Okładka książki - To nie mój dzień

To nie mój dzień


Ocena: 4.75 (8 głosów)

Bożenie nie jest łatwo ułożyć sobie życia po tym, jak się okazało, że chłopak zdradził ją z sąsiadką. W dodatku zaraz straci pracę i prawdopodobnie również mieszkanie, do którego niespodziewanie powróciła jego właścicielka – energiczna i żądna przygód babcia. Nie może nawet uciec w świat swoich ulubionych krzyżówek, bo wszystkie z jej osiedlowego kiosku wykupił jakiś przystojniak, gdy zbyt długo się zastanawiała, którą wybrać.
Nic dziwnego, że gdy nagle Bożena widzi tego przystojniaka przed swoimi drzwiami, nie wita go zbyt przyjaźnie. A przecież jest taki idealny! Nie tylko przystojny, lecz także inteligentny, uczynny, dobrze wychowany i zaradny. Nie to co ona…
Bożenie pozostaje tylko… ucieczka. Potem kolejna i kolejna. Czy Danielowi uda się w końcu ją przekonać, że ich związek ma przyszłość?

Informacje dodatkowe o To nie mój dzień:

Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-01-12
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788368684049
Liczba stron: 320
Język oryginału: Polski

więcej

Kup książkę To nie mój dzień

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

To nie mój dzień - opinie o książce

Śmiech odgrywa kluczową rolę w życiu każdego z nas. Na pewno wszyscy znamy powiedzenie, że śmiech to zdrowie.

Czasem, życie daje w kość, potrzebujemy odrobiny motywacji, aby wywołać uśmiech na twarzy. Wtedy na ratunek przychodzą książki pełna humoru:
„To nie mój dzień” @joannapuchalska_autorka.


Od samego początku autorka wprowadza nas w zakręcony świat głównej bohaterki.
Bożena to singielka, która w krótkim czasie doznaje kumulacji nieszczęść.
Chłopak zdradził ją z sąsiadką, w niedługim czasie traci pracę, w dodatku może zostać pozbawiona dachu nad głową, bo niespodziewanie powróciła jego właścicielka. Jak by było mało tego, to dodatkowo nie może uciec w świat ulubionych krzyżówek, bo jakiś przystojniak wykupił wszystkie.

Życie często pełne jest niespodziewanych sytuacji, a nic tak nie rozkręca wyobraźni, jak pogodna komedia z nutą życiowej refleksji.
Joanna Puchalska umiejętnie łączy wątek obyczajowy z romantycznym, tworząc historię bliską sercu czytelników. Zabawne postacie mają zdolność przyciągania nas nie tylko swoimi wyczynami, ale także nieprzewidywalnością sytuacji, w które się pakują. Autorka zabiera nas w podróż przez barwny świat literackiego humoru, gdzie każda strona kryje w sobie uśmiech i lekkie szaleństwo.

„To nie mój dzień” ta książka, daje emocje, ukojenie, moment wzruszenia i niegasnący uśmiech od ucha do ucha. Każdy z nas zasługuje na chwilę radości, a książki pełne humoru to idealny sposób, aby wywołać uśmiech na naszej twarzy

Link do opinii

Powieść „To nie mój dzień” Joanny Puchalskiej to pogodna komedia romantyczna z nutą życiowej refleksji. Autorka opowiada historię kobiety, której świat w jednej chwili wywraca się do góry nogami – i robi to w sposób lekki, dowcipny, ale jednocześnie pełen emocjonalnej prawdy.

Bożena znajduje się w momencie, w którym wszystko zaczyna się sypać. Zdrada partnera z sąsiadką podcina jej skrzydła, praca wisi na włosku, a mieszkanie przestaje być bezpieczną przystanią, gdy wraca jego energiczna właścicielka. Jakby tego było mało, nawet drobna przyjemność w postaci zakupu ulubionej krzyżówki zostaje jej odebrana przez nieznajomego mężczyznę. To właśnie ta seria drobnych i większych katastrof buduje klimat powieści – pełen ironii, ale i ciepła.

