Okładka książki - Miłość, wolność, samotność. Nowe spojrzenie na związki między ludźmi

Miłość, wolność, samotność. Nowe spojrzenie na związki między ludźmi

Wydawnictwo: Jacek Santorski
Data wydania: 2007
Kategoria: Literatura faktu
ISBN: 978-83-89763-98-2
Liczba stron: 302
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a recenzje: Krzysztof Grudnik

Ocena: 5 (1 głosów)

Osho był postacią niezwykłą. Wychowany w tradycji hinduskiej wyszedł poza nią, zatrzymawszy jej pozytywne, esencjonalne elementy. Wzbogacił je o nauki buddyjskie i taoistyczne a następnie spojrzał na Zachód. Zgłębiając kolejne religie, przemierzając mistyczne ścieżki, Osho dostrzegł, że ludzie dokoła nie potrafią radzić sobie z problemami. Zaczął się im przyglądać: ludziom i problemom. Dzięki temu zrozumiał człowieka, odkrył istotę ludzkich bolączek. Wtedy zaczął nauczać.

 

To, co mówił Osho nie było przekazem hinduizmu. Często kłóciła się z buddyzmem, wymykało koncepcjom taoizmu i prawie zawsze było wymierzone w nauki kościoła katolickiego czy szerzej - chrześcijaństwa. Ten wschodni myśliciel, wypowiadający się bardzo "zachodnio", nie jest reprezentantem żadnej konkretnej szkoły. Błędem też jest wymyślanie tworów w stylu "oshoanizm" lub coś podobnego, albowiem nauki Osho stanowiły zbiór jego przemyśleń i dobrych rad ale nie pretendowały (także w zamyśle autora) do miana spójnego systemu.

 

Mimo to warto posiąść ogląd całościowy pism Osho. Umożliwia to seria "Biblioteka Osho", którą sukcesywnie wydaje Agencja Wydawnicza Jacek Santorski & Co. Niewątpliwie ciekawą pozycją z tej serii jest "Miłość, wolność, samotność". Na stronie tytułowej widnieje podtytuł "Nowe spojrzenie na związku między ludźmi" i faktycznie, co najbardziej uderza w naukach Osho to ich innowacyjność.

 

Punktem wyjścia jest tu tradycja myśli Wschodu, punktem dojścia zaś, jej współczesna, w pełni praktyczna reinterpretacja. Nie ma tu marudzenia o cnocie, sumieniu, przyszłej nagrodzie czy abstrakcyjnej karze. Brak natrętnego moralizatorstwa. Zamiast tego wiele konkretów, wskazówek i wywodów bardzo logicznych. Do tego seria pytań kończących każdy rozdział, która w sposób przejrzysty pozwoli powrócić do zasadniczych kwestii weń poruszanych. Dzięki temu nauki Osho stają się łatwiejsze do przyswojenia i wydają się bardziej naturalne, bardziej oczywiste, proste.

 

Myślę, że nauki Osho nie mogą zostać powszechnie przyjęte, zaakceptowane a już tym bardziej stosowane. Grunt na który trafiają jest nazbyt grząski, nie da się na nim budować szczęśliwości, o czym marzył autor. Tysiąc lat myślenia w kategoriach judeochrześcijańskich pozostawiło w społecznościach zachodu ślady na tyle głębokie, że nawet tak doskonałe myślenie, jakie znajdujemy w "Miłość, wolność, samotność" nie jest w stanie oddziaływać na szersze grono. Nauki Osho z pewnością zaciekawią wielu czytelników. Część z nich przyzna im słuszność. Tylko nieliczni postarają się przyjąć je, pogłębiając własną samoświadomość. Oby tym ostatnim udawało się to jak najczęściej.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika -

Przeczytane:,

Osho był postacią niezwykłą. Wychowany w tradycji hinduskiej wyszedł poza nią, zatrzymawszy jej pozytywne, esencjonalne elementy. Wzbogacił je o nauki buddyjskie i taoistyczne a następnie spojrzał na Zachód. Zgłębiając kolejne religie, przemierzając mistyczne ścieżki, Osho dostrzegł, że ludzie dokoła nie potrafią radzić sobie z problemami. Zaczął się im przyglądać: ludziom i problemom. Dzięki temu zrozumiał człowieka, odkrył istotę ludzkich bolączek. Wtedy zaczął nauczać.

 

To, co mówił Osho nie było przekazem hinduizmu. Często kłóciła się z buddyzmem, wymykało koncepcjom taoizmu i prawie zawsze było wymierzone w nauki kościoła katolickiego czy szerzej - chrześcijaństwa. Ten wschodni myśliciel, wypowiadający się bardzo "zachodnio", nie jest reprezentantem żadnej konkretnej szkoły. Błędem też jest wymyślanie tworów w stylu "oshoanizm" lub coś podobnego, albowiem nauki Osho stanowiły zbiór jego przemyśleń i dobrych rad ale nie pretendowały (także w zamyśle autora) do miana spójnego systemu.

 

Mimo to warto posiąść ogląd całościowy pism Osho. Umożliwia to seria "Biblioteka Osho", którą sukcesywnie wydaje Agencja Wydawnicza Jacek Santorski & Co. Niewątpliwie ciekawą pozycją z tej serii jest "Miłość, wolność, samotność". Na stronie tytułowej widnieje podtytuł "Nowe spojrzenie na związku między ludźmi" i faktycznie, co najbardziej uderza w naukach Osho to ich innowacyjność.

 

Punktem wyjścia jest tu tradycja myśli Wschodu, punktem dojścia zaś, jej współczesna, w pełni praktyczna reinterpretacja. Nie ma tu marudzenia o cnocie, sumieniu, przyszłej nagrodzie czy abstrakcyjnej karze. Brak natrętnego moralizatorstwa. Zamiast tego wiele konkretów, wskazówek i wywodów bardzo logicznych. Do tego seria pytań kończących każdy rozdział, która w sposób przejrzysty pozwoli powrócić do zasadniczych kwestii weń poruszanych. Dzięki temu nauki Osho stają się łatwiejsze do przyswojenia i wydają się bardziej naturalne, bardziej oczywiste, proste.

 

Myślę, że nauki Osho nie mogą zostać powszechnie przyjęte, zaakceptowane a już tym bardziej stosowane. Grunt na który trafiają jest nazbyt grząski, nie da się na nim budować szczęśliwości, o czym marzył autor. Tysiąc lat myślenia w kategoriach judeochrześcijańskich pozostawiło w społecznościach zachodu ślady na tyle głębokie, że nawet tak doskonałe myślenie, jakie znajdujemy w "Miłość, wolność, samotność" nie jest w stanie oddziaływać na szersze grono. Nauki Osho z pewnością zaciekawią wielu czytelników. Część z nich przyzna im słuszność. Tylko nieliczni postarają się przyjąć je, pogłębiając własną samoświadomość. Oby tym ostatnim udawało się to jak najczęściej.

Link do recenzji
Inne książki autora
Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy