Szarpnął łańcuchami wściekły, na jego twarzy malowała się złość, czuł, jak kuło go w klatce piersiowej, a serce wołało.
Ludzie wcale się tak od siebie nie różnią i wszyscy popełniają te same błędy, mimo iż myślą, że są kreatywni i wszystko wcześniej przemyśleli.
Dwóch policjantów wyszło właśnie z komendy i jeden z nich poślizgnął się na schodach, które pokryły się lodem, ale cudem ustał na nogach. Lecąca wiązanka niecenzuralnych słów opuszczała właśnie usta ocalałego od upadku funkcjonariusza.
Szarpnął łańcuchami wściekły, na jego twarzy malowała się złość, czuł, jak kuło go w klatce piersiowej, a serce wołało.