Okładka książki - Jak gdybyś tańczyła

Jak gdybyś tańczyła

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 12-01-2017
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-8097-034-2
Liczba stron: 504
Tytuł oryginału: Pretending to Dance
Język oryginału: angielski
Dodał/a recenzje: Kinga Młynarska

Ocena: 4.86 (7 głosów)

Pisarstwo Diane Chamberlain przypomina nieco twórczość V. C. Andrews. Szczególnie podobne wydaje się upodobanie autorek do komplikowania życia bohaterom, umieszczenie rodziny i jej problemów w centrum powieści i dopiero z tego jądra wyprowadzanie tematów pobocznych, najczęściej poruszających ważne, ale też trudne sprawy społeczne.

 

I o ile starsza pisarka skupiała się na ukazaniu zawikłanych losów jednostki i niełatwych relacji z bliskimi, o tyle Chamberlain bardziej zależy na prowadzeniu czytelnika wzdłuż jakiegoś sekretu. Co krok autorka wtajemnicza odbiorcę w sekrety swych postaci, ale też pokazuje mu życie obok głównego bohatera. Tak naprawdę temat przewodni jej powieści jest równie istotny, co wszelkie wątki poboczne.
 
Jak gdybyś tańczyła, najnowsza pozycja w dorobku Chamberlain, to historia Molly. Poznajemy bohaterkę, gdy wraz z mężem starają się o adopcję. Kłopoty związane z tą sprawą budzą w Molly wspomnienia. Chamberlain zdecydowała się na dwutorową narrację – pierwszym torem prowadzone są współczesne problemy Molly, jej starania o dziecko i – przede wszystkim – zmaganie się kobiety z demonami przeszłości, sekretami, które kryje głęboko w duszy. Bohaterce stale towarzyszy lęk, że przeszłość nie da o sobie zapomnieć, że mąż i pracownicy agencji adopcyjnej odkryją wszystkie jej kłamstwa. Ten strach przywołuje wspomnienia dzieciństwa – to druga nić narracyjna.
 
Jak to zwykle bywa, to właśnie opowieść o minionych czasach jest wątkiem ciekawszym, to w przeszłości kryje się rozwiązanie zagadki. Jako dziecko Molly miała wszystko, a nawet jeszcze więcej – kochającego ojca i jego żonę, Norę, która wychowywała dziewczynkę z miłością, choć bez przesadnej czułości, jak również Amalię - biologiczną matkę, wolnego ptaka. Dla Molly taki układ wydawał się naturalny, choć już podczas dorastania dziecko zaczęło analizować te skomplikowane stosunki. Zrozumiała je w pełni dopiero jako dorosła kobieta.
 
Głównym tematem powieści Jak gdybyś tańczyła są relacje rodzinne, a przede wszystkim te na linii matka-dziecko. Chamberlain rozbudowała ten problem, ukazując stosunki córki z biologiczną mamą (Amalia) i adopcyjną (Nora). Oczywiście pisarka weszła bardzo głęboko w te struktury, pokazała też emocje kobiety, która musi wziąć odpowiedzialność za cudze dziecko i znaleźć w sobie uczucie do niego. Pokazała też uczucia osoby, która doświadcza macierzyńskiej miłości, ale nie potrafi sprostać stawianym przed nią obowiązkom.
 
Chamberlain pisze też o małżeństwie, okresie inicjacyjnym, dojrzewaniu emocjonalnym, pasjach, ale wyraźnie spośród tematów w tle wybija się motyw choroby. Najukochańszy człowiek w życiu Molly - ojciec, jakiego ze świecą szukać, wspaniały mąż i naukowiec (psycholog) to człowiek niebywale sprawny intelektualnie i emocjonalnie, ale niepełnosprawny fizycznie – cierpi na stwardnienie rozsiane. Choroba postępuje w zastraszającym tempie. My poznajemy Grahama, gdy - przykuty do wózka - zachował władzę jedynie w obrębie głowy, a więc mówi, patrzy, słucha, przeżuwa. W toku fabuły powoli traci i te możliwości, co nieuchronnie prowadzi go w stronę śmierci. Chamberlain nie tylko zwróciła uwagę na tę potworną chorobę, na niełatwe życie chorego, ale pokazała, jak wiele muszą znieść jego najbliżsi.

 

Dużym walorem powieści jest naturalność. Pisarka bez zbędnego patosu i emfazy opowiada ludzkie historie. Jest przy tym tak swobodna, że wierzymy jej bohaterom, a - co więcej - i my coś do nich czujemy. Jednych lubimy, innym współczujemy, na kolejnych się złościmy... To niezwykła umiejętność angażowania czytelnika w świat powieściowy do tego stopnia, że granice między prawdą a fikcją przestają mieć znaczenie. Cechą charakterystyczną pisarstwa Chamberlain jest również potęgowanie pytań, m.in. na temat śmierci, choroby, kłamstwa itp. Znamienne - i cenne - jest wreszcie pozostawienie czytelnika bez odpowiedzi, z wewnętrznym przymusem odnalezienia ich w sobie.

Kup książkę

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Opinie

Avatar użytkownika - RudaRecenzuje
RudaRecenzuje
Przeczytane:2017-01-15, Przeczytałam,
Swoje życie Molly zbudowała na sekretach, których broni niczym lwica. Ciężar przeszłości nie pozwala jej jednak czerpać z codzienności pełnymi garściami, a tajemnice aż się proszą, by ujrzeć światło dzienne. Czy kobieta zdecyduje się wyjawić je ukochanemu mężczyźnie? Czy w końcu rozliczy się z przeszłością? Przez długi czas myślałam, że najlepszą autorką powieści dla kobiet jest Jodi Picoult i nie istnieje pisarka mogąca stanowić dla niej konkurencję. Musiałam zmienić zdanie, kiedy poznałam książki autorstwa Chamberlain, nie ustępującej tej pierwszej na krok. Emocjonalne, wzruszające, traktujące o ważnych tematach, pięknie pokazujące świat kobiet. Najlepsze. Nie od razu poczułam klimat znany mi z powieści Chamberlain. Choć liczba stron niepostrzeżenie malała, miałam wrażenie, że czytanie idzie mi dosyć opornie. Ważne tematy nie sprawiły, że od razu doceniłam powieść, a lektury nie ubarwiali mi także sympatyczni bohaterzy. Niespodziewanie jednak zalała mnie fala wzruszeń, tematyka przygniotła swoją powagą, a książkowe postacie stały mi się bliskie. Autorka znana jest z tego, że nie obawia się problemów trudnych, spraw smutnych, tematów tabu. Akcja każdej jej powieści zbudowana została w oparciu o takie kwestie. Tym razem nie mogło być inaczej. Na pierwszy plan wysuwa się temat adopcji. Podoba mi się, że Chamberlain potraktowała ten problem wielotorowo, pokazując z jednej strony jak ciężko jest rodzicom, a ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - joannaz
joannaz
Przeczytane:2017-02-19, Ocena: 5, Przeczytałem, 72 książki w 2017, Mam,
Jak gdybyś tańczyła to powieść łącząca w sobie paletę emocji i doświadczeń, które przeżywamy z bohaterami. Postacie, nawet te epizodyczne, prezentujące różnorodne poglądy, pomagają nam zrozumieć problemy, z jakimi ludzie zmagają się na co dzień. Dzięki strukturze powieści, czyli ciągłemu kluczeniu między teraźniejszością a wydarzeniami z przeszłości, poznajemy Molly (główną bohaterkę) na każdym etapie jej życia. To doświadczenie pomaga nam w zrozumieniu z czym tak naprawdę ma ona do czynienia, jak ukształtowały ją jej własne przeżycia i co skłoniło ją do podejmowania takich a nie innych decyzji. Co więcej uważam, że książkowa terapia ,,jak gdyby", byłaby świetną sposobem na walkę z niknącym poczuciem bezpieczeństwa i brakiem pewności siebie, który doskwiera wielu ludziom. Podziwiam Diane Chamberlain za lekkość z jaką opisuje tak trudne tematy, za siłę charakteru, która pomaga jej bohaterom przezwyciężyć wszystkie trudności i za pomysłowość, której na pewno jej nie brakuje! Pełną recenzję znajdziesz na: www.favouread.blogspot.com
Link do opinii
Avatar użytkownika - atanazja20
atanazja20
Przeczytane:2017-06-09, Ocena: 3, Przeczytałem,
Niestety książka mnie rozczarowała, zabrakło jej tego czegoś co znalazłam w książce "chcę cię usłyszeć '. Główna bohaterka ma zaledwie 14 lat i musi zmagać się z chorobą ojca, w między czasie dowiaduje się , ze jej mama nie jest jej biologiczną matką. Dziewczyna odkrywa rodzinne sekrety i żal do rodziny ma przez całe życie. Jej ojciec jej psychologiem/ terapeutą ale dziewczyna o sprawach intymnych dowiaduje się z książki - troche to dziwne mając ojca psychologa !!!! Nie została przygotowana ona również na śmierć i pożegnanie z nim. Po raz kolejny bym po nią nie sięgała .
Link do opinii
Avatar użytkownika - zksiazkawreku
zksiazkawreku
Przeczytane:2017-03-09, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2017, Mam,
http://z-ksiazka-w-reku.blogspot.com/ _______________________________________________________________________ Diane Chamberlain jest jedną z moich ulubionych autorek, a każdą jej książkę czytam z zapartym tchem. Autorka przyciąga mnie trudnymi tematami, czasami wręcz kontrowersyjnymi, ale także pięknym i lekkim językiem. Czy ,,Jak gdybyś tańczyła" - najnowsza powieść autorki, spełniła moje oczekiwania? Główną bohaterką książki jest Molly. Ma ciekawą pracę, kochającego męża i przeszłość, którą skrupulatnie strzeże. Małżeństwo z racji tego, że nie może mieć swoich dzieci, planuje je adoptować (na zasadzie adopcji otwartej). Molly jednak ma pewne obawy. Boi się, że nie pokocha dziecka, że będzie złą matką. Zdaje sobie sprawę również z tego, że nie może budować rodziny na kłamstwie. Kiedy Molly była dzieckiem w tragicznych okolicznościach straciła ojca, i do chwili obecnej nie może wybaczyć bliskim tego, jakimi kłamstwami ją karmili. Zerwała wszelkie kontakty z rodziną i udawała sierotę. Teraz jednak musi wyznać mężowi prawdę, że gdzieś tam mieszka jej rodzina. Co więcej, Molly ma dwie matki - adopcyjną i biologiczną. Kobieta boi się teraz, że wyznanie prawdy zrujnuje jej małżeństwo i marzenia o byciu matką. Jak każda książka tej autorki tak również i ta porusza trudny temat, zmuszający do refleksji. Diane Chamberlain przedstawia nam w książce pojęcie otwartej adopcji, czyli takiej, w której dziecko utrzymuje kontakt ze swoimi biologicznymi rodzicami. Nie jest to łatwy tema ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - livingbooksx
livingbooksx
Przeczytane:2017-02-07, Ocena: 5, Przeczytałem,
Główna bohaterka Molly to kobieta, która w swoim dzieciństwie przeszła przez wiele problemów. Miała dwie matki - biologiczną oraz adopcyjną, miała kontakt z obiema, jednakże nigdy tak naprawdę nie dowiedziała się, dlaczego jej rodzinna sytuacja wygląda właśnie tak, a nie inaczej. Co kierowało jej biologiczną mamą w momencie, w którym była w stanie oddać swoją córkę innej kobiecie? Na domiar złego, Molly miała niepełnosprawnego ojca, który jeździł na wózku inwalidzkim i nie poruszał żadną częścią ciała, jedynie głową. Był człowiekiem niezwykle zdolnym, dlatego też młoda Molly stale pomagała mu w pisaniu jego psychologicznych powieści, poradników, służyła pomocą w różnych trasach autorskich oraz dbała, aby ojciec po prostu był szczęśliwy. Nie zawsze było to proste, jednak za wszelką cenę starała się, aby ludzie wokół niej byli zadowoleni z życia i z tego, co mają, pomimo że sama kryła w sobie wiele tajemnic. Wszystkie wspomnienia, problemy, tajemnice a także krzywdy, jakie zaznała w młodym wieku wracają do Molly w momencie, w którym to ona pragnie zostać matką. Czy wydarzenia z przeszłości mogą negatywnie wpłynąć na przyszłość? Powieść "Jak gdybyś tańczyła" podzielona jest na dwa człony - Molly jako młoda, dojrzewająca dziewczyna, poznająca prawdę o świecie i przede wszystkim o sobie samej - oraz Molly jako dorosła kobieta, mężatka, borykająca się ze swoimi tajemnicami z przeszłości oraz z decyzją o adoptowaniu dziecka. Zabieg ten został niezwykle interesująco zastosowany, p ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - MonikaP
MonikaP
Przeczytane:2017-02-03, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki 2017,
Jak zwykle u Diane Chamberlain mamy rodzinne sekrety, niewyjaśnione historie sprzed lat. To wzruszająca i ciepła opowieść o miłości, chorobie, macierzyństwie.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Amarisa
Amarisa
Przeczytane:2017-01-17, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2017, Mam,
Powieść ,,Jak gdybyś tańczyła" była moim pierwszym spotkaniem z twórczością autorki i liczę na to, że nie ostatnim. Diane Chamberlain zapisuje się w mej pamięci jako pisarka potrafiąca niebywale wnikliwie pisać o naszym życiu, o głębokiej aczkolwiek trudnej miłości, o bólu istnienia i tęsknocie po stracie najbliższych nam osób. Powieść ta, z uwagi na poruszony w niej bolesny temat, nie jest ani łatwa, ani przyjemna w odbiorze. Jednakże z całą pewnością warta jest waszej uwagi. Dlatego też, z czystym sumieniem, ją wam polecam. Pełna recenzja na moim blogu: http://magicznyswiatksiazki.pl/jak-gdybys-tanczyla-diane-chamberlain/
Link do opinii
Egzemplarz przedpremierowy opatrzony moim nazwiskiem już trafił w moje łapki :D
Link do opinii
Inne książki autora
Sekretne życie CeeCee Wilkes
Diane Chamberlain0
Okładka ksiązki - Sekretne życie CeeCee Wilkes

Jeśli wyzna prawdę, na zawsze straci córkę. Jeśli prawdę zatai, nigdy nie odzyska siebie. W 1977 roku zaginęła ciężarna Genevieve Russell. Dwadzieścia...

Chcę Cię usłyszeć
Diane Chamberlain0
Okładka ksiązki - Chcę Cię usłyszeć

Obietnica złożona przez Laurę Brandon umierającemu ojcu była prosta: odwiedziny u starszej kobiety, o której wcześniej nie słyszała, a która nie pamięta...

Reklamy