Recenzja redakcji granice.pl

Okładka - Za plecami anioła
Kup Teraz

Za plecami anioła

Górska Renata L.

Ocena ( 7 osób )
4.9
Wydawnictwo: Replika
Data wydania:
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788376740560
Liczba stron: 540
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Justyna Gul
Tam, gdzie mieszkają anioły

Żyjemy w chaotycznym świecie, mając niewielki wpływ na sprawy. Planujemy, dążymy do celu, budujemy domy i strategie, ale tak naprawdę wystarczy kaprys losu, by nasz dorobek życiowy legł w gruzach. Czy jednak, żyjąc dniem dzisiejszym i nie poświęcając przyszłości nawet myśli, możemy być szczęśliwi? Nasze istnienie mieści się w każdym dniu i jeśli to zaakceptujemy, zaczniemy brać, co jest nam dane, to dobra będą nas otaczały każdego dnia. O przyszłości jednak warto pamiętać chociażby w kontekście związków międzyludzkich. Sęk w tym, by znaleźć na tym świecie równowagę i nie trzymać się kurczowo przeszłości lecz umiejętnie łączyć teraźniejszość i plany.

Te rozważania zajmują istotne miejsce w życiu Marty, bohaterki wspaniałej, pełnej ciepła i wzruszeń powieści „Za plecami anioła”. Autorka, Renata Górska przenosi nas do małego niemieckiego miasteczka, Tauburga, gdzie w wyniku splotu pewnych wydarzeń, kierowana podszeptem intuicji, trafia Marta. To tak zwana "kobieta z przeszłością" i z bagażem doświadczeń w postaci nieudanego małżeństwa z alkoholikiem oraz związku z niewiernym Dirkiem. Zwolnienie z pracy w butiku staje się bodźcem do gwałtownych zmian w życiu.

Tauburg nie wita dziewczyny z otwartymi ramionami. Urokliwe miasteczko z górującym nad nim zamkiem von Tauburgów, mimo pięknych widoków, poraża panującą w nim ksenofobią i zaściankowością. Marta ma trudności ze znalezieniem lokum, a także pracy, tymczasem kończą jej się środki finansowe. Dopiero w „Gospodzie pod Starym Rycerzem” znajduje się kąt dla emigrantki, a dodatkowo z właścicielką, Lucy, połączy je wyjątkowa przyjaźń.

I tak, powoli, element po elemencie, Marta buduje swoje życie na nowo, próbując przypomnieć sobie, kim tak naprawdę jest i jakie są jej pasje oraz marzenia, zduszone dotąd przez oczekiwania otoczenia. Przypadek, a właściwie fakt, że w przeszłości opiekowała się chorą matką, sprawia, iż kobieta dostaje posadę na zamku. Ma być towarzyszką Adeli von Tauburg, która po wylewie powoli dochodzi do zdrowia. Ten niespodziewany kierunek, w którym zwróciło się jej życie, sprawia, że Marta zaczyna coraz częściej myśleć o przyszłości i o zadomowieniu się w Tauburgu. Staje się to możliwe po niespodziewanym prezencie Pani Adeli, która, pochodząc z Polski, doskonale rozumie rozterki i tęsknoty swojej opiekunki. Pracodawczyni stwarza Marcie możliwość wynajęcia swojego uroczego domku przy lesie, który chroniony jest przez anielskie skrzydła umieszczonego na jego tyłach posągu. Engelhaus, bo tak nazywa się siedlisko z rzeźbą anioła, staje się dla kobiety magicznym schronieniem i inspiracją – tu właśnie rozwija się talent malarski Marty.

Taka hojność nie podoba się wielu mieszkańcom Tauburga, wrogim wobec obcych narodowości, a także starszemu synowi Pani Adeli – Egonowi. W planach przyszłego dziedzica nie ma miejsca dla przybłędy, a podjudzany przez narzeczoną, planuje przejecie całego majątku i wprowadzenie drastycznych zmian w jego zarządzaniu oraz wyglądzie. Wykorzystując ograniczoną sprawność matki, zmusza ją do złożenia podpisów, które mogą zagrozić posiadłości. Całe szczęście, że do Tauburga wraca z Boliwii młodszy syn Adeli, Nicolas. Ten globtroter i filmowiec wydaje się żywić do Marty zgoła inne uczucia niż brat, a nagła i wzajemna eksplozja żądzy przekonuje dziewczynę, że jej poranione serce potrafi znów kochać, a ciało - pragnąć.

Czy jednak związek pana ze skromną opiekunką ma szanse na powodzenie, zwłaszcza, że każde z nich patrzy na życie w odmienny sposób? Czy Adela zdoła udaremnić plany przejęcia majątku przez Egona? Czy przystojny i zabawny pracownik stadniny, Oliver Lindeman, odwróci uwagę Marty od Nicolasa? Skomplikowane relacje międzyludzkie mają miejsce na tle demonstracji neonazistów oraz plotek i zaściankowości Tauburga, wciągając czytelnika bez reszty w akcję.

„Za plecami anioła” to książka o pragnieniach i marzeniach, stereotypach i walce z nimi oraz o szukaniu samego siebie w chaosie. Autorka przekonuje nas, że „nie biorąc życiowych zakrętów, nie ma się szans na niespodzianki”, a każde doświadczenie uczy nas świata. Od tego, jak podchodzimy do czekającej nas wyprawy zwanej życiem, zależy nasze szczęście. Renata Górska stworzyła powieść ponadczasową, która pomimo kilku „dłużyzn” nie pozwala na nudę, wciągając nas w życie bohaterów i zmuszając do refleksji. Kto wie: może rozważania Marty i jej poszukiwanie samej siebie będą stanowiły bodziec do zmian i w naszym życiu?

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
monalizka plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-06-02, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki - 2015,
Marta po kolejnej życiowej pomyłce w wyborze faceta, znajduje się w punkcie wyjścia. Jako Polka na obczyźnie przybywa do nieznanego jej Tauburga. Nowy start. Udaje jej się znaleźć pracę jako towarzyszka sparaliżowanej arystokratki, starszej pani Adeli. Zaprzyjaźniają się, lecz ich relacja nie przekracza granic pokoleń i odmiennych pozycji społecznych.

,,Los nie na darmo przywiódł cię tutaj."

Najciekawsze w tej lekturze było poznanie klimatu małego miasteczka: dobrze działającej poczty pantoflowej (dużą rolę odgrywała tu wścibska plotkara Greta- która była charakterystyczną postacią). Mimo, że to XXI wiek, nadal było tu jak przed wiekami, widoczne są silne granice między wyższą, zamkową sferą, a pozostałymi mieszkańcami, obcy traktowani są bardzo nieufnie, widoczne jest ksenofobia. Za maskami ludzkich twarzy może kryć się wiele sekretów, ale sprawy długo tajone zazwyczaj do dobrych nie należą.

Czasami jednak było zbyt monotonnie, bez emocji. Autorka szybko odkrywa tajemnice, nie trzyma w napięciu czytelnika. Ta książka to nie jest tradycyjny romans, lecz raczej powieścią obyczajową z wątkiem miłosnym, o realizowaniu własnych planów i codzienności w małym miasteczku. Niestety kreacja głównej bohaterki i jej losy nie pozostaną w mojej pamięci na dłużej.

,,Myślę, że wszystko, co przeżyliśmy, na zawsze w nas pozostanie. Nigdy nie wiadomo, kiedy coś przypomni o sobie, potęgując aktualne doznania."

,,Za plecami anioła" to nieskomplikowana powieść dla pań, o której raczej szybko się zapomni. Mogę polecić fankom gatunku.
anek7 plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-02-05, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki w 2015 roku,Mam,
Ciche miasteczko gdzieś na prowincji, na pobliskim wzgórzu stary rodowy zamek, a pomiędzy nimi niewielki domek w ogrodzie - w takiej sielskiej scenerii toczy się akcja książki "Za plecami anioła", której autorką jest Renata L. Górska. Dla porządku dodam, że po raz pierwszy ta książka pojawiła się w księgarniach w 2010 roku, a w listopadzie roku ubiegłego światło dzienne ujrzało wydanie drugie, nieco zmienione i w nowej szacie graficznej.
Renata L. Górska to autorka kilku książek (mnie dane było przeczytać dwie - "Cztery pory lata" i "Historia kotem się toczy") od lat mieszkająca w Niemczech. W swoich powieściach przedstawia radości i kłopoty mieszkańców prowincjonalnych miasteczek, udowadniając przy okazji, że życie z dala od metropolii wcale nie musi być nudne i byle jakie. Jej bohaterki to kobiety, które już co nieco w życiu przeszły, ale pomimo to nie zamykają się na świat i z optymizmem (co prawda umiarkowanym, ale jednak...) patrzą w przyszłość.


Marta po śmierci matki i rozpadzie małżeństwa (mąż okazał się nałogowym hazardzistą) wyjechała do pracy do Niemiec. Udaje się jej osiągnąć pewną stabilizację, jednak nie na długo - kolejny partner zrywa z nią, a z powodu recesji traci pracę w butiku. Postanawia wracać do Polski, jednak na dworcu, wiedziona impulsem, wsiada do przypadkowego autokaru, którym dojeżdża do niewielkiego Tauburga. Miasteczko bardzo sie jej podoba, jednak szybko okazuje się, że jest to miejsce gdzie nie przepadają za obcymi... I kiedy Marta zaczyna się zastanawiać nad wyjazdem otrzymuje niespodziewaną propozycję - właścicielka zamku, pani Adela von Tauburg przeszła niedawno wylew i jej syn szuka kogoś do opieki nad matką. Marta zostaje w Tauburgu, coraz lepiej poznaje jego mieszkańców, z niektórymi się zaprzyjaźnia, innych traktuje na dystans, dorabia się też kilku zaciętych wrogów. I, co najważniejsze, dostrzega, że sielankowość, która tak ją ujęła na początku pobytu to tylko jedna strona medalu; fasada, za którą kryje się inna, niezbyt przyjemna twarz Tauburga i jego mieszkańców...

"Za plecami anioła" to obraz z życia niemieckiej prowincji, ale mam wrażenie, że historia Marty mogłaby się wydarzyć właściwie wszędzie. Takie małe, hermetycznie zamknięte społeczności nie są jakimś wyjątkiem, a niechęć wobec obcych (w skrajnych wypadkach przechodząca w ksenofobię) to też nic nowego pod słońcem. Myślę (choć oczywiście mogę się mylić), że głównym powodem umieszczenia akcji powieści u naszych zachodnich sąsiadów była możliwość włączenia wątku neonazistów. Tak przy okazji: popularność tej ideologii nieodmiennie mnie zdumiewa - może i minęło już sporo lat od zakończenia wojny, ale mimo wszystko nie wierzę, że pamięć ludzka jest aż tak krótka!

Przyznaję, że początkowo wydawało mi się, że książka to kolejna wersja baśni o Kopciuszku (bo gdzież tam jakiejś przypadkowej Polce do starej niemieckiej arystokracji) i pięknym księciu na białym koniu (no dobrze, czasy się zmieniły i Nicholas von Tauburg podróżuje na czarnym motocyklu). Na szczęście autorce udało się mnie zaskoczyć i szybko dotarło do mnie, że Marta i Nicholas nie są typowymi bohaterami z romansu. W ogóle książka, chociaż zaliczana do tzw. literatury kobiecej, nie jest romansem, aczkolwiek o uczuciach jest w niej całkiem sporo.

Tym co zasługuje w tej książce na szczególne uznanie jest sposób kreowania bohaterów i to nie tylko tych pierwszoplanowych - właściwie aż do ostatnich kart dowiadujemy się o nich czegoś nowego. A ja lubię jak autor ma szczegółową i spójną wizję tych o których pisze (ich charakter, przeszłość, motywy, które nimi kierują, itd.) i tą wizją dzieli się z nami czytelnikami. I nawet jeśli bohater nie jest za specjalnie sympatyczny to możemy mówić o nawiązaniu z nim bliskich relacji ;)

I na koniec jeszcze jedna rzecz, która ma wpływ na odbiór tej powieści, a mianowicie opisy przyrody. Już słyszę ten jęk (szczególnie u tych, dla których traumą stała się lektura "Nad Niemnem" Orzeszkowej - ze względu na opisy właśnie), ale uspokajam, że te opisy czyta się całkiem przyjemnie. Może czasem są nieco egzaltowane (takie w typie Pollyanny lub Ani z Zielonego Wzgórza), ale zdecydowanie nie zanudzają.
helena610 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-03-05, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki (2014),Wyzwanie - powieści obyczajowe 2014,
Świetna książka!!! Może historia Marty jest trochę nierealna i bajkowa, ale przyjemnie napisana, pomijając irytujące choć nieliczne literówki.
Marta to dość sympatyczna osoba, która trochę już w życiu przeszła, a teraz ma okazję znaleźć swoje miejsce i swojego "księcia" ;) bardzo fajnie opisane są jej przeżycia i dochodzenie do pewnych konkluzji typu "może szczęście nie jest rezultatem przeżyć, lecz nastawieniem do nich?" niby znana prawda, ale bardzo ładnie ujęta :)
Bardzo polubiłam Irmgardę-kobietę, która może z racji własnych przeżyć dostrzega mam wrażenie więcej niż inni i wie że "wszystko zrozumieć, znaczy wszystko wybaczyć".
Postać, która niekoniecznie wzbudza sympatię, ale na pewno zostaje w pamięci z racji charakteru to Greta Simo-plotkara, która jak większość tego typu ludzi zapomina o tym co sama zrobiła w życiu źle, ale bardzo chętnie i szybko ocenia innych.
A mój ulubiony fragment to słowa Pauliny-żony pastora o życiu: "Mój mąż chętnie używa porównania życia do haftu! Powiada, że często gubimy się w nim, ponieważ postrzegamy je jako bezsensowną gmatwaninę, niczym poplątane nitki pod spodem wyszytego płótna. Dopiero gdy obrócić je na właściwą stronę, ujawni się piękny, logiczny wzór. Może niekiedy trzeba spruć krzywe ściegi i zacząć jeszcze raz?"
auriga plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-08-07, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
Mila typowo kobieca lektura. Chwilami jednak denerwował mnie nadmiar opisów wewnętrznych przeżyć bohaterki.
KKS Linia koment
Przeczytane:2016-11-05, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,2011,
bibliotekarkaB Linia koment
Przeczytane:2015-01-30, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2015,
Mariita Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
iwona-w Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
dona Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
jolantasatko Linia koment
Przeczytane:2014-01-31, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,2011,
ja_rus Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
Okładka - Za plecami anioła Władcy przestworzy
Donald L. Miller
Okładka - Za plecami anioła Poszukiwana
Dean Koontz
Okładka - Za plecami anioła Głód miłości
Natalia Nowak-Lewandowska
Okładka - Za plecami anioła Dom samotnych
Joanna Kruszewska
Okładka - Za plecami anioła Dunkierka. Sukces operacji Dynamo
Edward Keble Chatterton
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Książka, dzięki której pokochasz książki. Nawet, jeśli nie lubisz czytać
Pax
Nieja i ja
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów