Cytat

Sawicka siedziała na kanapie, na stoliku stało zamówione jedzenie. Obok niej leżał Leon, wtulał się w jej prawe udo, a ona głaskała go po miękkim futerku. Kota było zdecydowanie więcej niż wtedy, kiedy zostawiała go z Tomaszewskim, a to oznaczało bardzo nieprzyjemną fazę kociego życia, czyli dietę. Dla niej to również nie było miłe. Wiecznie głodny kot wołał wtedy o jedzenie bez przerwy, nawet w nocy.

Więcej cytatów od tego autora

REKLAMA

Więcej cytatów z tej książki

Reklamy