A teraz najlepsze. Kto narzeka najwięcej? Szanowni państwo, którzy chełpią się tym, że nie przepracowali dnia w swoim życiu, wyciągnięci z mrocznych zakamarków finansowego niebytu. To przykre, że przez lata wystarczała im konserwa taniego pasztetu z chlebem, a teraz w zęby kłuje podawana zbyt często polędwica sopocka.
A teraz najlepsze. Kto narzeka najwięcej? Szanowni państwo, którzy chełpią się tym, że nie przepracowali dnia w swoim życiu, wyciągnięci z mrocznych zakamarków finansowego niebytu. To przykre, że przez lata wystarczała im konserwa taniego pasztetu z chlebem, a teraz w zęby kłuje podawana zbyt często polędwica sopocka.
Książka: Spółdzielnia starców
Tagi: życie