Patrzy na Mikołaja swoimi wielkimi brązowymi oczami. Czuje coś bardzo dziwnego, jakby jej ciało nie należało do niej, jakby była w nim jakaś galaretka przelewająca się tu i tam, z rąk do brzuszka, z brzuszka do nóg i z powrotem do brzuszka. Okropne uczucie.
Patrzy na Mikołaja swoimi wielkimi brązowymi oczami. Czuje coś bardzo dziwnego, jakby jej ciało nie należało do niej, jakby była w nim jakaś galaretka przelewająca się tu i tam, z rąk do brzuszka, z brzuszka do nóg i z powrotem do brzuszka. Okropne uczucie.
Książka: Self-Regulation. Świąteczne wyzwania
Tagi: Patrzy na Mikołaja, brązowe oczy, jakaś galaretka, z rąk do brzuszka, z brzuszka no nóg, okropne uczucie, uczucie, cielo, natura