Recenzja czytelnika granice.pl

Kup Teraz

Władcy wyobraźni. Sławni bohaterowie filmowi

Grażyna Stachówna

Ocena ( 0 osoby )
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2006-03-01
Kategoria: Muzyka, film
ISBN: 83-240-0711-3
Liczba stron: 328
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Sz.Kostek

Grażyna Stachówna, profesor filmoznawstwa i wykładowczyni na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, w pięćdziesięciu jeden szkicach pełnych inwencji, polotu i stylistycznej dziarskości przypatruje się polskim i światowym, sławnym i charyzmatycznym bohaterom filmowym, którzy posiadają w sobie, co wyczuwa chyba niemal każdy widz, coś uniwersalnego, coś z urzeczywistnień jungowskich archetypów, stąd, na przekór dość imponującej liczbie prezentacji, tych bohaterów jest niewiele (w kinie popularnym przeważają rozmaite wariacje na temat określonej postaci), i właśnie stąd oddziałują na nas tak intensywnie.

Bo czyż w herosach takich, jak Batman, Spiderman, Zorro, ba!, nawet Indiana Jones po dociekliwszej analizie nie odkryjemy jakiejś dziwnej, tajemniczej bliźniaczości? Albo czyż Conan Barbarzyńca, Ellen Ripley i Tarzan po odrzuceniu drugorzędnych szczegółów nie mają ogromu cech wspólnych? Dlatego Stachówna proponuje, by operować dwiema kategoriami charyzmatycznych bohaterów filmowych. W książce goszczą dominatorzy, tzn. bohaterowie często cierpiący na przypadłość zwaną kompleksem Chrystusa (np. Batman, Kmicic, Rambo, Caligari) oraz tzw. bohaterowie "niezwyczajnie zwyczajni" (np. Jurek Kiler, Pawlak i Kargul, Scarlett O'Harra, Rick Blaine, a nawet Lassie).

Należy pamiętać, że książka Stachówny jest przede wszystkim rozprawą ("rozprawa" to chyba zbyt pompatyczne słowo w odniesieniu do "Władców wyobraźni") z zakresu historii filmu. Historii filmu - co warto podkreślić - oglądanej z perspektywy metamorfoz rozmaitych ikon kultury masowej, wskutek czego Autorka nie uniknęła wpadania - sporadycznego co prawda - w encyklopedyczność wywodu (sporo tytułów i dat, nierzadko hamujących narrację w sposób potrafiący zirytować przewrażliwionych odbiorców). Ale ta encyklopedyczność wcale nie nuży, wręcz przeciwnie - na zasadzie ciekawostek wzbogaca analizy i interpretacje, niestety osadzone w niewystarczająco szerokim kontekście.

Czytelnik łatwo dostrzeże, że strategią interpretacyjną, która zdominowała większość esejów jest modna i młodzieżowa strategia genderowa (np. prezentacja Conana Barbarzyńcy czy Ellen Ripley i w zasadzie każde z omówień charyzmatycznych bohaterek. Dziwi również, że Autorka, analizując postać Tarzana, nie odniosła się do sztandarowego artykułu Barbary Creed pt. "Ja, Jane - ty, Tarzan", ilustrującego przekształcenia tradycyjnego układu męskie-żeńskie w kontekście filmów z tym bohaterem). Stachówna raczej stroni od najszerszej (tzn. kulturoznawczej) strategii interpretacji. Owszem, niektórych bohaterów stara się osadzać w kontekście psychologicznym (np. Bruce'a Wayne'a-Batmana), innych w politycznym (np. Franza Maurera) czy socjologicznym (np. Don Vita Corleone), a jeszcze innych, jeśli istnieje taka możliwość, w literackim (np. Draculę, Frankensteina, Fantomasa) i oczywiście filmowym. I rezultat tego nierzadko bywa imponujący, ale szkoda, że nie pojawiają się już żadne inspirujące wskazówki do dalszych, samodzielnych eksploracji tajemnic prezentowanych bohaterów filmowych, co rzecz jasna wzmocniłoby także walory metodologiczne pracy.

Ale rewelacyjne, pełne swady, wdzięku i przenikliwości są opisy postaci, które - wbrew pozorom - nie rażą merytoryczną inercją (James Bond, pocieszny tramp Charlie, Sugar Cane Kowalczyk z "Pół żartem, pół serio" - moim zdaniem najcenniejsze w zbiorku). Autorka posługuje się błyskotliwą puentą. A nawet zdarza jej się ujmować warstwę fabularną niektórych filmów w intrygujące aforyzmy, co wybornie ubarwia narrację. Także trafne i dowcipne są wszechobecne komentarze krytycznofilmowe, które najpełniejszy wyraz odnajdują w akapitach poświęconych zdolnościom aktorskim odtwórców roli Agenta 007.

Jednak również nierzadko musimy brnąć przez obszerne, drobiazgowe opisy samych filmów (a także przez szczegóły zza kulis ich powstawania), których protagonistę Stachówna wzięła pod lupę i tak na dobrą sprawę przedmiot topi się w tej szczegółowości (np. Frank-N-Furter z "Rocky Horror Picture Show") oraz w ciekawostkach czasem zahaczających o plotkarstwo (np. Andrzej Kmicic z "Potopu" czy Charles Foster Kane z "Obywatela Kane").

I - trochę na przekór deklaracjom Autorki - dotkliwie odczułem nieobecność tylko jednego "władcy wyobraźni": rozkosznego, hipochondrycznego erotomana-intelektualisty, którego wykreował niepowtarzalny Woody Allen.

"Władcy wyobraźni" Grażyny Stachówny zapraszają do podróży po przestrzeniach kultury masowej. Ten, kto przyjmie ich zaproszenie, nie pożałuje, bo ta podróż przez dzieje tytanów popkultury w rzeczywistości staje się podróżą po mapie naszych własnych wstydliwych przyzwyczajeń. Autorka oferuje książkę, która sprawdza się nie tylko jako leksykonowy zbiór sprawnych esejów, ale także jako wyrafinowane studium z psychologii odbioru. Niemniej sądzę, że stopień jego ogólności jest zbyt wysoki, a stąd ma nikłe szanse na to, by odnaleźć poczesne miejsce w panteonie akademickich lektur filmoznawczych.


szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów