Recenzja redakcji granice.pl

Kup Teraz

Coraz mniej olśnień

Ałbena Grabowska

Ocena ( 14 osób )
5.3
Wydawnictwo: Zwierciadło
Data wydania: 2015-06-10
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788364776465
Liczba stron: 320
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Karolina Mucha

Lena bywa denerwująca. Jej egoizm, roszczeniowy stosunek do świata, pogarda dla innych rodzą raczej niechęć niż sympatię.

 

Alina zdumiewa. Jak jej się to udało – przez tyle lat ani na moment nie zdjąć maski? I czy spełniona w zawodzie lekarka naprawdę może być szczęśliwa jako kucharka w jadłodajni? Czy jej obecna codzienność – bez rodziny, przyjaciół, marzeń, perspektyw – nie jest pustą egzystencją? W jaki sposób przynosi wyzwolenie? Po co to wszystko?

 

Maria budzi współczucie. Spod grubej warstwy złości, jadu, braku empatii prześwitują gdzieniegdzie samotność i zagubienie. Chyba już wie, że przegrała życie, a próba dokonania odwetu na byłej przyjaciółce to tylko szamotanina tonącego.

 

Trzy kobiety. Każda z nich niesie ciężar przeszłości – opuszczenia, braku ciepła i miłości, zdrady, porażki zawodowej – ale żadna nie przyjmuje roli budzącej litość ofiary. Wszystkie bronią się, łatają własną samoocenę, okazując wyższość innym, utrzymując moc krzywdzenia, zadawania bólu. Czy jednak na zawsze skazane są na coraz mniej olśnień? Czy stoczą się jeszcze niżej?

 

Niekoniecznie. Ałbena Grabowska (autorka m.in. popularnej w ostatnim czasie sagi Stulecie Winnych) każdej ze swych bohaterek daje szansę. Stopniowo wydobywa je z kokonów przeszłości, pozwala porzucić mentalność poczwarki – choć dla każdej szykuje inną drogę.

 

Lena znajduje miłość. Skrzydła zaufania wyrastają powoli i zastępują oślizgły pancerz obojętności. Wierzy nie tylko mężczyźnie, który ją pokochał, ale również pracodawczyni – odzyskującej wzrok i tracącej natchnienie poetce. Przede wszystkim jednak zaczyna wierzyć w siebie – naprawdę, nie tylko z pozorowaną brawurą, bez konieczności ciągłego udowadniania, kim jest.

 

Marię przemienia bezsilność (a przynajmniej – jej świadomość). Już wie, że nikogo nie pokona, nie zniszczy. Nie odzyska tego, co straciła, pędząc oślepiona swoją sławą i wielkością. Nie zbuduje przyszłości, dokonując zemsty za przeszłość.

 

A Alina? Nie zabiera swojej tajemnicy do grobu. Ale czy stanie się motylem? Czy da córce to, czego nigdy wcześniej nie potrafiła? Czy poczuje się matką?

 

Niełatwo zgodzić się ze stwierdzeniem Małgorzaty Kalicińskiej, że Coraz mniej olśnień to portret nas, współczesnych kobiet. Nie każda czytelniczka znajdzie w powieści swoje odbicie. Trzeba jednak przyznać, że Ałbena Grabowska – doktor medycyny, lekarz neurolog-epileptolog – potwierdza swoje literackie umiejętności. A przy tym zaskakuje. Niepokoi. Momentami magnetyzuje.

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
Ewfor plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-01-29, Na półkach: Przeczytałem,Wyzwanie czytelnicze 2014,

 Ałbena Grabowska–Grzyb urodziła się w 1971 roku a w jej żyłach płynie bułgarska krew. Jest doktorem nauk medycznych, specjalistą neurologiem, epileptologiem, kierownikiem Zakładu Patofizjologii i Elektroencefalografii w szpitalu dziecięcym w Dziekanowie Leśnym. Jest również Autorką wielu publikacji z zakresu padaczki a także książek skierowanych do dzieci. Wielokrotnie była nagradzana za swoje liczne prace naukowe. Prywatnie, oprócz pisania książek, interesuje się teatrem, filmem i piosenką.


Coraz mniej olśnień to książka, w której poznajemy losy trzech, a tak właściwe to czterech kobiet, w jakiś sposób ze sobą powiązanych. Lena jest stylistką, Maria – dziennikarką, a Alina – kucharką, jest jeszcze Ela – młoda poetka. Każda z tych kobiet jest inna, ale łączy je jedno – determinacja i odwaga w dążeniu do celu, mimo napotykanych na swej drodze niepowodzeń.


Któregoś dnia Maria wpada na ulicy na swoją przyjaciółkę Alinę, nie byłoby w tym nic dziwnego, ale Alina dawno temu zginęła w wypadku autokarowym, a jej mąż zidentyfikował jej ciało. Maria jest jednak przekonana o tym, że kobieta, którą widziała jest jej przyjaciółką i wszelkimi sposobami próbuje dojść prawdy.


Lena po zwolnieniu z pracy znajduje zatrudnienie u niedowidzącej dziewczyny, jako jej opiekunka i towarzyszka, a także ktoś, kto zapisuje jej wiersze. Z czasem jednak Lena staje się również stylistką poetki i… rywalką – on jeden, a one dwie. Lenę i Elę łączy coś w rodzaju traumy, po śmierci matki, która nie była idealną.


Alina jest kucharką, która słynie z wyjątkowo smacznych dań i potraw. W przeszłości jednak Alina była lekarką, która jako jedna z ocalałych w wypadku osób, podrzucając zmasakrowanym zwłokom innej kobiety swoją torebkę z dokumentami i przywłaszczając sobie jej dowód osobisty, postanawia zmienić swoją tożsamość i ukryć się za wizerunkiem zmarłej. Dlaczego chce wymazać z pamięci przeszłość? Trzeba przeczytać.


Losy wszystkich bohaterek są w dość specyficzny sposób ze sobą powiązane. Nie będę jednak zdradzała szczegółów, bo o tym, co i jak czytelnik musi przeczytać sam.


Mimo drobnych błędów w pisowni i przeoczeń korektorskich, książkę czyta się bardzo łatwo i szybko, ponieważ fabuła, wciąga z każdym kolejnym rozdziałem. W tej lekturze każdy znajdzie coś dla siebie, albowiem zawiera ona zarówno wątek kryminalny, wątek miłosny, wątek sensacyjny i wątek psychologiczny.


Patrząc na okładkę, pomyślałam sobie, że jest to lektura w stylu, "Milaczek" - Magdaleny Witkiewicz, czy "Dziennik Bridget Jones" - Helen Fielding, lekka, łatwa i przyjemna. Jednak, chociaż książka napisana jest w dość humorystyczny sposób, porusza bardzo poważne problemy, a Autorka zwinnie przekazuje zarówno emocje związane z seksem, jak te, dotyczące psychiki jej bohaterek. 


Jednak najbardziej zaskakujące w książce jest jej zakończenie. Naprowadzony treścią czytelnik, domyśla się tego, co znajdzie na końcu książki, układa sobie to zakończenie, a ono okazuje się zupełnie inne.


Polecam książkę każdemu, kto lubi wyzwania czytelnicze, w których znajdzie każdy rodzaj powieści. To nie jest typowo „babska” książka, chociaż z pewnością właśnie wśród kobiet znajdzie więcej zwolenniczek.


Po przeczytaniu tej lektury, wiem, że z przyjemnością sięgnę po kolejną książkę tej autorki.

leonia plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-03-06, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
"Niektórych zadr nie da się wyjąć nawet po latach. Wrastają głęboko i mimo, że porastają zdrową tkanką, przy byle ucisku bolą."
Trzy kobiety, trzy zupełnie różne podejścia do życia, trzy różne historie, losy zabarwione goryczą i rozczarowaniem.
Powieść nietuzinkowa, choć napisana lekkim językiem, autorka nie ucieka od trudnych relacji i emocji.
Odniosłam wrażenie, iż wbrew tytułowi w miarę czytania olśnień jest coraz więcej. Polecam.
nikolsosna plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-11-23, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2015,
świetna powieść, prawdziwa i bardzo wciągająca. Historia trzech a właściwie czterech kobiet która mogła się zdarzyć obok nas. Jestem pod wrażeniem. Bardzo podoba mi się i doceniam język jakim piszę autorka, to druga jej powieśc którą przeczytałam i właśnie ten język taki prosty tak jakby autorka siedziaąl z nami na kanapie i opowiadała, sprawia że przez ksiązkę się płynie i żałuje że się skończyła.
pokooj36 plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-11-17, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2015,Mam,wyzwanie - powiesci obyczajowe 2015,
Trzy kobiety, których losy przypadkiem się połączyły. Historia, która się niespiesznie toczy, opowiadana jest z perspektywy różnych osób - młodej stylistyki, która podejmuje pracę jako asystentka niedowidzącej poetki, dziennikarki, która właśnie odkryła największą tajemnicę swojej byłej przyjaciółki i lekarki, która decyduje się na zupełnie inne życie. Żyją i mieszkają w Warszawie, a jednak ich drogi krzyżują się jedynie przypadkiem. Świetnie napisana inspirująca opowieść o tym, że warto zaufać głównie sobie. Bez względu na konsekwencje.
szpachela plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-06-29, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,26 książek 2015,
Żaden z bohaterów nie wywołał we mnie sympatii, a mimo to książka bardzo mi się spodobała. Autorka zgrabnie przeskakuje między wątkami, książki nie chce się odłożyć na półkę, a sam tytuł jest dość przewrotny, ponieważ w książce olśnień jest coraz więcej. Nad samym zakończeniem zastanawiałam się od początku książki. Przez maleńką chwilę moje myśli były zgodne z pomysłem autorki, jednak czytając dalej, zostałam zręcznie zmanipulowana. Po skończeniu książki, musiałam jeszcze raz przeczytać pewne fragmenty, żeby wyłapać to, jak autorka wodziła mnie za nos. Jedynym minusem tej powieści są dla mnie wiersze, dość banalne i irytujące. Reszta bez zarzutu, polecam!
JuliaOrzech plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-06-18, Na półkach: Przeczytałem,
Trzy kobiety, trzy tajemnice i tylko jedno olśnienie. Tak w skrócie mogłabym opisać kolejną powieść Albeny Grabowskiej-Grzyb. Dla mnie to pierwsze spotkanie z autorką, bardzo udane i na pewno nie ostatnie.

Książka już jakiś czas leżała u mnie na półce i teraz żałuję, że dopiero teraz wzięłam ją do rąk. To jedna z lepszych powieści obyczajowych, jakie ostatnio przeczytałam. Ciekawy pomysł, świetnie dopracowane, wyraziste postacie, sprawnie zarysowana akcja, która miejscami wciągała jak dobry kryminał.

Lena, Alina i Maria, trzy bohaterki połączone ze sobą niewidzialną nicią. Nie wiedzą już nic o sobie, ale wszystkie stoją w trudnym momencie życia. Każda ma za sobą przeszłość, o której wolałaby zapomnieć. Lena, młoda dziewczyna, stawiająca swoje pierwsze kroki po szczeblach kariery. Nie ufa nikomu i nie ma przyjaciół. Ma za to licznych kochanków, których traktuje przedmiotowo i czerpie z tych związków korzyści materialne. Poznajemy ją w momencie, kiedy traci pracę i kolejnego kiepskiego mężczyznę. Alina wykorzystałam szansę od losu, aby zniknąć, uwolnić się od roli żony, matki i kochanki. Wszystko zaczyna się jednak komplikować, kiedy spotyka na ulicy swoją dawną przyjaciółkę Marię.  To właśnie ona jest trzecią bohaterką powieści. Żądna kariery i sławy kobieta, która bezwzględnie pnie się po trupach coraz wyżej i wyżej, aż w końcu, jak to zwykle bywa, boleśnie spada. Moment, kiedy rozpoznaje na ulicy swoją dawną przyjaciółkę, traktuje jak dar od losu. Bardzo chce znów zabłysnąć na szklanym ekranie i nie cofnie się przed niczym, aby to osiągnąć.

Wszystkie trzy kobiety plączą się, miotają, uciekają, szukają siebie, drogi do sukcesu, spokoju. Wszystkie trzy mają szansę na tytułowe olśnienie. Odnoszę jednak wrażenie, że tylko Lenie udaje się wyrwać z macek przeszłości. Tylko ona chwyta za właściwe sznurki i początkowo niepewnie, z obawą, a potem już coraz mocniej ciągnie je ku sobie. Wygrywa, choć to właśnie szczęścia bała się najbardziej, to przed nim uciekała jak przed ogniem. Nie chciała rozczarowań, płaczu i tego całego kieratu rodzinnego. Nie chciała być taka jak jej zmarła matka: nieczuła, zimna, nieprzystosowana.

Alina ucieka od rodziny, która ją zwyczajnie męczy. Kobieta nie jest w stanie wykrzesać z siebie choć odrobiny uczuć. Nie kocha dzieci, męża, żadnego z kochanków. Mam wrażenie, że wszystko, co ją spotkało w życiu, jest przypadkowe, nieprzemyślane.  Decyduje się zniknąć z powierzchni ziemi, umrzeć, zginąć, byle tylko mieć święty spokój. Odwrotnie jest z Marią, która pragnie poklasku, blichtru, szacunku podszytego strachem. Niegdyś znana i podziwiana dziennikarka, rozprawiająca się z politykami niczym Monika Olejnik, budziła postrach, z czego miała niezdrową satysfakcję. Wszystko to pewnego dnia się kończy, ale Maria nie daje za wygraną. Czy wykorzysta szokującą informację o swojej „zmarłej” przyjaciółce, aby wrócić na szczyty?

Książka A. Grabowskiej-Grzyb, to kawał dobrej prozy obyczajowej z pazurem. Żadne tam lukrowane ciastko.  Trzy, niezwykle wyraziste kobiety, stojące na życiowych zakrętach. Dramaty, które przeżywają bolą, ale też dają szansę na przebudzenie, olśnienie.  Czy jednak one będą w stanie to zauważyć? Zakończenie powieści całkowicie mnie zaskoczyło. Tego się po prostu nie spodziewałam.  Po przeczytaniu ostatniego zdania, zastygłam z książką w rękach na dobre kilka minut.
maggie28 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-07-09, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,26 książki,Mam,
Przyznam się, że lekturę powieści Ałbeny Grabowskiej-Grzyb ,,Coraz mniej olśnień" rozpoczynałam pełna obaw. Otrzymałam ją od Autorki z prośbą o przeczytanie i wyrażenie swojej opinii. I co ja bym biedna napisała, gdyby książka nie przypadła mi do gustu? Ja wiem ... szczerość przede wszystkim, ale wyszukiwanie na siłę pozytywów nie leży w mojej naturze. A wypowiedzieć się negatywnie o pracy kogoś tak sympatycznego jak Ałbena nie należałoby do przyjemności. A ja przecież nie wiedziałam nic o Jej pisarstwie, Jej piórze, Jej możliwościach. No ale słowo się rzekło... lekturę czas zacząć. I wiecie co? Jestem bardzo zadowolona, że dzięki w zasadzie przypadkowi miałam możliwość poznać tak świetną powieść i kolejną polską współczesną pisarkę dopisać do listy moich ulubionych.

Ałbena Grabowska-Grzyb jest z zawodu lekarzem - neurologiem-epileptologiem, a w zasadzie powinnam napisać doktorem nauk medycznych. Pracuje w Szpitalu Dziecięcym w Dziekanowie Leśnym, pełni funkcję sekretarza Polskiego Towarzystwa Epileptologii. Jest autorką wielu prac naukowych, za które niejednokrotnie otrzymywała nagrody. Prywatnie jest matką trójki dzieci, właścicielką trójki kotów i nie wyobraża sobie życia bez pisania. Ma na swoim koncie już parę książek dla dzieci i kilka powieści dla dorosłych czytelników, a w zasadzie czytelniczek, bo Jej twórczość kwalifikuje się do gatunku literatury kobiecej. Chyba nie do końca się z tym zgadzam, ale cóż... panowie, którzy tego nie przeczytają, nie wiedzą, co tracą...

Trzy kobiety - Lena, Maria i Alina. Trzy różne osobowości, trzy odmienne charaktery, trzy historie. Na pozór zupełnie ze sobą niezwiązane, bo co może łączyć stylistkę, dziennikarkę i kucharkę?
Lena jest stylistką, a przynajmniej za nią się uważa. Właśnie została wyrzucona z pracy w prestiżowym modowym magazynie ,,Twoja Moda", gdzie była zatrudniona jako asystentka stylistki i gdzie planowała dojść do stanowiska dyrektora artystycznego. Jak widać skromność na pewno nie należała do cech tej dziewczyny. Powód zwolnienia? Bardzo prozaiczny - nasza Lenka ,,zapomniała" oddać do sklepu ubrania wypożyczone na sesję zdjęciową. I jak teraz dziewczyna poradzi sobie w życiu? Jak powiąże koniec z końcem? Nie ma żadnych oszczędności, a przecież trzeba z czegoś żyć, zapłacić za wynajmowane mieszkanie, a i do garnka od czasu do czasu coś wrzucić. I tak Lena zostaje, po paru nieudanych próbach pracy w charakterze stylistki, towarzyszką niewidomej dziewczyny Eli.
Maria, dziennikarka pracująca w podrzędnym ,,szmatławcu", jeszcze niedawno jedna z bardziej znanych i lepiej zarabiających dziennikarek w kraju. Każdy jej wywiad, artykuł, reportaż był hitem. Zajmowała się politycznym dziennikarstwem śledczym i jak nikt inny potrafiła wyciągać na światło dzienne różne ,,grzeszki" posłów, ministrów, dyrektorów ważnych przedsiębiorstw. Wszyscy się jej bali, a w zasadzie nie jej tylko jej pytań, jej języka, jej wyroków. I pewnie nadal cieszyłaby się sławą i uwielbieniem mediów, gdyby nie jeden błąd, jeden incydent, jedna prowokacja, która doprowadziła jej rozmówcę w randze wiceministra do samobójczej śmierci. Ale Maria widzi przed sobą szansę na powrót na najwyższe miejsce na podium, a tą szansą jest jej przyjaciółka, która nie żyje od paru lat, a którą właśnie spotkała na ulicy. Maria nie spocznie, dopóki jej nie odnajdzie i nie dowie się, dlaczego tak postąpiła, a potem napisze na ten temat książkę, która stanie się bestsellerem i pozwoli jej wrócić na należne jej miejsce w dziennikarskim świecie.
I trzecia z nich - Alina. To ona była przyjaciółką Marii i ona właśnie ,,zginęła" parę lat temu w wypadku autobusu. Teraz jest panią Krysią i pracuje w jednym z praskich barów. Lepi pierogi, piecze pasztety i wymyśla inne smakołyki. Jest dobrą kucharką, tyle że przed swoim zniknięciem była lekarzem, miała dom, rodzinę męża, dzieci. Dlaczego zostawiła to wszystko i postanowiła uciec pozorując swoją śmierć? Dlaczego z eleganckiej, zadbanej, podobającej się mężczyznom kobiety stała się przygarbioną, zaniedbaną starszą panią, na którą żaden z jej wcześniejszych kochanków nie zwróciłby uwagi?
I jest jeszcze czwarta - Ela, czy raczej Ślepella, jak ją w myślach nazywa Lena. Młoda, niewidoma poetka, do której trafiła Lena w charakterze opiekunki, czy raczej ,,damy do towarzystwa". Ela nie jest niewidoma od urodzenia, wzrok straciła pod wpływem stresu, po śmierci swojej matki. Mimo swojego kalectwa jest bardzo atrakcyjną dziewczyną, a do tego jedyną z tej czwórki, która od razu wzbudza sympatię. Przynajmniej moją.

Ela jest zarazem jedyną z naszych bohaterek, której nie poznajemy z narracji bezpośredniej - pierwszoosobowej. Poznajemy ją z opisu jej działań, zachowania, poglądów, sytuacji rodzinnej, pisanych przez nią wierszy, głównie dzięki relacji Leny. To ona opowiada nam o swoich stosunkach z młodą poetką, u której pracuje i z którą w końcu nawet się zaprzyjaźnia. Przy tym wszystkim Ela nie wzbudza współczucia i nie na nim Autorka buduje nić sympatii do tej postaci. Wynika to z jej charakteru, z siły tej młodej kobiety, która nie poddaje się, stara się radzić sobie w życiu mimo niepełnosprawności i w końcu odnosi sukcesy. A my jej w tym kibicujemy i cieszymy się z pozytywnego światełka, jakie rozbłyśnie na jej drodze.
Inaczej nieco sprawa wygląda z Leną. Ta bardzo niejednoznaczna i najbardziej kontrowersyjna postać w całej powieści nie od razu jest przez nas oceniana pozytywnie. Wręcz przeciwnie ... na początku nie daje się polubić. Jest cyniczna, zapatrzona w siebie, dążąca do celu po trupach. Mężczyzn traktuje przedmiotowo, wykorzystując ich do osiągnięcia różnego rodzaju korzyści. A zemścić się, czy kogoś zaszantażować też nie stanowi dla niej większego problemu. Ale Lena wraz z kolejnymi kartkami powieści zmienia się, jej metamorfoza jest niesamowita i bardzo intrygująca. Prawdę mówiąc nie przypominam sobie żadnej książki, gdzie główna bohaterka ulegałaby aż takim przemianom. Może to się nawet wydawać aż mało realne, ale Autorka zadbała o to, żebyśmy w to uwierzyli i przyjęli za pewnik, że taka zmiana jest jak najbardziej możliwa.
Ałbena Grabowska potrafiła bowiem w taki sposób wykreować swoje bohaterki, że nikt nie jest w stanie podważyć ich prawdziwości. Te kobiety żyją wśród nas, przechodzą obok nas na ulicach, mieszkają w znajomych kamienicach na Pradze, siadają przy sąsiednim stoliku w kawiarni, borykają się z podobnymi jak my problemami, pod wpływem okoliczności i wpływu innych osób zmieniają swoje zachowanie. Realizm i jeszcze raz realizm. Jestem pełna podziwu, iż można w tak genialny sposób opisać cztery kobiety i nadać im tak bardzo indywidualne cechy, a jednocześnie tak mocno osadzić w rzeczywistym świecie. Do tego potrzebny jest niebywały talent, umiejętności obserwowania innego człowieka oraz świetne, lekkie pióro.

Nie tylko w kreowaniu postaci Ałbena jest perfekcjonistką. Także fabuła powieści została poprowadzona z niebywałą konsekwencją i sprawnością. Na początku może się wydawać, że mamy do czynienia z czterema historiami, którym daleko do wspólnego mianownika. Ale to wszystko pozory, bo wchodząc coraz głębiej w fabułę, przekręcając kolejną kartkę, zaczynamy zauważać najpierw cienkie, delikatne nitki łączące poszczególne wątki, które na końcu stają się grubą, mocno splecioną liną i doprowadzają nas do zakończenia wbijającego na długo w łóżko (nie w fotel, bo książkę kończyłam w łóżko i tam zostałam wbita). Wierzcie mi, po skończeniu powieści potrafiłam powiedzieć tylko ,,jak to? To niemożliwe" i zamarłam na dobre parę minut, a potem zaczęłam szybko wertować książkę, żeby sprawdzić, czy czegoś nie pominęłam, czy czegoś nie przeoczyłam, bo spodziewałam się zupełnie innego zakończenia. Ale nie... to Autorka mnie wywiodła w pole, całą powieść wodząc mnie za nos i pozwalając na jakże nieprawidłowe domysły.

Na zakończenie chciałabym jeszcze zwrócić uwagę na jeden aspekt powieści - aspekt prześmiewczy, ironiczny, a nawet niejednokrotnie wręcz satyryczny. Poprzez postać Marii i wykonywany przez nią zawód poznajemy środowisko dziennikarskie, jego bezwzględność, zakłamanie, haniebne metody działania i bezkompromisowość. Dzięki Lenie i Eli możemy pośmiać się z celebrytów oraz pewnych programów telewizyjnych określanych mianem talent-show. Dowodzi to dużego poczucia humoru Ałbeny, ale również jej dużych umiejętności pisarskich. Wątki te, mimo że z główną fabułą mają niewiele wspólnego, zostały wplecione w sposób tak naturalny i harmonijny, że stworzyły z nią nierozerwalną całość.
,,Coraz mniej olśnień" jest zdecydowanie powieścią obyczajową i wpisuje się również w popularny nurt literatury kobiecej. Ale zdecydowanie literatury z tej wyższej półki. Bo choć czyta się ją łatwo i szybko, to na pewno nie zakwalifikuje się jej do powieści, o których się łatwo zapomina. Losy Leny, Marii, Aliny i Eli będą nas ,,prześladowały" jeszcze długo po ostatecznym zamknięciu książki, będą zmuszały nas do refleksji i przemyśleń, do analizy własnego postępowania i rozejrzenia się dookoła.

Rewelacyjna, niezapomniana, wzbudzająca niesamowite emocje, czasami wzruszająca, nieraz pobudzająca do śmiechu lektura.
Polecam wszystkim bez wyjątku ! Również panom.
Gratulacje Ałbena! Czekam na kolejne powieści, które wyjdą spod Twojego pióra. Kolejna już leży koło łóżka i czeka na swoją kolej.
Ewfor plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-01-29, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Wyzwanie czytelnicze 2014,
Patrząc na okładkę, pomyślałam sobie, że jest to lektura w stylu, "Milaczek" - Magdaleny Witkiewicz, czy "Dziennik Bridget Jones" - Helen Fielding, lekka, łatwa i przyjemna. Jednak, chociaż książka napisana jest w dość humorystyczny sposób, porusza bardzo poważne problemy, a Autorka zwinnie przekazuje zarówno emocje związane z seksem, jak te, dotyczące psychiki jej bohaterek. Polecam książkę każdemu, kto lubi wyzwania czytelnicze, w których znajdzie każdy rodzaj powieści. To nie jest typowo ,,babska" książka, chociaż z pewnością właśnie wśród kobiet znajdzie więcej zwolenniczek.
moniapili Linia koment
Na półkach: Czytam,
jusia Linia koment
Przeczytane:2016-07-02, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki - 2016,
andr Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Madziq84 Linia koment
Przeczytane:2015-10-11, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem, 2015,
chemasia Linia koment
Przeczytane:2015-08-09, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2015,
AlaniemaKota Linia koment
Przeczytane:2015-07-11, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki w 2015,
she3710 Linia koment
Ocena: 6, Na półkach: Chcę przeczytać,Mam,
elfgirl Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Sadu Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
mapi Linia koment
Przeczytane:2015-11-29, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,26 książek 2015,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
dayna15 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
KKS Linia koment
Przeczytane:2014-09-09, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,
Inka Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
jolantasatko Linia koment
Przeczytane:2014-08-21, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,2014 przeczytane,
Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów