Powieść „To nie mój dzień” Joanny Puchalskiej to pogodna komedia romantyczna z nutą życiowej refleksji. Autorka opowiada historię kobiety, której świat w jednej chwili wywraca się do góry nogami – i robi to w sposób lekki, dowcipny, ale jednocześnie pełen emocjonalnej prawdy.
Bożena znajduje się w momencie, w którym wszystko zaczyna się sypać. Zdrada partnera z sąsiadką podcina jej skrzydła, praca wisi na włosku, a mieszkanie przestaje być bezpieczną przystanią, gdy wraca jego energiczna właścicielka. Jakby tego było mało, nawet drobna przyjemność w postaci zakupu ulubionej krzyżówki zostaje jej odebrana przez nieznajomego mężczyznę. To właśnie ta seria drobnych i większych katastrof buduje klimat powieści – pełen ironii, ale i ciepła.
Najciekawszym elementem książki jest sposób, w jaki autorka kreśli postać głównej bohaterki. Bożena nie jest typową, przebojową heroiną romansów. To kobieta niepewna siebie, skłonna do wycofywania się i ucieczek – zarówno fizycznych, jak i emocjonalnych. Jej reakcje bywają impulsywne, czasem przesadne, ale właśnie dzięki temu są wiarygodne. Czytelnik może się z nią utożsamić, bo jej lęki i kompleksy są bardzo ludzkie.
Daniel – tajemniczy przystojniak z kiosku – wydaje się niemal ideałem: uprzejmy, inteligentny, zaradny. Jednak zamiast dominować fabułę, staje się katalizatorem przemiany Bożeny. To nie on jest tu najważniejszy, lecz proces, w którym bohaterka stopniowo uczy się przyjmować uczucia i przestaje zakładać, że na pewno coś się nie uda. Relacja między nimi rozwija się dynamicznie, pełna jest zabawnych nieporozumień i sytuacyjnego humoru.
Na szczególne wyróżnienie zasługuje także postać babci – kobiety z temperamentem i odwagą, której energia kontrastuje z niepewnością Bożeny. Wprowadza ona do historii dodatkową dynamikę i pokazuje, że niezależność oraz chęć do zmian nie mają wieku.
Styl Joanny Puchalskiej jest lekki i przystępny. Dialogi brzmią naturalnie, a tempo narracji sprawia, że książkę czyta się szybko. Humor nie jest nachalny, lecz wynika z sytuacji i charakterów postaci. Jednocześnie pod warstwą komedii kryje się uniwersalne przesłanie o potrzebie wiary w siebie i o tym, że czasem największą przeszkodą w drodze do szczęścia jesteśmy my sami.
„To nie mój dzień” to idealna lektura dla osób szukających historii podnoszącej na duchu. To opowieść o tym, że nawet jeśli życie chwilowo się rozpada, może to być początek czegoś nowego – pod warunkiem, że przestaniemy uciekać.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-01-12
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 320
Język oryginału: Polski
Dodał/a opinię:
Beata Zielonka
Dziesięć kresowych Polek z temperamentem – potrafiących samodzielnie zadbaćo swoje interesy. Anna Błocka – poszła do Stambułu za...
W 180 rocznicę pierwszego wydania ,,Pana Tadeusza" Adama Mickiewicza warto powrócić do miejsc związanych z Soplicowem i naszym Wieszczem. Modrzewiowy...