...muszę być dobry. Im bardziej chciałem taki być, tym bardziej stawałem sę zły. Wchłonięte dusze zawróciły mi w głowie, zmieniły mnie. Patrząc w lustro, nie widziałem swojego odbicia, lecz zupełnie inną osobę, wiele złych osób, demonów.
Ludzie wcale się tak od siebie nie różnią i wszyscy popełniają te same błędy, mimo iż myślą, że są kreatywni i wszystko wcześniej przemyśleli.
Dwóch policjantów wyszło właśnie z komendy i jeden z nich poślizgnął się na schodach, które pokryły się lodem, ale cudem ustał na nogach. Lecąca wiązanka niecenzuralnych słów opuszczała właśnie usta ocalałego od upadku funkcjonariusza.
...muszę być dobry. Im bardziej chciałem taki być, tym bardziej stawałem sę zły. Wchłonięte dusze zawróciły mi w głowie, zmieniły mnie. Patrząc w lustro, nie widziałem swojego odbicia, lecz zupełnie inną osobę, wiele złych osób, demonów.