Słyszeliście o mruczandoterapii? To "terapia mruczeniem". Nie pytajcie mnie dlaczego, ale podobno mruczenie kota koi nerwy i łagodzi stres.
Słyszeliście o mruczandoterapii? To "terapia mruczeniem". Nie pytajcie mnie dlaczego, ale podobno mruczenie kota koi nerwy i łagodzi stres.
Książka: Pamiętnik kota Edgara
Tagi: koty, stres, terapia