Bardzo chciał, przynajmniej tego dnia, nie myśleć o tym, co nadejdzie. Nie myśleć o wrednym chichocie losu, który z jakiegoś powodu przywodził na myśl śmiech skazanego, którego mylnie wzięli za Igora Kasztańca.
Bardzo chciał, przynajmniej tego dnia, nie myśleć o tym, co nadejdzie. Nie myśleć o wrednym chichocie losu, który z jakiegoś powodu przywodził na myśl śmiech skazanego, którego mylnie wzięli za Igora Kasztańca.
Książka: Zły Samarytanin