reklama

Ptak, którego nie było ( koniec mojej książki )

Autor: zibi16
Czy podobał Ci się to opowiadanie? 0

- Bo ty masz coś więcej na obronę niż słowa? – uśmiechnął się. – W tobie głód życia, jakże treściwy… Ale głód niezaspokojony. Pulsuje w twojej piersi ogromne słońce jak serce słonia, krwawe i ciepłe. Tylko nie masz kogo nim ogrzać… To tylko nieruchomy żagiel na nieruchomym horyzoncie- zwisa w bezwietrznej pogodzie. Ty, moja Kasiu, też masz na obronę jedynie słowa. Pragniesz się na nowo urodzić, by poczuć przeciąg życia. Samotnie siedzisz w kuchni, nad szklaneczką zielonej herbaty i – bywa, czasami się rozmarzysz. Na moment gdzieś nad twą brodą ciekawość świata, życia, mężczyzny – po złodziejsku schowa się w rozchylonej linii ust. Ale nic się nie zmienia. Tak, tak… już niedługo… a może to już się stało?... będziesz lodową pani. W końcu sama założysz sobie opaskę na oczy i pójdziesz znaną ci ścieżką nad brzeg urwiska, gdzie będziesz klęczeć czując na sobie szydercze milczenie przepaści. Póki co, to ja jestem dla ciebie przykładem pustki, odtrącenia i rezygnacji z życia. Smakuj więc mnie dobrze, i przyzwyczajaj się.

- Przepraszam, Mateuszu, ale muszę to powiedzieć… Strasznie pieprzysz! Lubujesz się w takim czczym gadaniu. I stajesz się żałosny – wreszcie coś z siebie wyrzuciła.

- Dotknąłem gołej rany? I bunt na pokładzie? – Mateusz się ucieszył - … Widziałaś letnią porą siedzących przed blokiem staruszków? Mają zamknięte oczy, drzemią, choć czasami czymś obudzeni – gestykulują, jakby przypomnieli sobie, że jeszcze żyją. Siedzi wśród nich staruszka w kolorowej chuście na głowie – wciąż przy nadziei; otwiera pyszczek jak ryba. Pewnie ze sto lat temu była przy nadziei, ale poroniła. Teraz jak ryba wyjęta z wody rozmawia z pustką. A obok niej epileptyczni staruszkowie znów zasypiają, nie widzą jej, swych towarzyszy; są w letargu. Ot… i skończona historia. Przypatrz się im… Choć to normalne zakończenie każdej historii, to ty możesz do nich dołączyć o wiele wcześniej. Może ja i pieprzę, ale to ty jesteś zakłamana. Poza tym, jesteś jak pieczęć na urzędowym piśmie. Sucha, formalna, i krucha. Istniejąca dzięki przepisom, ich nowelizacjom, erratom, a nade wszystko – dzięki swej wierze w konwenanse. Marzy ci się gorące, pełne przygód życie lecz jedynie co możesz uczynić, to żyć przykładnie z rączkami na pościeli. I tylko dlatego, bo jesteś zakłamana i boisz się życia. Ci staruszkowie, to tylko mglista wizja sennego życia, które jest twoim udziałem. Wśród sprzętów domagających się spełnienia, obok lustra spijającego krew z twej twarzy, pośród poduszek skurczonych z zimna, z pamięcią obłędu tkwiącego w twym ciele. Ale niedługo i to będzie mglistym wspomnieniem. Staniesz się starą, zgorzkniałą bigotką i alkoholiczką. Polubisz winko, a potem wódę. Stoczysz się. I to będzie koniec pewnej historii o imieniu Katarzyna. – Mateusz wiedział, że nie powinien tak mówić, ale… chciał ją zranić.

- … Sam nie wiesz o czym mówisz. Bredzisz! No i pijesz mi gdzieś po kątach, bo od tych kilku kieliszków wina nie można się upić – wreszcie mu to wypomniała. W jej głosie czuć było pogardę i wielką niechęć; może to była już nienawiść?

- Mam słabą głowę, Kasiu. To taki feler u starego pijaka – nie przyznał jej racji, bo po co? – Cieszę się jednak, że miałaś mnie za mądrego człowieka. Ciekawe by było dowiedzieć się od kiedy byłem mądry, i od kiedy nim przestałem być? Ale tego mi nie powiesz. Zbyt to zagmatwana sprawa. Pewnie granicę należy postawić na twej urażonej duszyczce kobiecej. Łasej na blask pustych słówek, i miłych kłamstewek.

- Jesteś złośliwy i arogancki. Czy ty potrafisz rozmawiać z kobietą? Myślisz, że trzeba ją walić po łbie swym przemądrzałym, samczym poczuciem wyższości? U ciebie za grosz delikatności, a choćby i kurtuazji. Wymądrzasz się, pozujesz na filozofa – nihilistę, i oczekujesz moich zachwytów nad stekiem piętrzących się byle jak, i byle o czym – słów. Spójrz na siebie. A zobaczysz kim jesteś.

Najpopularniejsze opowiadania
Inne opowiadania tego autora

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Forum - opowiadania
Reklamy
O autorze
zibi16
Użytkownik - zibi16

O sobie samym: Napisz kilka słów o sobie
Ostatnio widziany: 2022-02-24 09:25:12