Cytat

Podchodzi do mnie i zakłada mi włos za ucho. Nie obchodzi mnie, że ma brudne ręce. Chcę być bliżej niego. Jakaś część mnie krzyczy, żeby iść z nim pod prysznic, a inna boi się panicznie. A niech mnie! Co mi szkodzi skorzystać z tych benefitów? Dotykam dłonią ust, a on łapie mnie za nadgarstek i odsuwa moją rękę.   – Mogę?   – Tak – szepczę w jego usta.   Nachyla się ku mnie i muska mnie wargami. Delikatnie. To za mało. Pragnę bardziej. Przyciskam swoje usta i nasze języki tańczą ze sobą. Gryzę go delikatnie, a potem mocniej. On nie pozostaje mi dłużny. Wpija mi się w szyję. Oj, będzie z tego malinka! Nie pamiętam momentu, w którym przekraczamy próg domku. Daniel bierze mnie w ramiona i niesie na kanapę.   Pocałunki są tak słodkie, że zatapiam się w nich i jego dotyku. Jak on to robi? Dobrze wie, czego pragnę i kiedy. Jak mogłam go tyle czasu odpychać?        

Więcej cytatów od tego autora

REKLAMA

Więcej cytatów z tej książki

Reklamy