Recenzja redakcji granice.pl

Okładka - Brak złudzeń
Kup Teraz

Brak złudzeń

Pietraszek Marcin

Ocena ( 0 osoby )
Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2010
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788362518012
Liczba stron: 176
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Justyna Gul
Freud i Frońd czyli lęki egzystencjalne

Dogłębne poznanie struktury psychicznej człowieka, chęć zbadania rozwoju i funkcjonowania jego osobowości czy też zjawisk społecznych i kulturowych, będących wytworem działania jego świadomości - to wszystko stanowi podwaliny psychoanalizy freudowskiej. Zygmunt Freud za pomocą swojej rewolucyjnej teorii starał się wyjaśnić patologiczne zachowania u pacjentów, podkreślając rolę nieświadomości. Jego spostrzeżeniami i teoriami posługuje się wiele lat później Zygmunt, nomen omen Frońd, psychoterapeuta stojący u progu kryzysu, bohater znakomitej książki Marcina Pietraszka „Brak złudzeń”.

Mężczyzna właśnie stracił licencję na wykonywanie zawodu, ekspercki Sąd Koleżeński przy Polskim Towarzystwie Psychoterapeutów, rozpatrując negatywnie skargę pod adresem Frońda, wydał w rzeczywistości na niego wyrok. Samotny, rozwiedziony, bez planów na przyszłość, daje się powoli wciągnąć w depresyjny świat swoich leków i obaw. Po odejściu żony wciąż odwlekał realizację pomysłów na siebie, na życie, oddając się do dyspozycji innych. Zanurzał się w problemy pacjentów, żył ich życiem, pomagał im uporać się ze wszystkimi przeciwnościami losu. Uczył ich kochać, rozpoczynać związki, naprawiać je, zastępować nowymi, wyzwalać się z toksycznych relacji i szukać szczęścia w codzienności.

Tylko jednej osobie nie umiał pomóc – sobie, a próba wyjścia z pułapki samotności, w jaką się dał złapać, zakończyła się dla niego tragicznie. Złamał zasadę, przekroczył granicę, której terapeucie przekraczać nie wolno, pomylił bowiem relacje zawodowe z osobistymi. Romans, a właściwie seksualna fantazja i pociąg do matki swojej pacjentki, kosztowała go prawo do wykonywania zawodu. Pragnienie poczucia bliskości, wejścia w jakąkolwiek, nawet powierzchowną relację, skutkowało porażką i przegraną w grze o przyszłość.

To staczanie się po równi pochyłej, przyspieszone jeszcze historią jego byłego pacjenta, Walentego, stoi w sprzeczności z teoriami, które głosił całe życie. Światłe rady, które dawał pacjentom, sposoby na pobudzenie wewnętrznego ducha walki i znalezienie celu działania, wszystko to okazało się być nieskuteczne.

„Nic, co ludzkie, nie jest mi obce” – mógłby powiedzieć na podstawie opowieści klientów. Nurzał się w depresjach, nerwicach, anoreksjach, a tak naprawdę wszystko sprowadzało się do nieustającej potrzeby bycia kochanym i akceptowanym. Świat, według Zygmunta jest brutalny, wszyscy żyjemy w epoce NEO-egzystencjalnej, nasze istnienie opiera się na Narcyzmie, Egocentryzmie i Onanizmie, a szczęście to ułuda, bowiem jesteśmy szczęśliwi tylko wówczas, kiedy siebie oszukujemy.

Z tej pułapki sceptycyzmu, czarnowidztwa, ale i brutalnej prawdy Zygmunt nie znajduje już wyjścia. Nie zgadza się na optymizm, uważając go za stan czyniący z ludzi łatwe ofiary, cynicznie zakłada, że zarówno w kwestii jakości życia, jak i partnerstwa nie mamy wyboru. Czy ludzkość ma zatem jakąś alternatywę?

Marcin Pietraszek prowadzi narrację w intrygujący, pasujący do klimatu książki sposób. Męski dwugłos opowiadający o samotności i wyalienowaniu w świecie przypominającym wielki supermarket to znakomity sposób na wniknięcie w dusze i umysły bohaterów i przeistoczenie się w ich osobistych psychoanalityków. „Brak złudzeń” prowokuje, drażni i porusza czułe punkty czytelnika, aż się prosząc o informacje zwrotną, tzw. feedback.

Drapieżne dialogi, odniesienia do Freuda, Prousta, Houllebecqa, odważne tezy i spojrzenie na otaczającą rzeczywistość -  zmierzenie się z książką wymaga odwagi i silnej psychiki. W gąszczu bodźców, kolorowych neonów i komercji „Brak złudzeń” jest jak powrót do korzeni i spotkanie z samym sobą. Podejmując wyzwanie Pietraszka, ryzykujemy jednak, że po powrocie już nie odnajdziemy się w tym sztucznym, plastikowym otoczeniu, jakie dotychczas uważaliśmy za normalne. Co wówczas? A może jednak mamy wybór?


szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów