Czuła się jak jedna z tych pechowych panien na wydaniu, przez cały bal tańczących z rozmaitymi kawalerami, ale jak na złość nie z tymi, z którymi zatańczyć by chciały.
Czuła się jak jedna z tych pechowych panien na wydaniu, przez cały bal tańczących z rozmaitymi kawalerami, ale jak na złość nie z tymi, z którymi zatańczyć by chciały.
Książka: Śmierć na Wenecji. Śledztwa Profesorowej Szczupaczyńskiej