Najciekawszym elementem książki jest sposób, w jaki autorka kreśli postać głównej bohaterki. Bożena nie jest typową, przebojową heroiną romansów. To kobieta niepewna siebie, skłonna do wycofywania się i ucieczek – zarówno fizycznych, jak i emocjonalnych. Jej reakcje bywają impulsywne, czasem przesadne, ale właśnie dzięki temu są wiarygodne. Czytelnik może się z nią utożsamić, bo jej lęki i kompleksy są bardzo ludzkie.

Daniel – tajemniczy przystojniak z kiosku – wydaje się niemal ideałem: uprzejmy, inteligentny, zaradny. Jednak zamiast dominować fabułę, staje się katalizatorem przemiany Bożeny. To nie on jest tu najważniejszy, lecz proces, w którym bohaterka stopniowo uczy się przyjmować uczucia i przestaje zakładać, że na pewno coś się nie uda. Relacja między nimi rozwija się dynamicznie, pełna jest zabawnych nieporozumień i sytuacyjnego humoru.

Na szczególne wyróżnienie zasługuje także postać babci – kobiety z temperamentem i odwagą, której energia kontrastuje z niepewnością Bożeny. Wprowadza ona do historii dodatkową dynamikę i pokazuje, że niezależność oraz chęć do zmian nie mają wieku.

Styl Joanny Puchalskiej jest lekki i przystępny. Dialogi brzmią naturalnie, a tempo narracji sprawia, że książkę czyta się szybko. Humor nie jest nachalny, lecz wynika z sytuacji i charakterów postaci. Jednocześnie pod warstwą komedii kryje się uniwersalne przesłanie o potrzebie wiary w siebie i o tym, że czasem największą przeszkodą w drodze do szczęścia jesteśmy my sami.

 

„To nie mój dzień” to idealna lektura dla osób szukających historii podnoszącej na duchu. To opowieść o tym, że nawet jeśli życie chwilowo się rozpada, może to być początek czegoś nowego – pod warunkiem, że przestaniemy uciekać.

Link do opinii
Avatar użytkownika - zakochanawksiazk
zakochanawksiazk
Przeczytane:2026-02-08, Ocena: 5, Przeczytałem,

Na wstępie chciałabym podziękować Autorce oraz Wydawnictwu za zaufanie i możliwość objęcia patronatem medialnym książki "To nie mój dzień". Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. W książce znajdziemy motyw różnicy wieku (to ona jest starsza). Stylistyka i język jakim posługuje się pisarka jest bardzo lekki, prosty i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się w zawrotnym tempie. Ja pochłonęłam ją w jedno popołudnie i z dużym zainteresowaniem śledziłam perypetie Bożeny oraz jej babci Kornelii. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona i dobrze poprowadzona. Natomiast bohaterowie, zarówno pierwszo jak i drugoplanowi, zostali w ciekawy, barwny i autentyczny sposób wykreowani. To postaci, które mają swoje wady i zalety, borykają się z różnymi mniejszymi bądź większymi problemami dnia codziennego, zdarza się im popełniać błędy czy postępować pod wpływem chwili, dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić w niektórych przypadkach podzielając podobne troski i dylematy moralne. Jestem pewna, że z powodzeniem moglibyśmy spotkać ich w rzeczywistości. Na kartach powieści mogłam lepiej poznać Bożenę - kobietę po trzydziestce, która tak naprawdę sama nie wie czego chce od życia, a jej życie wali się jak domek z kart. Mogłam poznać jej myśli, odczucia, mogłam dowiedzieć się z czym się zmaga każdego dnia, jak wygląda jej życie, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć jej postępowanie oraz decyzję. Polubiłam Bożenę, chociaż nie ukrywam, że bywały tutaj momenty kiedy kobieta denerwowała mnie swoim lekko irracjonalnym zachowaniem, które często doprowadzało do wielu zabawnych, ale również i poważniejszych sytuacji. Momentami chciałam naprawdę mocno nią potrząsnąć, by później ją mocno przytulić. Z całych sił jej kibicowałam, bo w końcu każdy z nas miewa gorsze dni. Chciałam żeby w końcu ułożyła sobie życie, robiła to co sprawia jej przyjemność i stała się niezależna. Istotną rolę w tej historii odgrywają oczywiście postaci drugoplanowe, które wprowadzają sporo zamieszania do życia Bożeny dostarczając zarówno jej samej jak Czytelnikowi wielu emocji i wrażeń. Mowa w szczególności o ekscentrycznej, lekko zwariowanej babci Kornelii, która totalnie skradła moje serce. Jej perypetie również śledziłam z dużym zaangażowaniem. Kobieta wprowadza do tej historii ogrom świeżości i świetnego humoru. Kiedy tylko pojawiała się na horyzoncie na mojej twarzy pojawiał się uśmiech. Jest również Daniel - "złodziej krzyżówek", który pojawia się na drodze Bożeny. Mężczyznę polubiłam od pierwszego momentu, imponowała mi jego determinacja jeśli chodzi o zabieganie i względy Bożenki. Podobało mi się to w jaki sposób autorka poprowadziła relacje Bożeny z tymże mężczyzną. Wszystko toczyło się swoim niespiesznym rytmem pozwalając Czytelnikowi skupić się na gestach, słowach i odczuciach towarzyszących głównym postaciom. Było tak jak w życiu - wloty i upadki, kłótnie, pretensje, romantyczne momenty i całe mnóstwo emocji. Autorka w naprawdę świetny sposób kreśli portrety psychologiczne wszystkich postaci, interesująco ukazuje skomplikowane relacje rodzinne, do tego nie boi się poruszać życiowych, trudnych i ponadczasowych tematów, które tak naprawdę mogą spotkać każdego z nas czy naszych bliskich. Asia udowadnia, że ludzie, którzy pojawiają się w naszym życiu nie są dziełem przypadku. Przynoszą lekcje, doświadczenia, wsparcie a często także strach i niepewność, które kształtują nasz charakter i bywają bodźcem do zmian. Każde spotkanie ma znaczenia, wnosi coś do naszej mozaiki życiowej. "To nie mój dzień" to.lekka, zabawna, ale i skłaniająca do refleksji historia, z którą miło spędziłam czas i nie ukrywam, że z przyjemnością poznałabym dalsze losy bohaterów. Idealna na jeden wieczór. Polecam!

Link do opinii

Książka ma duży druk, więc można ją przeczytać na raz. Wciąga dosyć mocno, więc czytelnik sam kombinuje jak przeciągać jej czytanie po kolejnym krótkim rozdziale. Należy do opowieści rozrywkowych, gdzie babcia ma oko do wybieranego towarzystwa, lecz sama wciąż żyje w samotności po wielu latach bycia wdową. Babuszka jest mądra, ale i czasami dziecinna. Kiedy próbuje coś uzyskać nie zawaha się nawet zakupić dynię, którą później wyrzuci do kosza, gdyż pomysł był trefny. Próbuje uporządkować życie swojej wnuczki, podczas gdy sama wciąż pomieszkuje z kimś, kto chrapaniem gra jej na nerwach. Na swój zabawny sposób wspiera Bożenkę, która szczęścia do mężczyzn raczej nie ma. A przynajmniej do pewnego momentu:-)
Sama Bożenka często żyje przeszłością i zachowuje się nieraz jak staruszka, która by tylko krzyżówki rozwiązywała. Cierpi po zdradzie, ale zagłębia się w nią niczym w kanapkę z dżemem, po której dawno nie został już ślad. Niby stara się spoglądać na innych mężczyzn, ale co rusz, to ktoś ją denerwuje. Co z tego, że koleś ma zgrabny tyłeczek, skoro wykupił jej sprzed nosa wszystkie Jolki? Jak tu żyć rozwiązując Sudoku? Normalnie ześwirować można:-) Na szczęście ludzie wymyślili Tindera, więc Bożenka niechętnie, ale jednak zagrzewa tam swoje miejsce. Czas jej tak leci, że sprawa niezałożonych firanek spływa na dalszy plan:-) W dalszym ciągu Bożenka będzie się zastanawiała, czy pajęczyna, która zadomowiła się w TYM miejscu będzie do zdjęcia i pytanie, czy ktoś to zrobi? Czyżby tajemniczy Daniel miał podjąć się tego wyzwania? A może nieraz trzeba po prostu postawić siebie na pierwszym miejscu?
To naprawdę zabawna lektura, która opisuje to, co czasami siedzi nam w głowach, ale za nic byśmy tego głośno nie powiedzieli. Pokazuje co kto myśli obserwując inne osoby, jak umizgiwanie się innych wydaje się być obleśne, podczas gdy sami byśmy chcieli takie miejsce zajmować. Oczywiście z idealnym mężczyzną, który myśli:-)
Książka jest podzielona na dwie części, teraz i pół roku później. Wydaje mi się, że młodsze osoby bardziej będą nią zachwycone, ponieważ mamy tutaj dużo luzackich słów i takich młodzieńczych fochów oraz wymian zdań z których dla nas nic nie wychodzi, a oni bawią się tym przednio:-) Nie ukrywam, że koniec mnie zaskoczył:-)

Link do opinii
Avatar użytkownika - olilovesbooks2
olilovesbooks2
Przeczytane:2026-01-12, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026,

*współpraca reklamowa*

Urocza okładka, powieść opisywana jako bardzo kobieca, a do tego inna strona autorki, która tym razem poszła w stronę komedii. Jak wiecie nie to nie do końca mój gatunek, ale taka lekka książka czasami jest potrzebna więc z ogromną przyjemnością po nią sięgnęłam. To powieść komediowo obyczajowa, z romansem i życiowymi zawirowaniami.

Bożena znalazła się w kropce. Po zdradzie narzeczonego nie umie się odnaleźć, co gorsza do mieszkania wprowadza się nieco postrzelona babcia, która ma na celu znalezienie wnuczce porządnego chłopa. Bożenka nie może uciec nawet w świat swoich ukochanych krzyżówek, bo tuż sprzed nosa zabrał je jej pewien przystojniak, który nagle zjawia się u jej progu wraz ze znajomymi. Kobieta przeżywa kolejne prywatne dramaty, Daniela spotyka na każdym kroku, a jej już nieco zwariowany świat, coraz bardziej daje jej się we znaki, więc Bożenka robi to co umie najlepiej - ucieka.

Nie miałam co do tej lektury wymagań, nie zakładałam niczego, po prostu poszłam na żywioł. A ten żywioł okazał się dość potężny, bo ta lektura to istny huragan, tyle się działo, ze głowa mała, z każdej strony dramat gonił dramat, a życie Bożenki zostało ukazane tak trochę w krzywym zwierciadle. Komedie mają to do siebie, że mnie ogromnie drażnią, tutaj też pojawiło się u mnie to delikatne uczucie, ale jednak zdecydowanie z tego całego ambarasu wyszło jedno, niektórzy naprawdę mają gorzej niż inni, więc jeśli macie poczucie, ze w waszym życiu dzieje się źle i nie może być gorzej, to zapraszam do poznania losów Bożeny, u której zawsze może być gorzej.

Historia choć może nico podkoloryzowana, to jednak bardzo realistyczna, opisane problemy są jak najbardziej prawdziwe, opisane w powieści typy ludzi są znane każdemu z nas, co więcej patrząc na bohaterów można ich utożsamiać z osobami, które dobrze znamy, są tak prawdziwe, że aż się w głowie nie mieści. Nikomu nie życzę, żeby babcia zabrała się za swatanie, ja przeżyłam to na własnej skórze, i uwierzcie to zostaje w człowieku na zawsze, do dziś mam jej to za złe, także patrząc na Bożenkę wiedziałam co czuje i co się dzieje w jej głowie. Jednak ja i ona to całkowite przeciwieństwa więc też, szczerze mówiąc w większej ilości kwestii jej nie rozumiałam i naprawdę strasznie, ale to strasznie mnie ona irytowała, swoim zagubieniem, decyzjami, niepewnością i lawirowaniem pomiędzy tym co by chciała, tym co powinna.

Książka przyjemna i lekka, zdecydowanie poprawia humor i pokazuje świat w nieco satyryczny sposób. Co bardzo fajne niektóre sytuacje zostały nam zobrazowane z różnych punków widzenia, co jeszcze bardziej pokazuje, że każdy inaczej podchodzi do życia. No a Bożenka cóż, miała po prostu problem sama ze sobą i to właśnie najbardziej wpływało na to co się wydarzyło lub nie wydarzyło. Autorka wykorzystała tutaj fajne motywy, niektóre dobrze znane i lubiane, a inne nieco niszowe, przykładowo age gap, dostaliśmy odwrócony, ona była nieco starsza, ale to tylko wedle metryki, bo pod innym kątem Bożenka była bardzo dziecinna.

Autorka na przykładzie Bożenki pokazała nam zagubioną kobietę, dziecinną, która stanęła w miejscu, której zabrakło odwagi i ambicji na to by cokolwiek zmienić w swoim życiu. Zobaczyliśmy jak brak działania, asertywności, nieumiejętność podejmowania decyzji, wpływa na codzienność, oraz na to jak odbierają nas inni ludzie. Bożenka stała się tutaj kimś, kim ja nigdy nie chciałabym być i utwierdziła mnie w tym, co myślę od dawna, by nie opierać się zbytnio na innych i nie dać innym możliwości ingerowania we własne wybory.

Książka pomimo tego, że zabawna i prosta, niesie ze sobą wiele wartości. Bawi ale też i uczy, daje wskazówki, motywuje do działania. Pomimo tego komediowego zabarwienia to ważna i potrzebna lektura, przy której można się nie tylko świetnie bawić, ale i wynieść z niej coś pożytecznego. Mam nadzieję, że ta historia będzie miała kontynuację, bo jeszcze wiele może się tutaj zadziać. Tymczasem zapraszam do lektury, warto, i pamiętajcie nie dajcie sobie wejść innym na głowę.

Link do opinii
Avatar użytkownika - dzagulka
dzagulka
Przeczytane:2026-02-14, Ocena: 4, Przeczytałam,

#recenzja

,,To nie mój dzień" - Joanna Puchalska

Wydawnictwo: Lucky

Data wydania: 12.01.2026r.

Język: polski

Liczba stron: 320

ISBN: 9788368684049

Kategoria: literatura obyczajowa

 

Lubię sięgać po powieści, które pozwalają mi się odprężyć i zapomnieć choć na chwilę o codziennych problemach. Taką właśnie książką jest ,,To nie mój dzień" Joanny Puchalskiej od wydawnictwa Lucky.

 

Ta zabawna, lekka i naprawdę życiowa opowieść, wprawiła mnie w wyśmienity nastrój już po kilku przeczytanych stronach. Główna bohaterka Bożena, to na pierwszy rzut oka, chodząca katastrofa. Prześladuje ją pech i niska samoocena. W swojej nieporadności jest tak zwyczajna i ludzka, że bardzo szybko zyskuje sympatię czytelnika. Zdradzona przez partnera, z widmem utraty pracy i mieszkania, próbuje jakoś składać do kupy swój rozsypany świat. Nie ułatwia jej tego energiczna, żądna sensacji i przygód babcia Kornelia. A także pewien przystojniak o imieniu Daniel. Relacja Bożeny i Daniela przypomnina zabawę w kotka i myszkę. Czy tych dwoje odnajdzie w końcu drogę do siebie? Czy bolesne potknięcia Bożeny, jej strach i nieustanne salwowanie się ucieczką, przegrają z cierpliwością i uporem Daniela? Czy bohaterka powieści uwierzy w to, że czeka ją w życiu coś pięknego?

 

Powieść Joanny Puchalskiej pod warstwą humoru i lekkości, kryje opowieść o samoocenie, uczeniu się zaufania, strachu przed bliskością, dawaniu sobie i innym drugiej szansy. To powieść, która świetnie poprawia humor i skłania do refleksji. Idealna na wieczór z fliliżanką herbaty, kiedy jedyne o czym marzysz to chwila relaksu z przyjemną niebanalną książką. Życiową, mądrą, w łagodny sposób uświadamiającą człowiekowi, jak trudno jest odbudować wiarę w siebie, kiedy życie raz za razem podcina nam skrzydła. Perypetie bohaterki przypominają, że za ucieczką często stoi strach, a za niepewnością ludzka potrzeba bycia kochanym i wystarczającym.

 

Kiedy zamknęłam ostatnią stronę książki naszła mnie myśl, że przychodzi w życiu człowieka taki moment, w którym największym aktem odwagi jest puszczenie wolno tego co złe i pozwolenie siebie na dobre niespodzianki, któe niesie życie.

 

 

#barter #czytamipolecam #wspieramkulture

Link do opinii
Avatar użytkownika - Justyna8818
Justyna8818
Przeczytane:2026-01-22, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2026,

,,To nie mój dzień" to współczesna powieść obyczajowa, która w niezwykle trafny sposób oddaje moment w życiu, gdy wszystko zaczyna się sypać. Joanna Puchalska przedstawia historię Bożeny - kobiety po trzydziestce, która w krótkim czasie staje w obliczu zdrady partnera, problemów zawodowych i mieszkaniowych oraz emocjonalnego chaosu. Choć brzmi to przytłaczająco, autorka umiejętnie równoważy trudne tematy humorem i lekkością narracji.

 

Największą siłą tej książki jest autentyczność bohaterki. Bożena bywa zagubiona, impulsywna i momentami irytująca - i właśnie dlatego jest tak ludzka. Nie jest idealną postacią z romansów, lecz kimś, kogo łatwo spotkać w codziennym życiu (a czasem zobaczyć w lustrze). Puchalska nie próbuje jej wybielać ani na siłę ,,naprawiać", ukazując, że proces dochodzenia do równowagi bywa długi i pełen potknięć.

 

Na uwagę zasługują także dialogi - naturalne, dynamiczne i często zabawne. Humor nie jest tu nachalny; raczej dyskretnie rozładowuje napięcie, sprawiając, że nawet trudniejsze momenty czyta się bez poczucia przytłoczenia. W tle pojawiają się barwne postacie drugoplanowe, które dodają historii koloru i energii, nie odciągając uwagi od głównej bohaterki.

 

Jeśli miałabym wskazać słabszy punkt, byłoby nim tempo w środkowej części książki - momentami akcja zwalnia, a emocjonalne rozterki Bożeny mogą wydawać się powtarzalne. Z drugiej strony, dla wielu czytelników właśnie ta ,,codzienność" i brak spektakularnych zwrotów akcji mogą być zaletą.

 

,,To nie mój dzień" to książka dla osób, które szukają historii bliskiej życiu: o zagubieniu, presji, samotności i powolnym odzyskiwaniu kontroli nad własnym światem. Nie oferuje bajkowych rozwiązań, ale daje coś cenniejszego - poczucie, że nawet jeśli dziś wszystko idzie nie tak, jutro wciąż może być inaczej.

Link do opinii
Avatar użytkownika - KamaZ03
KamaZ03
Przeczytane:2026-01-14, Ocena: 6, Przeczytałem,

,,Nawet jeśli dziś to nie jest mój dzień, jutro wciąż może być mój."

,,Czasem trzeba wszystko stracić, żeby w końcu odnaleźć siebie."

 

,,Czasem wszystko wali się naraz, jakby los chciał sprawdzić, ile jeszcze jesteśmy w stanie unieść."

 

Bożenka nie ma najłatwiejszego dnia, miesiąca, a może i roku.  

Dziewczyna zamieszkała ze swoją babcią, na dodatek zdradził ją chłopak (a jakby tego było mało jego nową wybranką została sąsiadka) i jeszcze wisi nad nią widmo utraty pracy.  

Nie jest jednak jedną z tych kobiet , które gdy im nie wychodzi za wszelką cenę chcą pokazać, że sobie poradzą i są niezależne. 

Nie. Nasza bohaterka jest bardzo pogubiona a jej przemyślenia niejednokrotnie sprawiały, że miałam ochotę nią potrząsnąć i posiedzieć Kobieto weź się ogarnij, gdzie Twoja wiara w siebie i poczucie własnej wartości? 

Oczywiście dobra historia nie obędzie się bez przystojnego i bardzo miłego adoratora, albo nawet.. trzech? 

Daniel zdaje się wprost stworzony dla Bożeny- i już nawet nie o wygląd chodzi a o opiekuńczość, charakter, wspólne pasje i fakt ,że mężczyzna chce naprawdę poznać kobietę budzącą w nim tak wiele uczuć.. 

To jednak nie wszystko bo są jeszcze Maurycy z Gdyni i trener personalny Patryk.  

Największe zawirowania w tej opowieści serwuje jednak Kornelia- naprawdę ta starsza pani to istny wulkan energii kradnie każdą scenę , a jej teksty po prostu rozbrajają. 

Emocje w tej książce są naprawdę ogromne mimo ,że zarówno okładka jak i opis sugerują lekką lekturę. 

Relacja Bożeny i Daniela jest naturalna, a przez to bardzo prawdziwa.  

 

Jest w niej sporo niepewności, drobnych gestów, zawahań i rozmów, które nie zawsze prowadzą do prostych odpowiedzi. Autorka nie przyspiesza na siłę emocji, pozwala im dojrzewać - i właśnie dlatego ta historia tak dobrze wybrzmiewa. Bożena nie zmienia się z dnia na dzień w silną, pewną siebie kobietę. Jej droga jest kręta, momentami irytująca, ale bardzo ludzka.

,,To nie mój dzień" to opowieść o tym, że czasem naprawdę wolno się pogubić. Że nie każdy kryzys musi od razu zamienić się w spektakularny triumf, a odbudowywanie siebie bywa procesem pełnym potknięć i wątpliwości. To także historia o relacjach - tych, które ranią, i tych, które dają ciepło, nawet jeśli nie od razu wiadomo, dokąd prowadzą.

Ogromnym atutem książki jest humor, który rozładowuje trudniejsze momenty i sprawia, że lektura nie przytłacza. Dialogi są żywe, bohaterowie barwni, a Kornelia... cóż, dla niej samej warto sięgnąć po tę historię.

To opowieść która udowadnia, że nawet jeśli dziś wszystko idzie nie tak, jutro wciąż może przynieść coś dobrego. Czasem wystarczy jeden krok, jedna rozmowa albo jedna osoba, by przypomnieć sobie, kim naprawdę jesteśmy. 

Serdecznie polecam ??

Link do opinii
Inne książki autora
Bushidō. Ethos samurajów od opowieści wojennych do wojny na Pacyfiku
Joanna Puchalska0
Okładka ksiązki - Bushidō. Ethos samurajów od opowieści wojennych do wojny na Pacyfiku

Bushidō bywa nazywane kodeksem honorowym samurajów, co mija się z prawdą. W czasach samurajów nie istniał bowiem żaden pisany kodeks postaw i zachowań...

Wilczyce z dzikich pól. Kresowe Polki z temperamentem
Joanna Puchalska0
Okładka ksiązki - Wilczyce z dzikich pól. Kresowe Polki z temperamentem

Dziesięć kresowych Polek z temperamentem – potrafiących samodzielnie zadbaćo swoje interesy.  Anna Błocka – poszła do Stambułu za...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy