Recenzja redakcji granice.pl

Okładka - Pierścień Borgiów
Kup Teraz

Pierścień Borgiów

Michael White

Ocena ( 2 osoby )
4.5
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 2010-07-01
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-7510-445-5
Liczba stron: 400
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Magdalena Galiczek-Krempa

Zaginione przedmioty, cenne, owiane tajemnicą dobra, które zarówno przed wiekami, jak i obecnie są obiektami pożądania koneserów sztuki czy niezwykle bogatych kolekcjonerów, stanowią doskonały punkt wyjścia do stworzenia intrygującej powieści kryminalnej. „Pierścień Borgiów” Michaela White’a to ciekawie zapowiadająca się sensacja, swoista mieszanka czasów obecnych z historycznymi, gdyż istotną rolę w powieści odgrywają zdarzenia mające miejsce blisko pięćset lat temu. Należy jednak ostrzec czytelnika, że – niestety – czytana z zapartym tchem książka White’a rozczarowuje katastrofalnie wręcz banalnym zakończeniem.

Czasy współczesne. Na jednym z londyńskich placów budowy odkopany zostaje ludzki szkielet, na palcu którego widnieje złoty, drogocenny pierścień ze szmaragdem. Pracownik budowy w ramach nadgodzin deklaruje, że w nocy przypilnuje terenu, na którym spoczywają starannie wcześniej przykryte drelichem szczątki. W tajemniczych okolicznościach po zapadnięciu zmroku zostaje jednak zaatakowany i ginie z rąk dwóch zamaskowanych morderców. Policja wszczyna śledztwo w sprawie brutalnego zabójstwa oraz stara się ustalić, do kogo należały niewątpliwie bardzo stare kości. Nie mija wiele czasu, gdy życie tracą kolejne osoby związane z inwestycją budowlaną. Co bardzo dziwne: wszystko wskazuje na to, że ofiary zostały w trudny do zdefiniowania sposób otrute. 

Równolegle do opisanych wydarzeń autor ukazuje czytelnikowi Europę doby XVI wieku. W tym też to czasie zawiązany zostaje spisek, mający na celu zabicie heretyckiej królowej Anglii, Elżbiety I Tudor. Z misją tą wyruszają dwaj młodzi jezuici. Co jednak łączy te dwa, zdawać by się mogło – zupełnie niezwiązane ze sobą wątki? Jaką rolę odegra w powieści jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci historycznych, Lukrecja Borgia? Wreszcie: kto zainteresował się tytułowym pierścieniem i czy jest nią ta sama osoba, która do zabijania swoich ofiar czerpie inspirację z dziejów rodziny Borgiów? Na te nurtujące pytania, czytelnik znajdzie zaskakujące odpowiedzi w najnowszej powieści Michaela White’a.

Po niezwykle odważnym prologu, w którym autor ukazuje życie intymne – czy raczej, należałoby stwierdzić, wyuzdane preferencje erotyczne – zarówno papieża Aleksandra VI, jak i jego córki Lukrecji Borgii, czytelnik spodziewa się, że książka Michaela White’a jeszcze niejeden raz go zaskoczy. Im jednak czytelnik zapuszcza się głębiej w las powieści, tym – paradoksalnie – mniej drzew napotyka! Po serii dość krwawych zabójstw i licznych, aczkolwiek łudząco do siebie podobnych opisach kilku sekcji zwłok w powieści zaczyna opadać napięcie. Dodatkowo dość denerwującym okazuje się wątek sprzed pięciuset lat. Bez względu na istnienie lub brak dramaturgii w książce oraz sposób narracji autora, czytelnik raczej powinien wiedzieć, że jakikolwiek spisek na życie angielskiej królowej został na czas udaremniony. Wątek ten wbija się jak drażniący klin w zasadniczą fabułę powieści, przez co natychmiast ustaje napięcie i dynamika współczesnych, opisywanych przez autora wydarzeń.

W powieści można dopatrzyć się także kilku nieznaczących, aczkolwiek drażniących mankamentów. Na pierwszy plan wyłania się przede wszystkim spływający po policzkach kobiety wraz ze łzami tusz do rzęs. To powszechne zjawisko, niestety, kłóci się z faktem, że owa posiadaczka trefnego makijażu akurat kładła się z zamiarem spokojnego snu do łóżka. Dodatkowo rozdrażni z pewnością czytelnika zakończenie „Pierścienia Borgiów”. Z tysiąca, a nawet – miliona możliwości, autor wydaje się wybierać tę najprostszą, najbardziej oczywistą, a przez to: boleśnie banalną opcję. Grono bohaterów, do których profil zabójcy zdaje się pasować jak nigdy, okazuje się pocztem postaci iście świętych, niemal na miarę chrześcijańskich męczenników. Po lekturze „Pierścienia Borgiów” można się także przekonać, że wciąż istnieją powieści, w których wszystkie wątki niekoniecznie muszą zostać zamknięte.

„Pierścień Borgiów” to jednak w ogólnym rozrachunku powieść zadowalająca. Ciekawy pomysł na fabułę, bogactwo ludzkich charakterów – a przez to: zwodzenie podejrzeń czytelnika na manowce – inspiracja prawdziwymi, historycznymi postaciami sprawiają, że książka Michaela White’a zajmuje niezłą, choć raczej niewysoką pozycję w rankingu powieści sensacyjnych i thrillerów. Należy mieć jednak na uwadze, że liczne mankamenty publikacji mogą sprawić, iż czytelnik mniej chętnie będzie sięgał po wcześniejsze powieści tego autora. 

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
blackolszi plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-08-06, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2015,Mam,Wyzwanie - z historią w tle 2015,
Wielki powrót do detektywa Pendragona! A w zasadzie powinnam powiedzieć zapoznanie, bo oczywiście nie dane mi było czytać książek Michaela White'a w odpowiedniej kolejności.
Dlaczego się nią zainteresowałam? Przede wszystkim nazwisko Borgia w tytule przyciąga jak magnes. Dodatkowo już wcześniej miałam do czynienia z głównym bohaterem i zdecydowanie zachęcił mnie do poznania innych "przygód", a raczej śledztw, z którymi borykał się Jack.

Od samego początku wiedziałam, że będę się męczyć. Dlaczego? Rozumiem, że fikcja literacka pozostawia pisarzom niezłe pole do popisu, jednak tak zmasakrowanej historii dawno nie widziałam. Autor zaserwował mi na dzień dobry niezbyt przyjemny obrazek i opis rodziny Borgiów. Tak bardzo odległy od rzeczywistości. Niby ma do tego prawo, może na potrzeby książki dopasować charakter postaci do tego co mu pasuje do koncepcji. Wszystko byłoby w porządku, gdybym nie przerzuciła kartek na sam koniec i nie znalazła dopowiedzenia "Fakty i fikcja". Ale o tym napiszę później.

Nie przypominam sobie, żebym w mojej pierwszej książce o Głównym Inspektorze wyczytała (a może i przeczytałam, ale nie przywiązywałam do tego wagi), że Pendragon jest koszmarnym technofobem, który nawet nie potrafi smsa napisać. Dość dziwna cecha, zwłaszcza na współczesne czasy, gdzie staruszkowie potrafią sufrować po Internecie, a tutaj czterdziestoparolatek nie potrafi stuknąć w parę klawiszy. Rzuca się w oczy, wręcz razi po oczach. Zwłaszcza, że komputer, czy telefon to podstawa w obecnych czasach zarówno na płaszczyźnie prywatnej jak i zawodowej. I małe pytanko - skoro Pendragon ma takie problemy ze sprzętem elektrycznym jak pisze raporty policyjne? Może ręcznie? A może - skoro zagłębiał się w sprawę z nawiązaniem do historii - ma skrybę, który za niego stuka w klawisze klawiatury?

Aha... albo Anglicy są jakoś wybiórczo (i jednocześnie ponad przeciętną) wyedukowani albo nasze szkolnictwo coś zaniedbało. Pendragon na samo wspomnienie nazwiska Borgia wiedział, że chodzi o papieża Aleksandra VI? Kojarzył, że miał córkę Lukrecję? Już jakiś czas temu zakończyłam moją szkolną edukację, a nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek o Borgiach, czy o samym Aleksandrze słyszała... A z drugiej strony Inspektor zna historię Italii, zna rodzinę Borgiów, a nie zna faktów z życia średniowiecznej królowej jego kraju? Trochę naciągane, nawet jak na podobno "wyciszenie" sprawy.

Z przykrością przyznam, że mimo iż to jest książka z nawiązaniem do historii i autor przenosi nas kilka wieków wstecz, to jednak odliczałam strony i zdania, żeby wrócić do czasu rzeczywistego. Opowieść z 1589 roku koszmarnie mi się dłużyła, nużyła mnie i zastanawiałam się, czy ma ona jakikolwiek cel. Za dużo kombinowania, za długi wstęp, za długo owijania w bawełnę, żeby na sam koniec okazało się, że misterny plan się nie powiódł.

Ziółka i substancje, które zmieniają wygląd twarzy? No doprawdy ciekawe... pierwsze słyszę, no ale co ja tam mogę wiedzieć o "magicznej" wiedzy alchemików XVI wieku? Co nie zmienia faktu, że jak dla mnie to bzdura.

Cantarella - jakiż miły akcent, przypominający o serialu Borgiowie, który stał się początkiem mojej borgiowej obsesji. Niby nic, a jednak cieszy i chociaż w minimalny sposób rekompensuje te głupoty, które autor powymyślał o tym włoskim, renesansowym rodzie.

Brrr... mężczyzna przebierający się za kobietę. I to nie byle jaką - taką noszącą suknie i zdobione gorsety rodem wyciągnięte ze średniowiecza. Okropności. Myślałam, że nic gorszego mnie nie spotka, gdy na kilkanaście stron przed końcem napatoczyłam się na zdanie "Nie - syknął. - Nazywam się Lukrecja Borgia, żałosny śmieciu!". No cóż... obsesje przyjmują różne kształty, ale żeby mężczyzna wierzył, że jest się Lukrecją? Tak jakby nie mógł fascynować się i przebierać za Cezara...

Największa i niewybaczalna głupota tej książki? Końcowy dopisek "Fakty i fikcja", żeby czytelnik mógł odróżnić fikcję od faktów. Kompletny absurd i ze zgrozą czytałam te wymysły, zastanawiając się, czy aby autor sam nie pomylił fikcji z historią. Aleksander oddający się zoofilii, sodomii i kazirodztwa (ok... ostatnie zostało stosunkowo niedawno obalone, ale reszta?), Cezar aż brak słów, żeby opisać jego charakter, Lukrecja nimfomanka, oddająca się kazirodczym aktom z Cezarem i Aleksandrem (albo z obydwoma panami jednocześnie), która dodatkowo była wybitną, pozbawioną skrupułów trucicielką... no chyba jednak nie. Przeczytałam naprawdę wiele książek o Borgiach, jedne czysto historyczne, inne w formie powieści, ale ściśle nawiązujące do historii, ale nigdy w życiu nie widziałam takich głupot, które zdaniem autora stanowią fakty!

Ogólnie... czasy współczesne bardzo na plus, przyjemnie się czytało, ciekawa akcja, dość zaskakujące rozwiązanie morderczej zagadki. XVI wiek? Jak wspomniałam wcześniej wypada blado i kiepsko w porównaniu z działaniami Pendragona.
Geronimo26 plusminus Linia koment
Przeczytane:2010-08-04, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Dobra pozycja na lato, sensacja na dobrym poziomie
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Inka Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ja_rus Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów