Całe dotychczasowe życie stanęło Callowi w gardle niczym surowy kęs - ani wypluć, ani połknąć. Widział raz, jak pewien człowiek z jego oddziału zadławił się na śmierć kawałkiem bizoniego mięsa. Otóż miał teraz wrażenie, że dławi się samym sobą.
Całe dotychczasowe życie stanęło Callowi w gardle niczym surowy kęs - ani wypluć, ani połknąć. Widział raz, jak pewien człowiek z jego oddziału zadławił się na śmierć kawałkiem bizoniego mięsa. Otóż miał teraz wrażenie, że dławi się samym sobą.
Książka: Na południe od Brazos
Tagi: życie