedawno słyszałem, że czas płynie. Przypadek sprawił, że ten wyraźnie stał się prostą linią wody, na poziomej tarczy. Dźwięk ocierających się powoli zardzewiałych płytek, mógłby być należytą muzyką dla niesłyszących. Niedawno wyjęty z oka odłamek rdzy, rozczerwienił niegdyś białe tło. Spoglądałem na to, mając do połowy zamknięte oczy. Kawałek utlenionego metalu irytował bardziej, niż kukułka wysunięta na zielonym podeście. Dawała jakby obraz początku, bo czas stanął o dwunastej.
Dziób miała otwarty, nie mogąc wyksztusić z siebie żadnego śpiewu, czy melodyjki, jaką podarował jej zegarmistrz. Jakiekolwiek onomatopeiczne słowa nie opisałyby chwili, jaką przeżywała owa para. Patrzyła na nich swoim mętnym, pozbawionym uroku wzrokiem. Zapewne nie jest to pierwszy raz, kiedy zegar się zepsuł. Siedziałem na obitym skórą fotelu, wpatrując się, jak z coraz większym uporem stara się podnieść skrzydła. Było to znacznie utrudnione, gdyż zakłamany czas powodował konieczność dołożenia siły do fazy rozpostartych skrzydeł.


 Obudowa świadczyła o długowieczności, nieco przykurzona, prezentowała ogrom pracy włożony w jej powstanie. Tarczą kiedyś było wypolerowane srebro, lecz od pewnego czasu zmurszało, przez przechodzenie od ręki do ręki. Obserwowana przeze mnie para odbijała się w niej, ich pełne ciepła uśmiechy, gorące pocałunki, wszystko opatrzne czułymi słówkami. Gwóźdź trzymający cała konstrukcje schował się za daszek, pod którym skrywał się domek kukułki. Już nie mógł patrzeć na kolejne przedstawienie, na nędznych deskach starego mieszkania. Skrzypiąca podłoga była muzyką, dla ich delikatnie poruszających się nóg. Stąpali po niej jak po chmurach, rozsypując wcześniej ułożone karty tarota. Wierzyli w coś więcej, lecz przedmioty w domu nie podzielały tej wiary, wiedziały, że na nie wkrótce też przyjdzie czas. Zakochani wpatrzeni w siebie, nie zważali na otaczający ich szary obraz kawalerki. Nie znali historii owego miejsca,

Najpopularniejsze opowiadania
Inne opowiadania tego autora

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Forum - opowiadania
Reklamy
O autorze
jazzu
Użytkownik - jazzu

O sobie samym: Jeżeli nie doceniasz pomocy, nie przytykaj pióra do kartki.
Ostatnio widziany: 2023-08-01 14:04:21