Wykładowca doszedł do wniosku, że nie może tak późno pić. Nie w jego wieku. Kiedy poprzedniej nocy otworzył butelkę było już mocno po północy. Potrzebował się znieczulić i nie było w tym nic dziwnego, ale poranny kac do przyjemności nie należał.
Padł strzał, a za chwilę drugi. Bezwładne już ciało osunęło się na podłogę, uderzając głucho o drewniane deski.
Wykładowca doszedł do wniosku, że nie może tak późno pić. Nie w jego wieku. Kiedy poprzedniej nocy otworzył butelkę było już mocno po północy. Potrzebował się znieczulić i nie było w tym nic dziwnego, ale poranny kac do przyjemności nie należał.