Recenzja czytelnika granice.pl

Kup Teraz

Badania terenowe nad ukraińskim seksem

Oksana Zabużko

Ocena ( 2 osoby )
2.5
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2003
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 83-89291-13-4
Liczba stron: 203
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Damian_Gajda

Gdy w 1996 roku wydano na Ukrainie debiutancką powieść cenionej poetki, wydarzenie to okrzyknięto literackim skandalem dekady. Większość zniesmaczonych rodaków skreśliła autorkę już za sam tytuł - „Badania terenowe nad ukraińskim seksem”, który w tym konserwatywnym państwie wywołał jednoznaczne, negatywne konotacje. Czy spiętrzenie nieprzychylnych emocji, krytyczne głosy literaturoznawców i pomówienia o epatowanie pornografią są słuszne?

 

Oksana Zabużko przypatruje się swojej ojczyźnie z perspektywy amerykańskiego uniwersytetu, na którym wykłada. Ów emigracyjny dystans, pozwala autorce przyjrzeć się rodzimej społeczności w całym jej zróżnicowaniu. Niezgoda na krzywdę, której dopuszczają się ukraińskie władze, potęguje rozdarcie między dwiema ojczyznami. Los bywa bardzo przekorny, i tak jest i w tym wypadku – pisarka migruje z kraju, w którym nawet najmniejszy ruch mieszkańców podlega kontroli, do liberalnego tworu, gdzie wolność jest niczym nieograniczona. Jej utwory są swoistymi manifestami, które wyrażają niezadowolenie z systemu, a także agitkami zachęcającymi Ukraińców do działania.

 

„Badania terenowe..” to opis karkołomnego i wyjątkowo trudnego życia na Ukrainie. Już na samym początku książki, autorka pisze: „po kiego diabła było przychodzić na świat jako kobieta (w dodatku na Ukrainie!) - z tą kurewską zależnością, wmontowaną w ciało jak bomba z opóźnionym zapłonem, z tą niesamodzielnością, z potrzebą przetapiania się na wilgotną, rozciapaną glinę, wtłoczoną w glebę (..).”. Bolesne przeżycia, wszechobecny aparat represji sprawiają, że życie naszych wschodnich sąsiadów zamienia się w piekło. Najsłabszą stroną pisarstwa Oksany Zabużko jest język. Autorka wypracowała swoistą, dość siermiężną stylistykę, co sprawia, że lektura jej powieści nie należy do najprzyjemniejszych. Długie, złożone zdania, z szeregiem anglojęzycznych wtrąceń mącą percepcję „Badań nad ukraińskim seksem”. Jeśli wytrwałemu i lubującemu się w gramatycznych eksperymentach czytelnikowi, uda się przebrnąć przez ten ciąg myśli, przebić bardzo hermetyczną językową skorupę, przeżyje niesamowitą, wręcz egzotyczną podróż z dwojgiem bohaterów.

 

Pobyt w Ameryce dał Zabużko wiele do myślenia. Przedmiotem jej rozważań stała się w dużej mierze kondycja Ukrainy na arenie międzynarodowej. Skupiła się autorka przede wszystkim na literackiej sferze działań młodych krajanów. Z rozżaleniem pisze o służebności języka narodowego w stosunku do znanych przez większość Europejczyków – angielskiego i niemieckiego. Przemawiający przez nią lokalny patriotyzm, kultywowanie obyczajów i promocja tego wciąż mało znanego kraju, inspiruje ją do posługiwania się rodzimą mową. Zdaniem pisarki i bohaterki jej powieści to język świadczy o podtrzymywaniu ciągłości łańcucha kulturowego danego państwa.

 

Powieść, która przyniosła pisarce międzynarodową sławę jest swoistą autobiografią. Bohaterka podobnie jak Zabużko, wyrusza w naukową podróż do Stanów Zjednoczonych. Ta oto wyprawa jest źródłem inspiracji artystycznej, ale także głęboko bolesną refleksją nad sytuacją Ukrainy. Zmagając się z powszechnie znanym wśród rodaków poczuciem wyalienowania, które objawia się podczas pobytu na obczyźnie, młoda poetka zauważa więcej. Wkrótce, jakby naprzeciw jej tęsknocie, wychodzi pewien malarz – również Ukrainiec. Ich związek ma wymiar paraboliczny, otóż miałkość połączona z seksualnym wyuzdaniem, przypomina to złudzenia zmienną sytuację polityczną kraju, z którego wywodzą się bohaterowie. Relacja malarza i poetki nie mieni się praktycznie żadnymi barwami. Mimo iż wszystko rozgrywa się w innej scenerii, bohaterowie nie umieją zbudować frapującego, rozbuchanego emocjonalnie uczucia. Powszechne oburzenie literackiego światka wzbudziła chuć i niepohamowanie seksualne bohaterów. W wielu analizach krytycznych powieści Zabużko pojawił się zarzut pisania o erotyce w sposób, który ociera o banał.

 

„Badania terenowe nad ukraińskim seksem” wymagają od czytelnika dużo uwagi, dlatego moja lektura tej powieści była bardzo analityczna. Ważyłem każde słowo, doszukiwałem się ukrytych znaczeń... Niestety nie mogę zgodzić się z opinią, że powieść jest zlepkiem scen nieprzyzwoitych. Dwie albo trzy ujęcia opisują uniesienia kochanków w bardzo pruderyjny sposób. Zdawkowe relacje i adekwatny do opisywanych sytuacji język sprawia, że o tajemnicach alkowy młodych Ukraińców nie czyta się ze zgorszeniem. Oksana Zabużko prowadzi peregrynacje do zamkniętych obszarów intymności. W pewnym sensie rozdziewicza temat przemilczany, wstydliwy, który nie wiedzieć czemu stał się sferą tabu. Działanie ukraińskiej literatki jest jedynie pretekstem do odkrycia prawdziwych mechanizmów, w których władaniu jest państwo niedemokratyczne.

 

„Badania terenowe nad ukraińskim seksem” Oksany Zabużko to książka dla wszystkich, którym niestraszne są lingwistyczne wyzwania. Autorka posiadała umiejętność błyskotliwego rysowania ludzkich charakterów i osadzania ich w społecznych realiach. Umiejscawianie bohaterów w nowej rzeczywistości nie jest oczywiście bezkolizyjne, ale odbywa się to z całą pewnością z korzyścią dla czytelnika, który może poznać zupełnie inne realia. Oceniam na mocną czwórkę.

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
Dorota_Dega plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-12-04, Ocena: 1, Na półkach: Przeczytałem,z_ 52 książki 2014,
Kompletnie nic nie zrozumiałam z tej książki. Jest to pozbawiony jakiegokolwiek sensu słowotok. Gdy tylko sobie pomyślę o lekturze tej dennej książki autentycznie czuję ogromną złość! Bo jak można napisać coś takiego i dostać za to jakąkolwiek nagrodę? Jak można napisać takie badziewie, które zostanie przetłumaczone na kilka języków?
To była istna męka. Przestrzegam wszystkich przed przeczytaniem tej pozycji. Moja irytacja nie znała granic.
Dosłownie nienawidzę książek, które są prowadzone dziwną narracją, jedna kartka to jedno zdanie. Można się pogubić w natłoku myśli, słów. Po lekturze tej książki nic nie zostaje w umyśle, brnie się przez nią z trudem i zmyślą kołatającą się w głowie - ,,oby jak najszybciej skończyć... "
Absolutnie nie polecam !!!
ja_rus Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Linia koment
Przeczytane:, Ocena: 4, Na półkach:
Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów