Okładka książki - Kuzynki

Kuzynki

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 2010-02-10
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 978-83-7574-247-3
Liczba stron: 320
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a recenzje: kina

Ocena: 5.11 (18 głosów)

Katarzyna to 20-letnia agentka CBŚ i spec od informatyki. Zainspirowana legendą o nieśmiertelnej kuzynce, zaczyna jej szukać. Znajduje w Krakowie, gdzie Stanisława pojawia się w celu przedłużenia swego życia... kolejną dawką tynktury. Wkrótce duet zmienia się w tercet. Kuzynki zyskują potężną sojuszniczkę - uratowaną przez polskich żołnierzy serbską księżniczkę, Monikę, która okazuje się być wampirzycą.

 

Książkę czytało się świetnie. Zabawne dialogi, komizm sytuacyjny i odrobina sensacji. Wszystko w odpowiednich ilościach tworzy pozycję obowiazkową do przeczytania. Alchemia i starożytna wiedza przeplata się z najnowszą technologią. Obok przepisu na kamień filozoficzny, przepis na domowe piwo – warzone tak jak przed wiekami. Chemiczne receptury obok nowoczesnych systemów informatycznych. I przekonanie, że żadna z tych dziedzin nie ma dla naszych bohaterów najmniejszych tajemnic. Odnajdują się jednakowo w odległej przeszłości i teraźniejszości. Czy jest możliwe aby trzy różne dziewczyny, młode kobiety, wychowywane w różnych epokach, mogły znaleźć wspólny język? Owszem, a w dodatku mogą zostać przyjaciółkami na dobre i na złe. Średnia ich wieku wynosi jakieś 500 lat. Najstarsza z nich, szesnastoletnia wampirzyca Monika liczy sobie jakieś 1000 lat. Najmłodsza jest specem rządowym od oprogramowania. W książce tej znajdziemy wiele fragmentów z naszej (i alternatywnej) historii. Spotkamy mistrza Michała Sędziwoja z Sanoka i jego uczniów alchemików.

 

Uwaga, książka wciąga, a wręcz uzależnia. Po jej zakończeniu odczuwa się wielki niedosyt i ma się ochotę na lekturę dalszych przygód niesamowitych kuzynek. Osobiście strasznie żałowałam, że książka skończyła się tak szybko. I byłam zmuszona pożegnać ulubionych bohaterów i odłożyć ich na półkę do kolejnego razu...

 

Jest to jedna z niewielu pozycji, którą można polecić dosłownie każdemu do przeczytania. Bez względu na wiek, płeć czy upodobania literackie. Każdy, absolutnie każdy znajdzie tu coś co go zaciekawi, zaintryguje i oczaruje. Coś specjalnie dla niego. Dla mnie było to odmienne, jednak bardzob oryginalne przedstawienie wampirów. Monika, chociaż jest wampirem, jest dość niezwykłym krwiopijcą, ponieważ nie stała się nim poprzez ugryzienie i przemianę. Ona się już taka urodziła. W jej rodzinie wampiryzm nie jest czymś niezwykłym, to raczej przypadłośc pokoleniowa. Może jeść normalne posiłki i spacerować w słońcu. Jedyne, co ją odróżnia od ludzi to szybkie regenerowanie uszkodzonych tkanek i potrzeba picia krwi. Na szczęście nie za często i nie ludzkiej, lecz zwierzęcej. Od czasu do czasu musi się po prostu napić zwierzęcej posoki. Podobało mi się również to, iż książka zawiera wiele ciekawych przepisów kulinarnych – tych typowo staropolskich, na przykład na zrobienie nalewki ziołowej czy owocowej. A dla tych bardziej żądnych przygód – przepis na tynkturę . Legendarny kamień filozoficzny dający wieczną młodość i wielkie bogactwo. W typowy dla siebie sposób Andrzej Pilipiuk ukazuje nam nowy świat. Jest on identyczny z naszym, a jednak pod warstewką normalności skrywa się świat dostępny tylko wybranym. Tylko nam – czytelnikom. I tylko na kartach książki – "Kuzynki".

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - speedi
speedi
Przeczytane:2011-01-19, Ocena: 5, Przeczytałem,

Niezwykle długa i zawiła nić życia

Rozumiem - powiedział prezydent, choć nic nie rozumiał.” Oto próbka mocno osadzonego w naszej rzeczywistości, niezmiennie aktualnego humoru Andrzeja Pilipiuka, którym jak dobrym alkoholem nasączony biszkopt tortu jest ta, kolejny już raz wznawiana, powieść. Stanowi ona magiczną podróż w świat nas otaczający, przemieniony przez bujną pisarską wyobraźnię. Podróż w świat marzeń, wyobrażeń, oczekiwań i realnych możliwości, spotykających się w zasnutym zawsze świeżym, przyciężkawym smogiem starym grodzie.


Trzy podstawowe wątki łączą się z trzema głównymi postaciami.

Szesnastoletnią Monikę Stiepankovic ratują przed śmiercią żołnierze polskiego batalionu KFOR. Służący na albańskiej ziemi zasadniczy żołnierze wolności, a może raczej żandarmi strzegący kruchego jak jesienne liście porządku. Wyrywają ją z rąk wzburzonego tłumu wieśniaków bez wnikania w sedno sprawy, bez zastanowienia i dociekania przyczyn. Zauroczeni dziewczyną, przejęci jej losem, zabierają ją do swojego kraju, starając się jakoś pomóc. Dziewczyna natomiast ze swojej strony radzi sobie całkiem nieźle. Można powiedzieć, że wyjątkowo dobrze jak na zwykłą nastolatkę po przejściach.

Katarzyna Kruszewska jest informatykiem zatrudnionym w CBŚ. Genialnym programistą, z których słynie podobno kraj nad Wisłą. Opracowany przez nią program komputerowy dokonuje rzeczy niewiarygodnych. Wyszukuje ludzi, penetrując dostępne bazy danych, strony WWW. Znajduje powiązania, rozpina sieci neuronowe i korzysta z pojawiających się w nich mocnych impulsów. Od zwykłych, przypadkowych zdjęć potrafi dojść do odtworzenia powiązań między sfotografowanymi ludźmi. Cudowna to rzecz do walki z mafią, szpiegami, przestępcami czy też wrogami politycznymi.

Dwudziestojednoletnia Stanisława Kruszewska przybywa do Krakowa prosto z Afryki. Podejmuje społecznie poważaną pracę nauczycielki. Znajomość wielu języków obcych, niektórych egzotycznych, elegancja i pewność siebie sprawiają, że bez problemu zdobywa posadę w prywatnym liceum.

Czy coś łączy te postaci? Powinno, skoro pojawiają się one na kartach tej samej powieści. Los sprawi, że staną się sobie naprawdę bliskie, jednak w różnym tego słowa znaczeniu.


Realizm magiczny, który pojawia się w książce, jest nieraz zabawny, ale jednocześnie też pełen krytycyzmu wobec istniejącego świata. Chwilowo nawet groteskowo-tragikomiczny w wymowie. Polityka i ludzie się nią zajmujący nie jawią się jako grupa aniołów, które z poświęceniem przybliżałyby innym nieba. Służby specjalne prowadzą różne niejawne gry, kreują - oczywiście za pieniądze podatników - niejasne interesy. Zajmują się przede wszystkim własnymi sprawami, nazywanymi nie wiadomo dlaczego sprawami wagi państwowej. Dziewczyny w liceum to stado „zapasionych gąsek” i pozbawionych ambicji podlotków. Wieśniacy albańscy to „zasrani mordercy”. Pospolici obwiesie pałętający się ulicami Krakowa, stanowią najbardziej charakterystyczny folklor wielu jego starych dzielnic. Od optymizmu i wiary w człowieka w powieści aż kipi... Przynajmniej według co bystrzejszych recenzentów.

Sposób prowadzenia akcji przypomina warkocz. O ile warkocze nie są dziś szczególnie modne, to taki sposób pisania jest dla wielu atrakcyjny. Kilka wątków zostaje splecionych jak warkocz. Krótkie rozdziały mocno dynamizują akcję. Z początku trochę trudno w związku z tym odnaleźć się w fabule, jej odnogach, ale po pierwszym szoku czyta się już gładko. Rozdziały są jak migawki, opisując wybrane sytuacje. Silna koncentracja na losach konkretnych osób sprawia, że nie jest tu budowane szerokie tło. Świat widzimy oczami bohaterów, bez nadmiernej szczegółowości dotyczącej zarówno tego, co zewnętrzne, jak i przestrzeni wewnętrznej. Momentami styl przypomina reportaż: brakuje dłuższych opisów czy budowania odpowiedniej atmosfery. Zdaje się, że Pilipiuk nie chce nas nadmiernie męczyć, przygnębiać czy zmuszać do intelektualnego wysiłku. Choć i tak przewaga w tej powieści ludzi złych czy głupich daje się wyraźnie odczuć i nie wywołuje miłych emocji.

A jak wygląda kwestia humoru? Jest on, choć nie zawsze nachalny, wprost uchwytny. Najlepszy jego wyraz stanowią autoironiczne wstawki, opisujące ze swadą samego Pilipiuka „buszującego w zbożu” kolejnych rozdziałów czy co i rusz balangującego w zacnych krakowskich knajpkach.


Grafoman nieprzeciętny. Na wewnętrznej stronie okładki zamieszczono fotografię autora. Paskudna gęba, zarośnięty jak artysta, nóż sam się w kieszeni otwiera.

Ciekawy jest styl pisarza. Z jednej strony pełen nostalgii i jakiegoś ciepła, z drugiej nie stroniący od dość ostrych opisów. Jest lekko, choć tylko miejscami, politycznie niepoprawny, bajkowy, nostalgiczny. A co z lekkością pióra? Nie zawsze towarzyszy jej lekkość tematu. Postaci nie żyją w spokojnym, prostym świecie. Walczą o przeżycie i to nieustannie. „Wiadomości jak co dzień, zdrajcy ojczyzny znowu uchwalili szereg ustaw utrudniających ludziom życie. Sprzedawczyki z rządu popchnęli swój nieszczęsny kraj kawałek głębiej w ramiona Unii. Korupcja, malwersacja, złodziejstwo, afery, przestępczość, aż rzygać się chce...” - takie myśli nachodzą krytyczną, niezależną, inteligentną i nie mieszającą się do polityki Katarzynę, oglądającą zwykły codzienny serwis informacyjny.

To dobrze napisana fatnastyczna powieść przygodowa, coś z gatunku lekkiego urban fantasy, którą się doskonale czyta. Nie o każdej książce polskiego autora można to powiedzieć z czystym sumieniem. Pilipiuk nie drażni formą, nie irytuje stylem. Pisze, bo lubi. Dla tych, którzy czytają, bo lubią. 

Link do recenzji
Avatar użytkownika - MyFantasyLand
MyFantasyLand
Przeczytane:2016-06-13, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2016,
39. Fantasy w starym stylu, oczywiście w dobrym tego słowa znaczeniu: akcja toczy się dość wolno, autor poświęca sporo czasu na opisy i ukazanie kunsztu swoich umiejętności pisarskich. W dodatku, nie zapomina o kulturze słowiańskiej, za co należy się ogromny plus. Koncepcja wyrobu kamienia filozoficznego i idealizmu postaci trochę mnie odrzucała, ale mimo wszystko myślę, że warto sięgnąć po ten utwór, szczególnie że Pilipiuk potrafi zachwycić różnorodnością swoich książek, a bez przeczytania wszystkich nie można tego należycie docenić.
Link do opinii
Avatar użytkownika - arven1989
arven1989
Przeczytane:2015-11-27, Ocena: 3, Przeczytałem, 52 książki 2015,,
czytałam wydanie z 2003 r. które czyta się dość ciężko pod względem redakcyjnym czytałam co jakiś czas po kilka stron dlatego zabrało mi to ok pół roku. Sama przedstawiona historia, jest ciekawa i oryginalna, choć myślałam, że bardziej się wciągnę i więcej z tego frajdy wyniosę. To przecież Pilipiuk czyli jeden z czołowych autorów w Polsce. sięgnę po następne cz. sagi ale w wersji audio. i jestem niezwykle ciekawa sagi "Oko Jelenia"
Link do opinii
Avatar użytkownika - dorka
dorka
Przeczytane:2015-03-01, Ocena: 6, Przeczytałem,
Lekka i przyjemna fantastyka szczególnie dla kobiet. Intrygująca opowieść o trzech niezwykłych kobietach całkowicie od siebie różnych a jednocześnie połączonych silną więzią . Katarzyna Kruszewska- młodziutka agentka CBŚ poszukuje śladów swojej prababki, która według legendy nigdy się nie zestarzała, Stanisława Kruszewska -nieśmiertelna kuzynka Katarzyny - nauczycielka francuskiego w prywatnej szkole, żyje już od ponad 4 stuleci oraz Monika Stiepankovic - serbska księżniczka , wampir- z pozoru niewinna szesnastolatka -poszukują alchemika Sędziwoja a wraz z nim sekretu kamienia filozoficznego oraz wiecznego życia. Książkę czyta się naprawdę z przyjemnością . Dodatkową zaletą książki są ciekawe informacje przemycone przez pan PIlipiuka w tekście dotyczące wiedzy z różnych dziedzin życia. Książka z cyklu : czyta się milo i przyjemnie.
Link do opinii
Trylogia Andrzeja Pilipiuka o kuzynkach Kruszewskich, czyli "Kuzynki", "Księżniczka" i "Dziedziczki" to moja tegoroczna lektura świąteczna zaczerpnięta z "braku laku" (w prezencie świątecznym, książkowym bowiem w tym roku otrzymałam pozycje kucharskie) z półki domowego nastolatka :) I zdaje się, że tam jej miejsce. Książki z tej trylogii są napisane lekko, przyjemnie, zgrabnym językiem. Lektura dla relaksu i odpoczynku - jak znalazł. Nie znajdziemy tam głębokich myśli i wzniosłych zagadnień. Jest słodko, banalnie i naiwnie. Nieśmiertelność, wampiry, kamień, filozoficzny... czyli wszystko to, co w lekturze dla nastolatków powinno się znaleźć. Nie żałuję jednak chwil z kuzynkami Kruszewskimi, po pierwsze dlatego, że odpoczęłam, a po drugie mam o czym podyskutować z nastoletnimi czytelnikami mojego domu, którym pozycje podsunęłam :)
Link do opinii
Wspaniała książka, wspaniała seria. Aż dziw że napisał to polak ;p
Link do opinii
Avatar użytkownika - speedi
speedi
Przeczytane:2011-01-19, Ocena: 5, Przeczytałem,
Dobrze napisana, przyjemna w lekturze. Tematyka trochę "magiczna" podobnie jak miejsce akcji: Kraków. Nostalgia za przeszłością wymieszana z krytycznie ocenianą teraźniejszością, mity i marzenia o nieśmiertelności, wiecznej młodości opisane zgrabnie i z lekkim poczuciem humoru. Świetne są autoironiczne wstawki autora o samym sobie.
Link do opinii
Avatar użytkownika - antila
antila
Przeczytane:2017-05-04, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,
Avatar użytkownika - Gutek
Gutek
Przeczytane:2015-10-21, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,
Avatar użytkownika - hrysia
hrysia
Przeczytane:2015-05-29, Ocena: 6, Przeczytałem, 2015r,
Avatar użytkownika - Styrana
Styrana
Przeczytane:2014-11-14, Ocena: 5, Przeczytałem, Ulubione,
Avatar użytkownika - Muminka789
Muminka789
Przeczytane:2014-03-26, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - hanka04
hanka04
Przeczytane:2014-01-08, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,
Avatar użytkownika - wisnia86
wisnia86
Przeczytane:2013-08-05, Ocena: 4, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - Minevra
Minevra
Przeczytane:2013-06-03, Ocena: 5, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - Hypnose
Hypnose
Przeczytane:2013-05-04, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2013, przeczytane,
Avatar użytkownika - PaulaMi
PaulaMi
Przeczytane:2013-04-04, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,
Avatar użytkownika - ewaboruch
ewaboruch
Przeczytane:2012-03-03, Ocena: 6, Przeczytałem, obyczaj,
Avatar użytkownika - Tala_1986
Tala_1986
Przeczytane:2011-04-17, Ocena: 5, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - granat86
granat86
Przeczytane:2011-01-08, Ocena: 4, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - Geronimo26
Geronimo26
Przeczytane:2010-12-21, Ocena: 6, Przeczytałem,
Warto poznać
Avatar użytkownika - yyetii
yyetii
Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,
Inne książki autora
Carska manierka
Andrzej Pilipiuk0
Okładka ksiązki - Carska manierka

Krótkie i barwne historie utkane w niezwykłą kompozycję światów Książki Andrzeja Pilipiuka już ponad dziesięć lat cieszą się wyjątkową popularnością...

Oko Jelenia. Sowie Zwierciadło
Andrzej Pilipiuk0
Okładka ksiązki - Oko Jelenia. Sowie Zwierciadło

Hanza umarła. Ale czy coś tak wielkiego może zniknąć całkowicie bez śladu? Andrzej Pilipiuk po czterech latach przerwy wraca do uniwersum „Oka Jelenia”...

Reklamy