Wtedy nie wiedziała, co znaczy samotność. Nie wiedziała, jak to jest wszystkich stracić. Myślała o wolności, której już nie miała, i o nocach, spacerach po mieście, piciu grzanego piwa w towarzystwie Raziela.
Ludzie wcale się tak od siebie nie różnią i wszyscy popełniają te same błędy, mimo iż myślą, że są kreatywni i wszystko wcześniej przemyśleli.
Dwóch policjantów wyszło właśnie z komendy i jeden z nich poślizgnął się na schodach, które pokryły się lodem, ale cudem ustał na nogach. Lecąca wiązanka niecenzuralnych słów opuszczała właśnie usta ocalałego od upadku funkcjonariusza.
Las był zimny i cichy, sprawiał wrażenie wymarłego. Księżyc wyłaniający się zza ciężkich chmur zdawał się nad tą lichą chatką pochylać, jakby zaglądał do jej okien, by przyjrzeć się temu, co miał się w niej zaraz wydarzyć.
Wtedy nie wiedziała, co znaczy samotność. Nie wiedziała, jak to jest wszystkich stracić. Myślała o wolności, której już nie miała, i o nocach, spacerach po mieście, piciu grzanego piwa w towarzystwie Raziela.