Żałował podjętej decyzji. Gdyby mógł cofnąć czas, wybrałby innego kandydata. Zamiast serca posłuchałby rozumu, nawet jeśli wiązałoby się to z przyznaniem racji mecenasowi Żarskiemu.
Wychylił się i otworzył schowek pod deską rozdzielczą. Do tej pory uspokajało go samo spojrzenie na leżący tam pistolet, teraz jednak czuł, że bardziej przyda się trzymana w bagażniku gaśnica. Nie miał złudzeń, że przyjdzie mu się zmierzyć z ogniem. Od ognia się zaczęło i na ogniu się skończy.
Żałował podjętej decyzji. Gdyby mógł cofnąć czas, wybrałby innego kandydata. Zamiast serca posłuchałby rozumu, nawet jeśli wiązałoby się to z przyznaniem racji mecenasowi Żarskiemu.
Książka: Czterdzieści dusz