Spojrzał w twarz swojemu największemu wrogowi i jedynemu słabemu punktowi zarazem... Słońcu.
Ludzie wcale się tak od siebie nie różnią i wszyscy popełniają te same błędy, mimo iż myślą, że są kreatywni i wszystko wcześniej przemyśleli.
Dwóch policjantów wyszło właśnie z komendy i jeden z nich poślizgnął się na schodach, które pokryły się lodem, ale cudem ustał na nogach. Lecąca wiązanka niecenzuralnych słów opuszczała właśnie usta ocalałego od upadku funkcjonariusza.
Spojrzał w twarz swojemu największemu wrogowi i jedynemu słabemu punktowi zarazem... Słońcu.