Recenzja czytelnika granice.pl

Kup Teraz

Aneczka

Hanka Lemańska

Ocena ( 2 osoby )
5.0
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2007
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-7506-077-5
Liczba stron: 224
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: mrowka

Hanka Lemańska do lektury swojej drugiej powieści, „Aneczki”, zachęca czytelników w zamieszczonym na czwartej stronie okładki liście-reklamie słowami: „chciałabym z góry zastrzec, że „Aneczka” nie jest podobna do żadnej spośród znanych mi pozycji książkowych”.

 

Cały problem polega na tym, że kto uwierzy w oryginalność tej powieści, może się głęboko rozczarować: po pierwsze podobieństwo do innych pozycji literatury rozrywkowej jest mnóstwo, co akurat uważam za atut – Lemańska otwiera cały system intertekstualnych powiązań, niepotrzebnie stara się go ukryć. Po drugie – książka Lemańskiej nie zaskakuje nowatorskimi rozwiązaniami.

 

Główna bohaterka, Aneczka, całkowicie podporządkowuje się ciotkom – siostrom matki. W sfeminizowanej rodzinie (ojciec nie jest w ogóle dopuszczany do głosu) najważniejsze są starsze panie. To one dyktują Aneczce sposób ubierania się (a la podstarzała pensjonarka) czy układania włosów. One zarządzają czasem Aneczki i nie pozwalają na nawet najmniejszy sprzeciw. Aneczka ma już ponad trzydzieści lat, pracuje w redakcji pisma dla kobiet (właśnie została przeniesiona do działu kontaktów z czytelnikami) i nie może mieć własnego zdania. Ciotki zaś właśnie spostrzegły, że zegar biologiczny Aneczki tyka i... postanowiły wyswatać ją z jakimś – rzecz jasna odpowiednim – kandydatem… Perypetie uczuciowe łączą się tu ze sprawą z lekka zahaczającą o kryminał: do redakcji ktoś przysyła list i prosi o opublikowanie go w niezmienionej formie. Ponieważ naczelny nie zgadza się na takie praktyki i wszystkie listy od i do czytelniczek musi pisać jedna osoba – Aneczka – prośba nadawcy nie zostaje spełniona. Tymczasem okazuje się, że nie był to taki zwykły list. Będzie tu jak w przyzwoitym kryminale – jedno morderstwo, jeden napad, jedno porwanie. Po początkowym zrywie tempo akcji zmniejszy się i na pierwszy plan wysuną się osobiste sprawy Aneczki.

 

Ta książka to powieść rozrywkowa z pogranicza: jak na powieść kryminalną zbyt dużo tu wątków obyczajowych, jak na powieść obyczajową – za dużo elementów sensacyjnych. Wszystko jednak spojone jest dużą dawką komizmu. Autorka wymienia jako inspiracje do napisania „Aneczki” między innymi „Nigdy w życiu” Grocholi i „Całe zdanie nieboszczyka” Chmielewskiej, odżegnując się jednocześnie od „przypadkowych” i niezamierzonych podobieństw. Aneczka – jak Judyta – pracuje w redakcji jako osoba odpowiadająca na listy czytelniczek, tyle że u Lemańskiej bohaterka sama te listy wymyśla. Znajduje się też w podobnej sytuacji: za chwilę rozpocznie nowe życie, dokona przewartościowań i rewizji swoich poglądów.

 

Z Grocholą może jeszcze łączyć Hankę Lemańską chęć zawojowania rynku literackiego, pragnienie stworzenia bestselera. Nadzieja na to jest dosyć wyraźna między wersami powieści, uwidacznia się najbardziej w liście „do Czytelników”. Nie ma w tym absolutnie nic złego – taka postawa nie kłóci się z przyjętą strategią narracyjną. Znacznie więcej natomiast łączy „Aneczkę” z powieściami Joanny Chmielewskiej. Powiedziałabym, że ta książka kopiuje rozwiązania z kryminałów Chmielewskiej, gdyby nie to, że nie jest to kopia wierna. Lemańska mimowolnie tworzy karykaturę stylu. Wynaturza Chmielewską, zamiast odnaleźć własny sposób na powieść.

 

Powtórzone tu zostały różne chwyty z różnych książek Joanny Chmielewskiej – to „Całe zdanie nieboszczyka” z porwaną przez przypadek bohaterką jest zaledwie wierzchołkiem góry lodowej, ochłapem, rzuconym po to, by zadowolić czytelników. Przemilcza za to Lemańska, że oś fabularna pochodzi z „Harpii” Chmielewskiej: i tam główną bohaterkę, młodą dziewczynę, w ryzach trzymają złośliwe ciotki. Gdyby zresztą ciotki z „Harpii” i ciotki z „Aneczki” wymienić w obu powieściach – nikt nie zauważyłby różnicy. Mniejsza o tak wyraźną inspirację – źle, że Lemańska próbuje to ukryć przywłaszczając sobie prawa do pomysłu. Identyczny jest też sposób opowiadania. Chmielewska w swoich powieściach wprowadza bohaterki-narratorki (narracja, jak i w „Aneczce” prowadzona jest w pierwszej osobie) obdarzone ogromnym poczuciem humoru i umiejętnością dowcipnego komentowania sytuacji.

 

Zarzuty wobec tej książki to mało twórczo rozwinięta fabuła i kopiowanie pomysłów Joanny Chmielewskiej a także niezbyt udanie zarysowane charaktery niektórych postaci. Ale przecież Hanka Lemańska stworzyła dobrą powieść-czytadło. Rozśmieszającą i przynoszącą odpoczynek od codzienności. Miła lektura z gatunku lekkich, łatwych i przyjemnych. Podobała mi się.

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
atena plusminus Linia koment
Aneczka to przyjemna w czytaniu książka, jak pisze autorka połączenie Chmielewskiej, Grocholi i jeszcze kilku innych.
Rodzina to jeden z wątków tej historii. Relacje, emocje w rodzinie Anki są dość nietypowe, ale...
Praca ciekawa, ale szefowie przytłaczający, a jak do tego dodać nieszczęsny, albo szczęsny list od czytelnika, to...
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ot Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
annna84 Linia koment
Przeczytane:2014-01-24, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
break
Okładka - Aneczka Semka się gotuje
Piotr Semka
Okładka - Aneczka Hipster
Maryna Miklaszewska
Okładka - Aneczka Dom wybranych
Bronisław Wildstein
Okładka - Aneczka Nakarmię cię miłością
Anna Dąbrowska
Okładka - Aneczka Gra o tron. Audiobook
George R.R. Martin
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów